dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
8 dni temu
Od kilku lat mam problemy z zasypianiem. Z tego powodu codziennie wieczorem wychodzę na godzinny spacer. Po powrocie jestem tak wykończony, że zasypiam praktycznie od razu.

Dzisiaj niestety zaskoczył mnie deszcz. Postanowiłem, że schowam się na przystanku. Stanąłem pod wiatą i tak jakoś z nudów obserwowałem kropelki wody, które spływały po szybie. Po chwili pojawiła się tam też jakaś dziewczyna, która pewnie tak jak ja szukała schronienia przed deszczem.

Dopadła mnie taka ostra rozkmina, bo skoro patrzę na szybę, to tak naprawdę patrzę na szybę, czy na to co się za nią znajduje? Mój mózg wkręcił się na wysokie obroty i chyba się trochę zawiesiłem. Niestety w tym momencie ta dziewczyna zbliżyła się do mnie i zapytała:

- Którym autobusem mogę dotrzeć do twojego serduszka?

A że ja chwilowo wpadłem w wir myślenia, odpowiedziałem:

- Nocny odjechał dobre pół godziny temu, musisz se zamówić taksówkę.

No i zjebałem, znowu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
13 dni temu
Jestem mamą bliźniaków, które właśnie weszły w najgorszy wiek na świecie, więc od paru tygodni nie mam okazji zrobić kupy w samotności, uczesać się, umalować ani ogolić nóg i wyglądam jakby mnie znaleźli w lesie dwa miesiące temu.

Trzyletnie potwory nie chcą mnie słuchać, mam więc taki mały patent. Kiedy wołam chłopaków, żeby się zebrali, a oni mnie ostentacyjnie ignorują, wówczas siadam na kanapie, nalewam sobie kawy i mówię na cały głos: "Aaaale mi się dobrze odpoczywa, ale relaks...".

I wyobraźcie sobie, że te dwa kmioty materializują się wtedy w ułamku sekundy.
pozostało 1000 znaków
9 dni temu
Pisaliśmy egzamin, gdy nagle profesor powiedział do jednej z dziewczyn, że "już skończyła" i kazał jej wyjść z sali. Chodziło oczywiście o ściąganie. Dziewczyna szybko schowała sobie ściągę w dekolt i zaczęła dyskusję, że jak to, przecież nie ściąga, niech ją przeszuka, ona nie ma ściągi i w ogóle. Profesor podszedł do niej i powiedział:

- Jako facet nie powinienem, jako nauczyciel muszę - i wsadził jej rękę w dekolt alby wyjąć ściągę.

Dziewczyna cała czerwona rozejrzała się po sali, spojrzała na profesora, który trzymał ściągę w ręku i odparła:

- Jako studentka nie powinnam, jako kobieta muszę - po czym przyładowała niezłą lepę w twarz profesora i wyszła.

O dziwo, zdała w drugim terminie.
pozostało 1000 znaków
4 dni temu
Jestem z pochodzenia Polką, ale mieszkam od kilku lat w Holandii. Mój facet to rodowity Holender, jesteśmy razem dość długo, ale nie rozumie prawie nic po polsku - ot, nauczył się kilku podstawowych zwrotów i tyle, raczej porozumiewamy się po angielsku.

Siedzieliśmy w kawiarni w gorące popołudnie, a obok nas usiadło dwóch Polaków. Typowe Mirki i Andrzeje, napuchnięte gęby, pewnie lekko pijani, popatrzyli na mnie obleśnym wzrokiem i zamówili sobie jakiś tam alkohol. Mam ładny akcent i kiedy gadałam z Alexem po angielsku, nie pokapowali się, że mogę być Polką i wszystko rozumiem.

Usłyszałam między innymi, że "dobra ze mnie c*pka", że "ciekawe, jak to robię z tym koksem, ciekawe, czy mi jego pała wychodzi ustami" i takie teksty, bo Alex jest naprawdę wielkim chłopem. Na szczęście zorientowałam się, że te buraki nie rozumieją ani słowa po angielsku, więc cicho przekazałam Alexowi, co się dzieje. Alex powoli wstał i skorzystał z niewielu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
3 dni temu
Michałku, opowiem to publicznie, bo i tak wszyscy twoi znajomi - i nie tylko - doskonale znają już tę historię. Pamiętasz, jak odkryłam, że tego samego dnia, w którym mi się oświadczyłeś, dymałeś już Milenkę z pracy? To może opowiedzmy wszystkim, co wydarzyło się później.

Pamiętasz, jak Milenka nagle przestała się do ciebie odzywać? Nie było to bez powodu. Milenka dowiedziała się, a jakże, ode mnie, że masz narzeczoną, bo uwierzyła ci, że jesteś singlem.

Twoi wszyscy znajomi już wiedzą, co zrobiłeś i jakim jesteś gnojem. Pierścionek zaręczynowy oddałam do lombardu, twoje rzeczy są w workach, przywiozłam ci pod mieszkanie. A za hajs ze sprzedanego pierścionka nawpieprzamy się z Milenką w McDonald'sie do porzygu - bo w sumie zostałyśmy koleżankami.

Łączy nas wspólny mianownik. Gardzimy tobą, śmieciu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
5 dni temu
Słuchajcie tego. Jadę rano do pracy. Jestem zły, niewyspany i cholernie głodny, bo nie miałem nawet czasu zrobić sobie śniadania. Jakby tego brakowało, na mieście są ogromne korki. Tu stłuczka, tam roboty drogowe, a ja wiem, że za 15 minut mam ważne spotkanie, na które nie mogę się spóźnić.

Stoję w korku. Słyszę klaksony samochodów. Kierowca przede mną wystawia rękę przez szybę i macha nią wściekle. I ciągle te klaksony, jakby coś się stało. Może jakiś wypadek? - myślę. W końcu zaniepokojony wychylam się przez szybę i co widzę?

Chłopak w czarnym kasku zsiadł z motocykla i podszedł do starszej pani z wózkiem stojącej przy przejściu. Starowinka miała może z osiemdziesiąt lat, albo i więcej. Pokonanie każdego kroku stanowiło dla niej ogromny wysiłek. Co zrobił motocyklista? Wziął babcię pod rękę, a drugą pchał wózek. I szli tak powolutku przez przejście dla pieszych, a gdy któryś z kierowców krzyknął mu, żeby się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
133 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
153 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
153 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
147 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
150 dni temu
Ten moment, gdy chcesz napisać jakieś fajne wyznanie, ale w twoim życiu nie dzieje się nic ciekawego.... czytaj dalej