dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Nie ocenia się książki po okładce, dlatego też zgodziłam się na spotkanie, kiedy dostałam takową propozycję. W moim wieku nie można już wybrzydzać.

Do rzeczy. Specjalnie na randkę wyszłam chwilę wcześniej z pracy, przed tym odstroiłam się jak stróż w Boże Ciało, ewentualnie jak szczur na otwarcie kanału. Pełen make-up, włosy, kiecka, obcasy. No jak to młodzi mówią - sztooos!
Z potencjalnym-przyszłym-kandydatem umówiliśmy się w centralnym punkcie miasta. Już z daleka widzę takie ciele-mele, ale przecież uciekać nie będę. Łapię tego byka za rogi! To był błąd... WielBŁĄD.

Żeby nie przedłużać. Koleś na spotkanie w kawiarni przyniósł swój własny termos z kawą (!!!); kiedy kulturalnie - aczkolwiek dosadnie obsługa zwróciła mu uwagę, że tu jednak należy coś zamówić - poprosił o wodę.

Przez całe 10 minut (bo tyle trwało spotkanie) opowiadał o swojej matce, która na nas czeka, bo przecież ona musi mnie poznać. Kiedy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kupiliśmy babci telefon komórkowy - starszy model, ale taki, żeby dało się z niego pisać SMSy. Nauczyliśmy babcię, jak to się robi i od kilku dni jesteśmy ofiarą jej znakomitych żartów.

Pisze mi i mojej siostrze SMSy typu: "Panie pilocie, dziura w samolocie!", albo "Dzień dobry, przywiozłem węgiel na opał, proszę zejść na dół" - a my nie mamy sumienia jej uświadomić, że jeśli mamy zapisany numer, to doskonale wiemy, od kogo te SMSy przychodzą. Na obiedzie u babci trzymaliśmy twardo tę wersję, że nie wiemy, kto to nam wysyła i opowiadaliśmy zaaferowani, jakie ktoś robi nam śmieszne dowcipy.

Niech ma trochę radości. Kochamy ją!
pozostało 1000 znaków
WTF
dziś
Mam 15 lat. Moi rodzice, oboje grubo po 40stce, spędzili całe wczorajsze popołudnie siedząc cicho jak mysz pod miotłą. Zgasili światła we wszystkich pokojach - w moim również. Kazali mi założyć słuchawki do laptopa i "nie śmiać się głośno, żeby nie było słychać że ktoś jest w domu". Usiedli przy świeczce i nawet nie odpalili Na Wspólnej - choć żyją tym badziewiem. Ojciec przez 10 minut otwierał puszkę piwa, żeby nie było słychać syknięcia. Matka brała kąpiel po ciemku. Pies chodził w kagańcu, żeby przypadkiem nie zaszczekał.
...

Ksiądz chodził po kolędzie.
pozostało 1000 znaków
wczoraj
Na świecie jest pełno złych ludzi. Takich, którzy hejtują pomaganie biednym, bo każdy z nich to na pewno pijak i nierób, a na ulicy jest z własnej winy. Na pewno bił żonę, zaniedbywał dzieci, chlał i grał w kasynie, to "ma za swoje".

Na świecie jest też pełno dobrych ludzi. Takich, którzy umieją pomóc tym, którzy bez tej pomocy nie są w stanie odbić się od dna. I ja dziś usłyszałem, że jestem takim właśnie człowiekiem, kiedy oddałem wszystkie pieniądze z portfela staruszkowi, który siedział pod okoliczną Biedronką. Usłyszałem, że jestem dobry, bo "wyglądam na bogatego, a dałem bardzo dużo, nie 50 groszy".

Nie czuję się dobry. To był po prostu mój obowiązek. Jakbym sam, sześć lat temu, nie dostał takiej kwoty, to do dzisiaj byłbym bezdomnym mieszkającym w kartonie. Ja otrzymałem pomocną dłoń - teraz podam ją każdemu, kto tego potrzebuje.

Dobro wraca.
pozostało 1000 znaków
7 dni temu
W święta zobaczyłam się po dłuższym czasie z dalszą rodziną. Ciocia i wujek gratulowali mi, że ładnie napisałam maturę i że dostałam się na studia, że już pierwszy semestr zaraz będzie za mną. Tkwili w tym zachwycie, dumni, wujaszek już szykował kopertę w kuchni, przyuważyłam jak szłam do łazienki.

Potem powiedziałam im, że mój kierunek studiów to socjologia.
Nie dostałam koperty.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam prawie 20 lat, rok temu odbyła się moja studniówka. Wspomnę też, że jestem bardzo ładną dziewczyną i poszłam na nią z moim chłopakiem, którego wszyscy z klasy znali tylko ze zdjęć. Zaraz po tym jak dojechaliśmy na wydarzenie jego sportowym autem, wszystkie koleżanki zaczęły się na niego patrzeć. Nie powiem, mój chłopak jest bardzo przystojny, a dodatku gra w drużynie piłkarskiej, więc jest bardzo wysportowany.

W każdym razie, impreza się zaczęła. Oczywiście był polonez, kwiaty dla nauczycieli, a potem alkohol lał się litrami. W końcu poszliśmy na parkiet z całą klasą. Mój chłopak okręcił mnie kilka razy, aż zrobiło mi się nie dobrze, więc poszliśmy razem do toalety. Poprosiłam go o wodę, poszedł i przyniósł mi, poprawiło mi się.

Siedzieliśmy zamknięci w kabinie toaletowej dla niepełnosprawnych, a ona była bardzo duża. Usiadłam mu na kolanach i się zaczęło. Zaczął mnie dotykać i całować, zrobiło się naprawdę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Moja 18-letnia córka zaszła w nieplanowaną ciążę, bo wynalazła w internecie przepis na "ziołową mieszankę... czytaj dalej
0 dni temu
Moja córka ostatnio oznajmiła mi, że ona wie, skąd się biorą dzieci. Ma dopiero 5 lat, nie opowiadaliśmy jej z... czytaj dalej
0 dni temu
Któregoś wieczoru siedzieliśmy z chłopakiem przed komputerem i jak zwykle oglądaliśmy jakieś głupoty w... czytaj dalej
0 dni temu
Może powiecie, że zrobienie w jednym miesiącu prawa jazdy, a także patentu sternika jachtowego i skok na bungee to... czytaj dalej
0 dni temu
Mój brat zapytał, czy może pożyczyć moją maszynkę do golenia - chciał mi zasadzić ten żart, że się zgodzę,... czytaj dalej