dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
23 dni temu
Wywaliłem z domu pasożyta, który od dawna mnie zdradzał. Ta parszywa wywłoka, która mieszkała u mnie za darmo i w zasadzie żyła całkiem na mój koszt, na odchodne powiedziała mi, żebym pamiętał, że to ONA zostawia mnie, a nie ja ją, bo ona i tak miała taki plan, więc żebym miał świadomość, że to ona ODCHODZI.

Zabawne, bo kiedy wywaliłem jej wszystkie walizy i wieszaki z ciuchami na środek podwórka o 23:30, to waliła pięściami w drzwi, żebym natychmiast zawiózł ją samochodem. Powiedziałem jej tylko jedno. Że skoro to podobno ona odchodzi i ona mnie "zostawia", to nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć jej szerokiej drogi.

I rzuciłem jej bochenek chleba, żeby nie zgłodniała po drodze - do mamusi ma jedyne 40 kilometrów.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pomimo że było to już dawno, wspomnienie tego dnia wciąż żyje w mojej głowie. Chyba nigdy o tym nie zapomnę, zresztą podobnie jak moja mama.

Kiedy byłam małą dziewczynką, bardzo chciałam mieć psa. Moi rodzice jednak nigdy mi na to nie pozwolili - pochodzę z domu, w którym wszystko zawsze było sterylne. Moja matka ma obsesję na punkcie sprzątania i jest straszną pedantką. Dlatego też nigdy nie wyobrażała sobie, żeby mieć w domu psa i zmagać się codziennie z psią sierścią na kanapie - co w sumie było według niej najbardziej optymistycznym scenariuszem. Zwierzęta od zawsze kojarzyła z brudem, smrodem i bakteriami, i nigdy nie chciała ich mieć żadnego pod swoim dachem.

Chyba tylko dzięki mojemu tacie, udało się ją namówić na żółwia wodno-lądowego. Tacie było mnie szkoda, bo widział, że bardzo pragnę mieć psa. Wiedział jednak, że matka nigdy się na to nie zgodzi. Uprosił ją więc chociaż na żółwia. W końcu nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
13 dni temu
Jestem osobą homoseksualną. Co ciekawe, moja siostra też. Oboje mamy partnerów - ja mam faceta, ona ma dziewczynę.

Nasi rodzice by umarli, gdyby się dowiedzieli, więc mamy na to swoją taktykę. Chodzimy na wspólne randki, a nasze "drugie połówki" u nas nocują. W prosty sposób. Mama myśli, że dziewczyna mojej siostry to moja dziewczyna, a mój facet - facet mojej siostry.

Jeszcze nikt się nie skapnął, że podmieniamy się w nocy pokojami. I wszyscy są zadowoleni.
pozostało 1000 znaków
Mój chłopak wiedział, że zawsze marzyłam o nietypowych oświadczynach.

Nie wiedziałam, że weźmie to tak bardzo do siebie, że postanowi ukryć pierścionek w koktajlu, który właśnie piłam, bo "myślał, że zauważę na wierzchu i że będzie dryfował, a nie że zejdzie niżej i go wypiję".

Pozdrawiam z pogotowia, wydobyli go - chirurg żartował, że mógł nie wyciągać, bo jakby się zaplątał w jelita, to przynajmniej bym go nigdy nie zgubiła.
pozostało 1000 znaków
5 dni temu
Gdy byłam w trzeciej gimnazjum, odkryłam, że podobają mi się dziewczyny. Uświadomiłam sobie to wtedy, kiedy zakochałam się w mojej przyjaciółce.

Przez wiele lat ukrywałam to przed nią, a ona chyba się nie domyśliła, choć pojawiły się dwuznaczne sytuacje w naszej przyjaźni. W pewnym momencie coś we mnie pękło, a że zawsze lubiłam poezję, napisałam do niej list z wyznaniem.

Jednak nie miałam odwagi, aby jej go podrzucić. Więc przez kilka lat chodziłam z tym listem. Po długim, i chyba najgorszym okresie mojego życia, postanowiłam w końcu coś zrobić w tym kierunku.

I zrobiłam to. Dałam jej ten list.

W dniu ślubu.

JEJ ŚLUBU.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Do tej pory sądziłem, że moja dziewczyna jest normalna, ale w sumie krótko z nią jestem, bo dopiero jakieś 3 miesiące. Ostatnio to, co powiedziała, zabiło mnie do tego stopnia, że na chwilę przestałem się do niej odzywać, muszę ochłonąć. Otóż uprawiamy już seks, tzn. od jakiegoś miesiąca, a teraz, jak nadchodził Mikołaj, ona spytała mnie, czy zrobię jej specjalny, erotyczny prezent.

Zaczęła żartować, że ma taki fetysz i marzenie, które zawsze chciała spełnić i pragnie... bałwanka z kupy. Zacząłem się śmiać, byłem pewny, że robi sobie jaja, jak zawsze, bo ona lubi się pośmiać. Niestety, to nie był żart. Wyjaśniła mi, że stolec ją kręci - lubi go dotykać, wąchać, robić z niego kształty. Chodziło jej o swój stolec. Mówi, że często po oddaniu go grzebie w muszli w specjalnej rękawiczce, którą potem wyrzuca, "żeby było higienicznie".

Zamarłem, myślałem, że zwymiotuję. Naprawdę, mało co mnie obrzydza, ale to było... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Moja mama była w miasteczku na zakupach i zadzwoniła do mnie cała podniecona, że spotkała Zenka Martyniuka. Że... czytaj dalej
0 dni temu
Moja córka miała niedawno organizowaną przebieraną choinkę w przedszkolu. Zamówiłam jej strój z internetu, miał... czytaj dalej
0 dni temu
Znajomi z klasy robili na lekcji bydło, bo nie było w sali nauczyciela. Jak to gimbusy, dziko wrzeszczeli skakali, a... czytaj dalej
0 dni temu
Mam nadzieję, że moje wyznanie trochę zmieni postrzeganie pewnej grupy społecznej, o której lubi się gadać, że... czytaj dalej
dziś
Chciałam dzisiaj zrobić coś dobrego i postanowiłam kupić dzieciakowi siedzącemu pod sklepem słodką bułkę. ... czytaj dalej