dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Witam was, z racji tego, że nie mogę zasnąć, postanowiłam podzielić się z wami tym, co mi się ostatnio przytrafiło.
Ulewny wieczór umilałam sobie piwkiem i dobrym filmem. Skończył mi się boski trunek i mimo później pory i deszczu, postanowiłam udać się na pobliską stację po kolejne butelki. Drogę przemierzyłam półbiegiem i, jak na księżniczkę przystało, kupiłam dwie błyszczące od szronu, zimniutkie Perły - i rzucam się w drogę powrotną.

Pierwszą prostą przebyłam migiem, za winklem natomiast zorientowałam się, że ktoś pędzi w moją stronę. Patrząc przez ramię dostrzegłam wielkiego, łysego dresa. Po szybkiej kalkulacji w głowie stwierdziłam, że szanse ucieczki mam znikome, ale też nie mam przy sobie nic wartościowego, czym mogłabym wykupić swoją wolność u Sebka. Wypaliłam zatem: "Mam w kieszeni 5,60zł, nic niewarty telefon, w siatce dwa zimne piwa i w ręku jednego szluga. Jeżeli coś cię interesuje, to bierz, oddam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 16 lat. Zawsze, jak muszę iść do łazienki to jest zajęta. Mam 3 siostry i mieszkam w domu z babcią i rodzicami, więc wygląda to jak w Kiepskich. Pewnego razu pilnie musiałam iść do łazienki, a akurat mój tata ją zajmował.

Poszłam wtedy za dom i tam się załatwiłam, nie miałam wyjścia. 2 godziny później ojciec zaczął kosić trawę. Niestety, najechał na moją kupę. Ubrudziła się cała kosiarka.

Tata zaczął wrzeszczeć do mamy: "Justyna, dzwoń do Rysia, żeby w końcu złapał tego swojego psa, którego chyba karmi sterydami, patrz, jakie kupsko!".


Miałam nadzieję, że żartował, ale ojciec poszedł z pretensjami do sąsiada i kazał mu czyścić kosiarkę.

Rodzice muszą jak najszybciej zrealizować ten projekt na drugą łazienkę.
pozostało 1000 znaków
Mam 17 lat i pracuję w niewielkiej lodziarni. Mam na tyle mały ruch, że większość klientów doskonale znam i wiem co zawsze zamawiają. Zdarzają się nawet klienci, którzy przychodzą tylko wtedy kiedy jestem ja, a nie inne moje zmienniczki. I o jednym z takich klientów chciałabym opowiedzieć.

Zawsze, kiedy jestem koło południa, przychodzi do mnie pan w podeszłym wieku. Ma problemy ze słuchem i ze wzrokiem, ale mimo to zawsze jest uśmiechnięty. Zawsze prosi mnie o loda w plastikowym kubeczku, które mamy do napojów. Normalnie nie powinno się sprzedawać tak lodów, ale rozumiałam, że starszy pan mógł upuścić rożek i po prostu było mu tak wygodniej. Nie zwróciłam nigdy uwagi na to czy je loda zaraz po otrzymaniu, czy mu smakuje, tylko od razu zajmowałam się innymi klientami.Natomiast dzisiaj nie miałam kolejki i uważnie przypatrzyłam się co robi.

Starszy pan wziął łyżeczkę, włożył do kubka z lodem. Ten następnie delikatnie włożył do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
7 dni temu
Moja (już była) dziewczyna prawdopodobnie ma dziś najgorszy dzień w życiu.

Nie układało nam się i postanowiłem z nią zerwać, ale nie jestem chamem, żeby robić to np. przez telefon, więc zabrałem ją na "kolację pożegnalną" i tam miałem jej delikatnie powiedzieć, że uczucie się wypaliło, ale możemy zostać przyjaciółmi, że jestem dobrym gościem i nie chcę jej skrzywdzić, ale po prostu już nie dam rady.

Powiedziałem jej to bardzo łagodnie, ważąc słowa, a ona wstała, chwyciła się za twarz i uderzyła w głośny płacz. Zobaczyli to zgromadzeni goście restauracji i, uwaga, chyba im się wydawało, że poprosiłem ją o rękę, bo zaczęli bić brawa i krzyczeć "gratulacje".

Dopiero, kiedy wylała na mnie napój, chyba pokapowali się, że coś tu nie gra. Dzięki za "pomoc".
pozostało 1000 znaków
13 dni temu
Jestem opiekunką w przedszkolu. Chodzi do nas niewidomy Kamilek, który wymaga specjalnej opieki, ale rodzicom zależało, żeby chłopiec od czasu do czasu bawił się ze zdrowymi dziećmi. Kamilek często jest obiektem żartów kolegów, którzy nazywają go ślepcem i pytają: "Jakie to uczucie, gdy nigdy nie będziesz mógł zobaczyć swojej matki?". Po jednym z takich żartów Kamilek rozpłakał się i długo musiałam go uspokajać.

Na drugi dzień przyszedł do przedszkola w koszulce z napisem: "Może nie widzę mojej mamy, ale ona widzi was. I następnym razem spuści wam srogi łomot".

1:0 dla mamy :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam Tindera. Od jakiegoś miesiąca. I jestem Facetem. Tyle musicie wiedzieć na początek.

Mój profil jest ustawiony na wyszukiwanie kobiet i mężczyzn. Wiek i odległość na maksa. Mam dwa zdjęcia. Na zdjęciach jestem piękną, długonogą blondynką z niezłym ciałem.

Serio - jeśli nie macie co robić w długie wieczory - polecam. Dla studentów socjologii to nawet ciekawy temat na pracę magisterską. Będąc laską jakieś 9 na 10 polubień kończy się sparowaniem. Statystycznie - jakieś 80% lasek na Tinderze szuka dziewczyn do trójkąta - i to nawet nie dla siebie, tylko dla swoich facetów. 10% lasek jest na Tinderze z nudów i chce po prostu pogadać. Pozostałe 10% to pewnie faceci, jak ja.

Co do facetów - 99% chce zaruchać - i tu śmieszna sytuacja. Skoro tacy cwaniacy, chojraki, to schodzimy na temat dominacji. Moja propozycja, jako pięknej blondynki - „pójdę z Tobą do łóżka, jeśli dasz się wyruchać w dupę moim dildo”. I w tym momencie męska duma... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
262 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
191 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
196 dni temu
Jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pizzy. Ostatnio przeczytałam w internecie o dniu... czytaj dalej
6 dni temu
Jestem młodym mężczyzną, potrafię zarobić na siebie, ale powiem szczerze, że nie przelewa mi się za bardzo.... czytaj dalej
6 dni temu
Wyjaśnijcie mi proszę o co tu chodzi, bo moje zdolności pojmowania tutaj wysiadają. Dlaczego Polki na Erasmusie... czytaj dalej