dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
265 dni temu
Niektórzy mówią, że receptą na udany związek jest wzajemny szacunek, lubienie tych samych rzeczy, słuchanie tej samej muzyki, blablabla.

Ja uważam, że to mój związek jest idealny.

Nie jest to najlepsze, kiedy chłopak cię chroni za wszelką cenę i nosi na rękach.

Idealnie jest wtedy, kiedy podstawia ci nogę, żebyś się wywaliła w zaspę śniegu, zdycha ze śmiechu, a potem podnosi cię, otrzepuje i mówi: "No, jeszcze coś z ciebie będzie". A ciebie to bawi.

I za chwilę to ty go wrzucasz w zaspę.

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
499 dni temu
Dwa miesiące temu wróciłam do szkoły po dłuższej przerwie spowodowanej pobytem w szpitalu. Na początku roku w moim domu wybuchł pożar. Ogień zajął całe mieszkanie i dopiero strażacy wydostali nas na zewnątrz.

Wciąż mam widoczne blizny na twarzy i moja pewność siebie spadła do zera. Wyobraźcie więc sobie, co czuję, gdy od dwóch miesięcy na dywaniku przed drzwiami mojego zastępczego mieszkania codziennie znajduję czerwoną różę.

Nie mam pojęcia, kto ją tam kładzie. Zawsze, gdy wracam ze szkoły, ona już tam jest.

Dziękuję. Takie gesty przywracają sens życia.
pozostało 1000 znaków
467 dni temu
Mój chłopak zostawił mnie dokładnie w dzień, w którym wypadała nasza piąta rocznica. Poinformował mnie o tym, uwaga, na Facebooku, bo "nie miał akurat czasu", żeby się spotkać. Mieliśmy plany na przyszłość, chcieliśmy od września razem zamieszkać.

To by było na tyle, smutna historyjka, zdarza się, "a mógł zabić"...

Ooo, nie nie, moi drodzy - to dopiero początek. Kiedy przyjechał do mnie po swoje ostatnie rzeczy, zapomniał zabrać tablet. Zachowałam się jak bydlak, ale weszłam na jego Messengera i przeleciałam ostatnie wiadomości - w końcu nie byliśmy już parą.

Wybrałam sobie najciekawsze fragmenty z tego co wyczytałam w jego dyskusjach z różnymi dziewczynami - oczywiście podczas tego, gdy jeszcze byliśmy parą.

Napisałam, że nie możemy się spotkać i oddam mu te graty "na dniach".

Dzisiaj, czyli w poniedziałek, kurier przyniósł mu rano paczkę. Otworzył ją i znalazł tam swój tablet, na który "przypadkowo" spadło mi coś... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Byłam wczoraj z moim 4-letnim synem w Biedronce. Mój Tomek jest chory na zespół Downa. Szłam z nim za rękę i widziałam spojrzenie każdego człowieka skierowane na nas. Niektórzy krzywo patrzyli, a niektórzy po prostu wodzili za nami wzrokiem.

Gdy byłam w dziale, gdzie znajdują się rzeczy szkolne, bo miałam kupić zeszyty dla mojego drugiego, starszego syna, zderzyłam się z jakąś dziewczyną, na oko miała może 15 lat. Przeprosiła, cofnęła się wózkiem i minęła nas, nawet się za nami nie oglądając.

Takie zachowanie chciałabym widzieć u innych ludzi.

Chore dziecko to nie jest małpa w zoo.

pozostało 1000 znaków
463 dni temu
Wracam ostatnio do domu z pracy, nakupowałem piw na wieczór, a już na wejściu słyszę, jak moja kobita nadaje przez telefon z jakąś koleżanką:

- Słuchaj, ta gofrownica, którą mi pożyczyłaś, jest doskonała. Nie dość, że mi pięknie pofalowała włosy, to jeszcze mają większą objętość. Moja obecna nie daje takich efektów.

Myślę sobie, baba oszalała. Kto normalny robi se włosy gofrownicą?

Dwa tygodnie później moja kobita miała urodziny. Myślę, zrobię jej prezent. Polazłem do Saturna, kupiłem najdroższą gofrownicę, jaką mieli.

Przychodzę do domu, moja kobita siedzi i udaje, że czyta gazetę. Mówię jej: kotku, zamknij oczy i rozluźnij się. Podłączam gofrownicę do prądu, biorę jej włosy, kładę na to rozgrzane coś i zamykam drugą częścią.

Dalej chyba nie muszę opowiadać. Seks? Mogę o nim zapomnieć do końca roku. Sen? Na wersalce w salonie śpi się fatalnie. Wspólne zakupy? Za karę muszę z nią łazić co drugi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
376 dni temu
Moja babcia to niezwykle piękna kobieta. Mama powtarza mi, że odziedziczyłam po niej wygląd, choć ja uważam, że daleko mi do babci. W rodzinie często mówiło się, że w młodości mężczyźni wręcz uganiali się za nią. Mimo to babcia kochała tylko jednego z nich - mojego dziadka, z którym spędziła 40 szczęśliwych lat. Po jego śmierci babcia długo nie mogła dojść do siebie. Przestała o siebie dbać, prawie nie wychodziła z domu. Martwiło mnie to, dlatego postanowiłam jej pomóc.

Założyłam babci konto na portalu randkowym dla seniorów. Oczywiście babcia o wszystkim wiedziała i choć uważała, że to zły pomysł, zgodziła się. Krótko po rejestracji napisał do niej pewien mężczyzna. Zaczęli rozmawiać codziennie, babcia zdradziła mi, że chyba poznała bratnią duszę. Widziałam, że z dnia na dzień jej stan się poprawia. Babcia znowu zaczęła wychodzić do ludzi, a nawet zaprosiła mnie na wspólną wycieczkę rowerową. To wtedy wyjawiła... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moim mężem od 17 lat. Wiele dróg za nami, łez, złości, miłości, nerwów, kłótni i godzenia się. A... czytaj dalej
0 dni temu
Jadę sobie autobusem z pracy, dzień jak co dzień. Wsiadają chłopcy, lat może mieli po 12-14 maksymalnie.... czytaj dalej
0 dni temu
Jakiś czas temu zacząłem się spotykać z taką Justyną ze starszej klasy. To świetna laska - ładna, mądra,... czytaj dalej
0 dni temu
Wracałam ze szkoły, gdy on, chłopak o dobre kilka lat starszy ode mnie, zawołał mnie, żebym podeszła na chwilę.... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem facetem, a nie raz szyję sobie sam dziurę w kieszeni i robię w domu pranie. Odkurzam i uwielbiam gotować... czytaj dalej