dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Piszę to nie po to, żeby wzbudzić waszą zazdrość, a po to, żeby każda z was poczuła, że i na was przyjdzie pora, że i wam się w końcu uda. Życzę każdemu z was, żeby przeżył taką miłość, żeby spotkało go to, co spotkało mnie w Walentynki w zeszłym roku. Postanowiłam się tym z wami podzielić i może komuś wleję w ten sposób trochę nadziei w serduszka.

Rozstałam się z chłopakiem - zdarza się, na pewno każdy z was przeżył jakieś rozstanie. Moje było o tyle koszmarne, że zeszło się w momencie, w którym straciłam dziecko. Dosłownie w odstępie kilku dni mój partner powiedział, że jednak to nie to i nie jest w stanie ze mną dłużej być. Że po poronieniu, które oboje koszmarnie przeżyliśmy, udzieli mi wsparcia, ale mam nie liczyć na to, że kiedykolwiek coś się między nami jeszcze wydarzy.

Byłam załamana. Pogrążona w tak ciężkim mroku, że nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek się z tego wygrzebię. Urlop chorobowy w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dłużej już nie wytrzymam, muszę się z kimś tym podzielić. Nie wiem co mam zrobić z moim chłopakiem, któremu ostatnio już całkowicie odbiło. Kiedy 2 miesiące temu wróciłam z pracy do domu i zastałam go w pozycji "do porodu" mój mózg najwidoczniej wyparł ten widok i zapomniał o tym w oka mgnieniu. Po prostu to zignorowałam. Teraz wiem, że to był pierwszy znak i już wtedy trzeba było działać.

Mój Michaś zawsze był kreatywny. Urzekało mnie w nim to, że ma tyle zainteresowań i że nie jest typowym nudnym grzybem sprzed telewizora. Ostatnio wymyślił sobie, że będzie uprawiał breakdance. No spoko, jakoś specjalni mnie to nie obeszło. Zaczęłam to zauważać dopiero, kiedy z naszego mieszkania znikało coraz więcej ozdób i dekoracji, bo mój kochany tłukł wszystko wymachując swoimi przeszczepami w pozycji do góry nogami. Ostro się wkurwiłam, kiedy zbił mój ulubiony wazon - pamiątkę po prababci. Ale okej, rozumiem, że to był wypadek. Prosiłam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Ona
228 dni temu
Byłem szczeniakiem, zostawiając ją dla innej.

Po pewnym czasie zrozumiałem, że byłem z dziewczyną, która kochała mnie najbardziej, troszczyła się o mnie, o moje zdrowie, o to, czy jestem najedzony, wyspany. Pomagała mi w każdym problemie, potrafiła wysłuchać i wspierać tym, że po prostu ze mną była.

Kłótnie nie były kłótniami, bo długo nie mogliśmy bez siebie wytrzymać. Była zazdrosna o każdą drobnostkę, tęskniła, gdy nie było mnie kilka chwil. Te rzeczy sprawiały, że czułem się potrzebny, że miałem dla kogo normalnie funkcjonować.

Szkoda, że nie dotarło to do mnie wtedy, kiedy jeszcze nie było za późno.
pozostało 1000 znaków
217 dni temu
Już prawie od roku pracuję w jednej z najbardziej znanych fabryk w Polsce. Poznałam już wielu ludzi, jest kilka osób, z którymi złapałam szczególny kontakt. Pracuję z kolegą, który jeszcze do niedawna był jak brat, zwierzał mi się, czasem po pracy spotykaliśmy się na chwilę na jakieś piwko. Jakiś czas temu rozstał się po pięciu latach związku, wtedy czułam się najbardziej potrzebna, jednak u mnie szans nie miał, ponieważ mam już faceta.

Przechodząc do sedna. Kolega poznał dziewczynę, dość szybko zaczęli być ze sobą i któregoś dnia zaprosił mnie i mojego chłopaka na weekendowy wyjazd w góry. Pomyślałam z moim facetem, że to niezły pomysł, mieliśmy w planach gdzieś pojechać ale wiadomo, że w towarzystwie zawsze weselej. Wyjazd planowany był około 10 jednak parę rzeczy nam jeszcze wyskoczyło i spóźniliśmy się trochę. Oczywiście kolega zrozumiał, ale wchodząc do auta od koleżanki nie usłyszeliśmy nawet: "cześć", więc już... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
186 dni temu
Oświadczyłem się dziewczynie, z którą jestem od dłuższego czasu.

Odpowiedziała nie, bo "rozwód w tych czasach kosztuje za dużo".

Co zrobiłem nie tak?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
183 dni temu
Ostatnio mam wrażenie, że jestem skończonym debilem. Zauważyłem na plecach mojej dziewczyny ślady paznokci, jakby ktoś ją intensywnie drapał... wiadomo przy czym. Ja tak nie robiłem, dlatego spytałem, skąd je ma?

Powiedziała: "Aaaa, to nasz kot mnie podrapał, śpij". I zasnąłem szczęśliwy.

Dopiero rano mi się przypomniało, że, do ch*ja wafla, nigdy nie mieliśmy kota.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Mój kuzyn skończył prawo tylko po to, żeby po fakcie pozwać swoich rodziców o to, że zmusili go do studiowania... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam wczoraj kartkę wciśniętą w doniczkę z kwiatkiem. Wyjęłam ją ostrożnie i przeczytałam:

"Mamo,... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy dzwoni mój budzik, a ja nie wstaję, mój pies wskakuje na łóżko i zaczyna mnie lizać, ciągnąć za kołdrę,... czytaj dalej
dziś
Michałek boi się ryb. To bardzo dziwne, bo kiedy przechodzi w sklepie obok działu rybnego, musi odchylać głowę,... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem z moim partnerem parą praktycznie od gimnazjum, czyli znamy się ponad 10 lat. Nudzi nam się w związku, to... czytaj dalej