dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Ostatnio pisała jakaś dziewczyna, która ma wyrzuty sumienia, bo miała iluś tam partnerów i na dodatek zdradziła raz chłopaka, że jej leży na żołądku i tak dalej, więc się musi pożalić. Mnie nie jest przykro, wcale.

Zdradzam moją dziewczynę od zawsze i dalej będę to robił. Mam dwie "koleżanki", z którymi nie wyobrażam sobie związku, bo są głupie i nieżyciowe, ale nie mogę żyć bez ich ciał, więc się z nimi spotykam. Moją dziewczynę kocham emocjonalnie, ale fizycznie jest tak 6/10, dlatego nie widzę powodu, żeby się nie spotykać z tamtymi.

Ona o tym nie wie i się nie dowie. Nie czyta tej strony, w ogóle się nie domyśla, że ja czytam. Po co to piszę? Ano po to, żeby pokazać wam, jak myśli większość waszych "cukiereczków". W domu słodziutki, miły, a na boku posuwa inne laski - tak jak ja. Niestety. To jest instynkt samca, my jesteśmy do tego stworzeni, żeby zaliczać jak najwięcej kobiet a monogamia to wymysł XXI wieku.

Tyle... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 16 lat i jakoś ostatnio zdecydowałem, że nadszedł czas zgolić włosy łonowe na zero i zobaczyć, jak to jest.

Wszystko przygotowałem, wziąłem długi prysznic, ładnie się tam i ówdzie obciąłem, no i oczywiście musiało zostać kilka niedobitków, których za Chiny Ludowe nie dało się ściąć.

Próbowałem, próbowałem i nic. W końcu się poddałem, bo skóra i tak była mocno podrażniona. No więc wychodzę z wanny, wszystko pięknie uprzątnięte, maszynka umyta, owłosienie zebrane w jedno miejsce czekało na wyrzucenie. No i tu się pojawił problem. Co z tym zrobić?

Łazienka i ubikacja jest oddzielnie, więc spuszczenie w kiblu odpada. Łazienkowy kosz na śmieci? Nope, kochana mamusia musiała mi to zrobić i wyrzucić śmieci akurat tego dnia, a że jestem półmózgiem, to nie założyłem nowego worka i teraz stał sam pusty kosz.

No nic, myślę, myślę i nie pozostało mi nic innego, jak wywalić dowody zbrodni do klasycznego śmietnika pod... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
204 dni temu
Nigdy nie zapomnę projektu, który z okazji święta zmarłych miałam przygotować do szkoły. Każdy uczeń musiał zbadać historię swojej rodziny i namalować na kartonie kolorowe drzewo genealogiczne.

Jestem adoptowana. Moi rodzice adopcyjni nigdy nie ukrywali tego przede mną. Uznali, że będzie lepiej, jeśli od najmłodszych lat będą mówili mi tylko prawdę. Moi biologiczni rodzice zginęli w wypadku, gdy miałam dwa latka, toteż w ogóle ich nie pamiętam. Uznałam, że wymigam się chorobą i nie oddam projektu, by nie rozgrzebywać starych ran, a przede wszystkim nie robić przykrości rodzicom adopcyjnym. Widziałam, że mama bardzo to wszystko przeżywa.

Tamtego dnia obudziłam się rano po nocy spędzonej przy otwartym oknie. Miałam chyba gorączkę, cel osiągnięty. Uradowana zeszłam do kuchni, by poszukać jakichś lekarstw i wtedy ją zobaczyłam. Moja mama siedziała przy stole i kończyła sporządzać dla mnie drzewo genealogiczne. Było piękne,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
51 dni temu
Pamiętam, że gdy byłam jeszcze w okresie dojrzewania, ostro pokłóciłam się ze swoją mamą. Padło wtedy wiele nieprzyjemnych słów, przez co moja mama sfrustrowana mocno szarpnęła mnie za włosy. Byłam na nią tak wściekła, że zwyzywałam ją od suk i wykrzyczałam jej w twarz, że jej nienawidzę, chociaż wcale tak nie myślałam, bo moja mama jest najwspanialszym i najmilszym człowiekiem chodzącym po Ziemi.

Później słyszałam, jak mama całą noc spędziła na płaczu. Nigdy nie przeprosiłam jej za te słowa, które wtedy padły z moich ust. Na przestrzeni lat nie wyobrażam sobie życia bez niej. Wspiera mnie na każdym kroku, jest dla mnie najlepszą przyjaciółką i najpiękniejszym aniołem stróżem.

Nie rańcie swoich mam okropnymi słowami, na pewno będą to długo przeżywać. Mamo, dziękuję Ci za wszystko. Nie potrafię słowami opisać, jak bardzo Cię kocham.
pozostało 1000 znaków
Moja dziewczyna jest bardzo silna. Umie znieść każdy ból. Zapalenie otrzewnej? Nic strasznego. Cesarskie cięcie? Nawet się nie skrzywiła. Bardzo obfity okres? Jeszcze się uśmiechała. Drut wbity w rękę? Narzekała tylko, że nudzi się podczas czekania na karetkę.

Ale dziś wybuchnęła. Po raz pierwszy płakała z bólu. Ona RYCZAŁA. Rzucała się na wszystkie strony. Nie chciała się uspokoić, błagała o to żebym ją zabił, tylko po to aby nie czuła tego bólu.

Cóż, przynajmniej wiem, że moja luba nie lubi pobierania krwi.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
17 dni temu
Jestem ze swoim chłopakiem od kilku miesięcy i naprawdę go kocham, on mnie też. Dlatego chcę zdobyć się na szczerość i przyznać się, że kiedyś byłam mężczyzną. Myślicie, że się wkurzy?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
171 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
100 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
163 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
120 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
126 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej