dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
11 dni temu
Pisaliśmy egzamin, gdy nagle profesor powiedział do jednej z dziewczyn, że "już skończyła" i kazał jej wyjść z sali. Chodziło oczywiście o ściąganie. Dziewczyna szybko schowała sobie ściągę w dekolt i zaczęła dyskusję, że jak to, przecież nie ściąga, niech ją przeszuka, ona nie ma ściągi i w ogóle. Profesor podszedł do niej i powiedział:

- Jako facet nie powinienem, jako nauczyciel muszę - i wsadził jej rękę w dekolt alby wyjąć ściągę.

Dziewczyna cała czerwona rozejrzała się po sali, spojrzała na profesora, który trzymał ściągę w ręku i odparła:

- Jako studentka nie powinnam, jako kobieta muszę - po czym przyładowała niezłą lepę w twarz profesora i wyszła.

O dziwo, zdała w drugim terminie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
7 dni temu
Jestem z pochodzenia Polką, ale mieszkam od kilku lat w Holandii. Mój facet to rodowity Holender, jesteśmy razem dość długo, ale nie rozumie prawie nic po polsku - ot, nauczył się kilku podstawowych zwrotów i tyle, raczej porozumiewamy się po angielsku.

Siedzieliśmy w kawiarni w gorące popołudnie, a obok nas usiadło dwóch Polaków. Typowe Mirki i Andrzeje, napuchnięte gęby, pewnie lekko pijani, popatrzyli na mnie obleśnym wzrokiem i zamówili sobie jakiś tam alkohol. Mam ładny akcent i kiedy gadałam z Alexem po angielsku, nie pokapowali się, że mogę być Polką i wszystko rozumiem.

Usłyszałam między innymi, że "dobra ze mnie c*pka", że "ciekawe, jak to robię z tym koksem, ciekawe, czy mi jego pała wychodzi ustami" i takie teksty, bo Alex jest naprawdę wielkim chłopem. Na szczęście zorientowałam się, że te buraki nie rozumieją ani słowa po angielsku, więc cicho przekazałam Alexowi, co się dzieje. Alex powoli wstał i skorzystał z niewielu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
wczoraj
Gdy moja żona oznajmiła mi, że jest w ciąży, nie posiadaliśmy się ze szczęścia.

A później lekarze postawili diagnozę. Białaczka. Konieczna jest natychmiastowa chemioterapia.

Co zrobiła moja żona? Odmówiła leczenia. Liczyło się tylko dziecko i jego zdrowie. Na nic się zdały przekonywania. "Moje życie jest nieistotne. Najważniejszy jest nasz dzidziuś".

Moja żona pokonała chorobę i dzięki swojemu bohaterstwu podarowała mi zdrową córeczkę.

Czasem zastanawiam się, skąd taka drobna istota jak moja żona ma w sobie tyle siły. Nie mógłbym jej bardziej kochać.
pozostało 1000 znaków
6 dni temu
Jeśli myślicie, że macie dziecinnego faceta, to słuchajcie, co wymyślił mój.

Robiliście może taki SUPER TRIK w podstawówce, że jeśli mieliście na początku lekcji WF, to zakładaliście strój gimnastyczny pod ubranie?

To mój 32-letni chłop wpadł na ten sam doskonały pomysł, tylko że pod ciuchy do pracy zakłada PIŻAMĘ, żeby po powrocie do domu ściągnąć ciuchy i "od razu być gotowym do spania".

Wczoraj z dumą ściągał przede mną spodnie i z upośledzonym uśmiechem pokazywał na gacie w Spidermana i krzyczał: "Patrz, i już przebrany!".

Doskonały plan, kochanie.

pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Słuchajcie tego. Jadę rano do pracy. Jestem zły, niewyspany i cholernie głodny, bo nie miałem nawet czasu zrobić sobie śniadania. Jakby tego brakowało, na mieście są ogromne korki. Tu stłuczka, tam roboty drogowe, a ja wiem, że za 15 minut mam ważne spotkanie, na które nie mogę się spóźnić.

Stoję w korku. Słyszę klaksony samochodów. Kierowca przede mną wystawia rękę przez szybę i macha nią wściekle. I ciągle te klaksony, jakby coś się stało. Może jakiś wypadek? - myślę. W końcu zaniepokojony wychylam się przez szybę i co widzę?

Chłopak w czarnym kasku zsiadł z motocykla i podszedł do starszej pani z wózkiem stojącej przy przejściu. Starowinka miała może z osiemdziesiąt lat, albo i więcej. Pokonanie każdego kroku stanowiło dla niej ogromny wysiłek. Co zrobił motocyklista? Wziął babcię pod rękę, a drugą pchał wózek. I szli tak powolutku przez przejście dla pieszych, a gdy któryś z kierowców krzyknął mu, żeby się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój chłopak jest na mnie obrażony za jakąś pierdołę i ostatnio wymyślił sobie, że nie jestem mu DO NICZEGO potrzebna, tak więc omija mnie nawet w łóżku.

Parę dni temu zaprezentował mi swoje nowe dzieło - pacynkę ze skarpety, którą naciąga na dłoń przed... wiecie czym. Nasmarował jej nawet mazakami koślawą mordę, oczy i nos. Zaprezentował mi to szkaradztwo ze słowami: "A jutro jej zrobię fryzurę, żebyś już była TOTALNIE zazdrosna! I to nie jest skarpeta - to Bożena".

No debil.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
207 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
135 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
155 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
155 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
150 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej