dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
268 dni temu
Mój przyjaciel jest takim typem "co to nie on", ma co dwa miesiące inną dziewczynę i raczej go nie lubię, ale mamy wspólnych znajomych, więc siłą rzeczy czasami się widzimy. Traf chciał, że pewnego razu z moją dziewczyną spotkaliśmy się z nim na grillu u kolegów.

Siadł, oczywiście, jak to on - w rozkroku, przytulając do siebie jakąś random kukłę wyrwaną tydzień wcześniej na dyskotece. Marcinek lubi "kwieciste porównania", chociaż jedyną książką, jaką w życiu przeczytał była telefoniczna na sedesie, no ale "laski na to lecą", więc udaje mądrego. Tym razem upodobał sobie szachy, więc komplementował swoją towarzyszkę: "Jesteś królową, a ja, twój goniec, bronię cię przed szachem ze strony wroga!" i takie inne bzdury. Moja dziewczyna słuchała tego z miną, jakby miała zwymiotować i podeszła do Marcinka ze słowami:

"Jak już chcesz tak gadać, to bądź szczery. Przyznaj, że ona w waszym związku będzie smętną wieżą w kącie, a... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Gdy jako małe dziecko dorastałam i dopiero poznawałam świat, byłam otwartym i uśmiechniętym dzieckiem. Nie wiedziałam, co jest złe, a co dobre i moim mottem było: "Kocham wszystkich oprócz złodziei".

Od urodzenia miałam wujka, nie był ze mną spokrewniony więzami krwi, ale był dobrym przyjacielem moich rodziców.

Miał jeden ohydny sekret. Był pedofilem.

Jako małe dziecko uwielbiałam się bawić nad oczkiem wodnym. Wujek w tym miejscu miał też domek, więc często zapraszał mnie to na słodycze, na bajkę czy po prostu spędzić czas z wujkiem, a jako 5-latka zgadzałam się i ufałam mu.

Gdy cioci chwilami nie było, wujek zamykał nas w swoim domku i zapytał mnie czy pokazać mi kotka. Ja jako, że uwielbiałam zwierzęta zgadzałam się. Pokazał mi w telefonie zdjęcie swojego członka, a na kolejnych zdjęciach jakieś gołe panie. Powiedział byśmy wyszli z domku i żebym wróciła do siebie. Rodzice nie wiedzieli.

Wszystko trwało kilka... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
210 dni temu
W tym wyznaniu opiszę wam, jak bardzo miękkie serce może mieć człowiek.

Wczesnym wieczorem, gdy dopijałem herbatę, wleciała do mojego pokoju mucha. Wielka, czarna, bardzo denerwująca mucha. Na tyle denerwująca, że miałam ochotę rozbić wszystko dookoła, żeby ją złapać.

Niestety, wszystkie moje próby dorwania jej poszły na marne. W pewnym momencie spokojnie usiadła na kubku herbaty i zaczęła schodzić na dół, do resztki słodkiego napoju. Szybko zakryłam kubek ręką i zatopiłam muchę.

Przez chwilę patrzyłam, jak pływa, stara się wydostać i złapać trochę powietrza, po czym zrobiło mi się jej niezmiernie żal. Przecież nie zasługuje na śmierć, to tylko mały, głupiutki owad.

Wyciągnęłam ją na łyżeczce i postawiłam na parapecie za oknem. Mucha doczłapała się do krawędzi i zaczeła myć się po niezbyt relaksującej kąpieli. Nie potrafiłam obserwować, jak topi się zwykła mucha, która przecież tak bardzo mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
171 dni temu
Ostatnio mój chłopak napisał mi:

- Hej, mogę napisać do mojej byłej: "co słychać"? Nie będziesz zła?

Powiedziałam, że może, nie będę mu przecież zabraniać. Po chwili dostałam od niego smsa:

-Hej, co słychać?

Tak, zerwał ze mną. I TO TAKIM KU*WA TEKSTEM.
pozostało 1000 znaków
Jestem 22-letnim studentem. Mam poważny problem, którym chciałbym się z wami podzielić. Kiedy byłem młodszy, miałem może z 7 lat, razem z rodzicami wybraliśmy się to ZOO. Ta wyprawa nie skończyła się dla mnie dobrze.

Problemy zaczęły się, gdy doszliśmy do klatek z szympansami. Zobaczyłem tam coś, czego nie powinienem widzieć w tym wieku. Włochata, siwa małpa trzymała się za penisa, obmacując go i dotykając. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, co ona robi, lecz w tamtym momencie wydało mi się to niezwykle śmieszne. Poprzedzając pytania, rodzice chyba tego nie zauważyli.

Przez cały dzień nie mogłem pozbyć się widoku małpy sprzed oczu. Gdy wróciłem do domu, chciałem wypróbować na sobie to, co robiła małpa. W tym celu poszedłem do swojego pokoju. Okazało się to bardzo przyjemne. Kiedy się bawiłem swoim fajfusem, nagle do pokoju weszli rodzice i z przerażeniem patrzyli na to co robię.

Nie wiedziałem o co im chodzi, przecież tylko... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja siostra ma córkę, wybitnie cwaną siedmiolatkę. Rozmawiałam z nią ostatnio podczas wizyty u siostry i Agatka zaczęła narzekać, że jest nieszczęśliwa.

Spytałam jej, co się stało, a ona powiedziała: "A wiesz, ciocia, zakochałam się i cierpię".
Odruchowo się zaśmiałam i spytałam jej, czy przypadkiem nie jest za młoda na miłość?

Ona od razu mnie spiorunowała wzrokiem i walnęła: "A ty nie jesteś przypadkiem za stara?"

Mam 29 lat. Czas się szykować do grobu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
129 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
149 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
143 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
149 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
155 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej