dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
5 dni temu
Okłamałem moją dziewczynę, mówiąc jej, że spędzam sobotni wieczór w domu, a tak naprawdę poszedłem na imprezę z koleżankami. Dowiedziała się o tym kilka dni później - a Milenka nienawidzi kłamstwa. Zdziwiłem się więc, że nie podniosła na mnie głosu ani nie zdenerwowała się nawet przez minutę. Ze stoickim spokojem powiedziała:

- Nie mogę się denerwować bo od tego robią się zmarszczki na czole.

Po czym z tym samym wyrazem twarzy uderzyła mnie w rękę tłuczkiem do mięsa. 3 razy.

Tak, mam rękę w gipsie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Marka znałam praktycznie od dziecka, mieszkał z mamą obok nas. Jego ojciec był wojskowym i rzadko bywał w domu). Pamiętam, jak całymi dniami bawiliśmy się w berka i chowanego. Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Był starszy ode mnie o rok i kiedy poszedł do szkoły, a ja nadal byłam w przedszkolu, opowiadał mi codziennie, co robił, czego się uczył i kogo tam poznał. Tak samo, gdy poszedł do gimnazjum. Do liceum też poszłam tego co on, tylko na inny profil.

Marek był cholernie inteligentny, typ dzieciaka, który zna odpowiedzi na pytania nauczyciela, ale nie myślcie, że siedział całymi dniami nad książkami, o nie. Wystarczyło, że nauczyciel powiedział o co chodzi w danym dziale, a on już wiedział, łapał. Chłonął wiedzę jak gąbka.

Mimo, że był prymusem, to miał powodzenie u dziewczyn, prawie każda się za nim oglądała: szczupły, zawsze wystrzyżony "na wojskowego" brunet o błękitnych oczach i pięknym szczerym uśmiechu. Jak się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Gdy jechałam wczoraj tramwajem, ujrzałam taką mocna wymalowaną dziewczynę. Taka jakaś osiedlowa, wiecie - leginsy adidas, superstary, czapka wpierdolka, kreski sięgające do uszu, usta na pół twarzy i takie tam. Zacznę od tego, że damulka chyba rzadko porusza się środkiem transportu zwanym "tramwaj", bo pytała ludzi w całym pojeździe gdzie znajduje się takie "urządzonko", gdzie będzie mogła sobie zakupić bilet. Kiedy już znalazła, zaczęło się szukanie drobnych w swojej torebce z adidasa. Coś gam wyciągnęła i zaczęła wkładać monety. Były to chyba 5-groszówki, bo trwało to z dobre 10 minut.

Kiedy już prawie kończyła, ostatnia moneta nie chciała wejść do środka. Więc tak sobie ją wrzucała, a ona cały czas wylatywała. W końcu pan stojący obok, widać że już był bliski popłakania się ze śmiechu, powiedział dziewczynie, żeby potarła i pokazał ręką tarcie na automacie. Jako że, tak jak wspomniałam, nastolatka nie wyglądała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
9 dni temu
Za każdym razem po kłótni, mój mąż staje przy oknie i patrzy. Patrzy smutno, jak lecą krople rzęsistego deszczu, albo pada śnieg.

Jak mi trochę przejdzie złość, a śnieg albo deszcz zaczyna padać coraz gorzej, to czasem go nawet wpuszczę.
pozostało 1000 znaków
Na wstępie powiem Wam, uprzedzając hejterów, jestem jebanym wygrywem życiowym. Pokrótce przedstawię moje życie:

Mam 17 lat, jestem w drugiej liceum na mat-fizie i wygrałem życie. Wcale nie przesadzam. Jestem wysoki, mam dobre wyniki w szkole, jestem świetny w sporcie, najlepszy z koszykówki, potrafię śpiewać tak, że dziewczynom miękną nogi, jestem przystojny. Ogółem nie mam na co narzekać. Możecie stwierdzić, że przesadzam, ale nie, po prostu wygrałem na loterii. Wzrost, umiejętności śpiewania czy uroda to rzeczy, na które nie mamy wpływu - albo się to ma, albo nie. Mi się udało, ale moim znajomym niestety nie i to o tym będzie to wyznanie.

Laski są cholernie PUSTE.

Ze względu na moje osiągnięcia lecą na mnie praktycznie WSZYSTKIE dziewczyny z liceum, nawet te starsze. Gdybym chciał, mógłbym mieć każdą, i właśnie to mnie brzydzi. To, że lecą tak bardzo na loterię genetyczną, a nie na mój charakter. Żadna nie zapyta o moje... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
10 dni temu
Wczoraj oglądałem film z moją dziewczyną i znajomymi. Kiedy pojawiła się scena erotyczna, w której pokazana była kobieta z dużym biustem, chłopaki zaczęli doceniać jej walory i prawić komplementy. Jeden z nich zażartował i rzucił do mojej dziewczyny tekstem, że pewnie też chciałaby mieć takie cycki, bo ma małe.

- Ja mam małe cycki? Haha, no co Ty, ja WCALE ich nie mam. I zaje*iście, z rozmiarem A przynajmniej się wysypiam i plecy mnie nie bolą! - odpowiedziała uśmiechnięta i wrzuciła do paszczy kolejną garść popcornu niczym nie wzruszona.

W tym samym momencie dziewczyna kumpla, która ma czym oddychać, obraziła się na niego, bo "oglądał gołe balony".

I właśnie dlatego uwielbiam moją dziewczynę. Bo lepszy uśmiechnięty i szczęśliwy mały cycek niż zakompleksiona "Pamela".

PS. Moja dziewczyna ma najpiękniejsze piersi na ziemi.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
147 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
76 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
96 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
102 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
96 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej