dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
299 dni temu
Do mojego obecnego, ukochanego chłopaka i innych, którzy żyją przeszłością:

Jeśli czegoś żałujecie, napiszcie to proszę na kartce czy ukochanej osobie i dajcie sobie jakiś upust. Wybaczcie sobie błędy i spróbujcie myśleć o przyszłości. Jeśli tego nie zrobicie, nikt tego za Was nie zrobi. Nie psujcie chwili obecnej myślami o czymś co było i na co być może nie mieliście wpływu. Czasu nie cofniecie, ale wszystko można naprawić.

Wierzę w Was.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem młodą kobietą, mam 23 lata. Skończyłam studia, a dokładnie jestem przedszkolanką. Zawsze o tym marzyłam. Mieszkam w niedużym mieście, dostałam pracę w prywatnym przedszkolu. Uwielbiam kontakt z dziećmi.

Mój koszmar zaczął się tydzień temu - nie dostałam miesiączki, mdłości, zawroty głowy, uderzenia gorąca,nerwowość. W ciąży nie jestem - to pewne - ostatni stosunek odbyłam jakieś pół roku temu. Poszłam do ginekologa, diagnoza: wczesna menopauza.

Dlaczego ja? Osoba, która kocha dzieci, która marzy o stworzeniu rodziny. Miałam w planach urodzić trójkę, nawet czwórkę dzieci, ale nie! NIGDY NIE BĘDĘ MATKĄ.

Wzięłam urlop , nie potrafię chodzić do pracy, patrzeć na te uśmiechnięte buzie. Nie wiem co zrobić.
pozostało 1000 znaków
Poznałam mężczyznę. Chodziliśmy na tradycyjne randki do restauracji. Wiecie. Pełna kultura, romantyzm, kwiaty, spacery w świetle księżyca i tulenie się przy zachodzie słońca.
Wszystko szło bardzo powoli. Spotykaliśmy się tylko we dwójkę i każde spotkanie było starannie zaplanowane. Piotrek uprzedzał mnie, że najpierw chce mnie poznać, a póki nie będziemy pewni czego chcemy, nie jest zainteresowany sferą seksualną. Wszystko szło cudownie.

Czułam się szczęśliwa i doceniana. Wyobrażałam sobie nasze poukładane, wspólne życie. Piotrek był perfekcjonistą. Nie było miejsca na nieład. Miał tylko jedną wadę. Gdy się nie widzieliśmy, porozumiewaliśmy się przez Facebooka. Nie mam wielkich wymagań dotyczących stylu pisania, nie chodzi mi o żadne wspomagacze typu emotnikony, ale najzwyczajniej w świecie pisemnie nie mogliśmy się dogadać. Długo nie odpisywał, choć zazwyczaj wyświetlał od razu.

Często gdy już pisał, to na zupełnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
430 dni temu
Zadzwoniłem wczoraj do mojej dziewczyny, bo chciałem z nią poważnie porozmawiać. Tak naprawdę planowałem z nią zerwać, bo strasznie mnie męczy związek z nią i czuję, że nic z tego nie będzie. Chciałem być fair, więc poprosiłem ją o spotkanie. To miał być krótki spacer, na którym wszystko jej wyjaśnię.

Wiedziała, że to coś ważnego, bo jej zapowiedziałem przez telefon, że to naprawdę pilna sprawa. Zjawiła się na czas, usiedliśmy na murku i podałem jej Tymbarka, którego kupiłem wcześniej w monopolowym po drodze. Otworzyłem swojego, a ona swojego i nagle wybuchnęła płaczem. Powiedziała, że tego się nie spodziewała, ale mogła się domyślić, skoro mówiłem, że to bardzo ważne spotkanie. Nie czaiłem, o co chodzi, jak na to wpadła, że ją rzucam.

Pokazała mi swój kapsel od napoju. Miała pod nim napisane: "Wyjdziesz za mnie?". Rzuciła mi się w ramiona, że jak najbardziej, że nie mogła się doczekać i że super to zrobiłem, bo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
113 dni temu
Ostatnio szłam w nocy z przyjaciółką przez wrocławski park, kiedy to nagle drogę przejechał nam żul na hulajnodze.

Nawet on ma ciekawsze życie ode mnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem policjantką, od pół roku pełnię czynną służbę.

Ostatnio przed służbą mój narzeczony zrobił mi okropna awanturę, o to że nie ma mnie w nocy w domu, że w łóżku mu brakuje mnie, że tęskni za wieczornymi seansami filmowymi - ogólnie o to, że dla mnie najważniejsza jest kariera i praca - było mi strasznie przykro. Szłam do pracy z ogromnymi wyrzutami sumienia, że po raz kolejny zostawiam go samego w domu w sobotni wieczór, ale cóż, taka praca, nic nie mogę na to poradzić. Oboje wiedzieliśmy na co się godzimy.

Wieczór był spokojny, aż do momentu w którym nie dostaliśmy wezwania do awantury i bijatyki pod jedyną dyskoteką w naszym mieście. Pojechaliśmy na miejsce zdarzenia. Wiecie kto brał udział w bójce? Tak, mój narzeczony. Doznałam szoku, ale to nie był koniec emocji, które los mi zgotował na ten wieczór.

Mój narzeczony miał przy sobie 2 gramy amfetaminy i ewidentnie był pod jej wpływem - co później wykazały badania... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Planowałam od miesięcy wyjazd służbowy do Gdańska, który miał mi zapewnić wspaniały kontrakt. Kupiłam zły... czytaj dalej
0 dni temu
Moja mama była w miasteczku na zakupach i zadzwoniła do mnie cała podniecona, że spotkała Zenka Martyniuka. Że... czytaj dalej
dziś
Mój chłopak wiedział, że zawsze marzyłam o nietypowych oświadczynach.

Nie wiedziałam, że weźmie to tak... czytaj dalej
0 dni temu
Znajomi z klasy robili na lekcji bydło, bo nie było w sali nauczyciela. Jak to gimbusy, dziko wrzeszczeli skakali, a... czytaj dalej
dziś
W modzie są aktualnie tatuaże. Tatuażyści to dość specyficzny zawód i wiążą się z nim różne, czasami dziwne... czytaj dalej