dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Szłam parę dni temu po wąskim chodniku między blokami, jest tam droga wewnętrzna i straszne koleiny. Lał deszcz, było lodowato, biegłam na rozmowę o pracę. Usłyszałam, że z tyłu nadjeżdża samochód, odruchowo odeszłam najbardziej na bok, jak tylko się dało. Niestety, auto przyspieszało, zdążyłam tylko kątem oka zobaczyć uśmiechniętą gębę tego buraka i... chlust.

Oblał mnie wodą z kałuży, celowo skręcił w koleinę - zlał mnie lodowatą deszczówką od stóp do głów, a byłam tak ładnie ubrana... Dosłownie w sekundę łzy mi podeszły do oczu, taki gnojek, taki chamski żart, jeszcze mi pomachał, dumny ze swojego "dowcipu"... I to machanie go zgubiło.

Chwilę później usłyszałam głośne DUP i nie wierzyłam własnym oczom. Facet przydzwonił z impetem w murek stojący nieopodal, nie zauważył, że kończy się droga. Wysiadł oszołomiony i jeszcze nigdy z taką satysfakcją nie spytałam: "Nic się panu nie stało?", jednocześnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
5 dni temu
Zadzwoniła do mnie dziewczyna i pyta mnie, jak bardzo zależy mi na moich książkach i grach. Powiedziałem, że to głupie pytanie, BARDZO zależy i co ona zamiar niby z nimi zrobić, że tak się pyta.

Odparła, 100% poważnym tonem, że "na środku półki siedzi pająk, a ona nie wyobraża sobie inaczej się go pozbyć, niż ogniem i stoi z dezodorantem i zapalniczką".
Chyba nigdy w takim tempie nie biegłem do mieszkania.

PS. Dla tych, co nie lubią niedokończonych historii - naprawdę stała w kącie z tym dezodorantem, znam ją na tyle, że wiem, że mogła mówić poważnie.
pozostało 1000 znaków
5 dni temu
Kiedy wyprowadzałam się zapłakana od męża, który zdradzał mnie od roku z 18-letnią gówniarą, chwycił mnie za rękę i powiedział: "Przecież wiesz, że jesteś słaba, nie odejdziesz, nie masz na świecie niczego, poza mną. Niedługo się zobaczymy".

I miał rację, zobaczyliśmy się. Dzisiaj, na sali sądowej, kiedy sąd orzekł rozwód z jego winy i został na lodzie, bez grosza przy duszy, mieszkania i godności.

Pozdrawiam wszystkie babki, pamiętajcie - jesteście silniejsze, niż wam się wydaje.
pozostało 1000 znaków
7 dni temu
Pamiętam to jak dziś: wyszedłem do sklepu po małe zakupy. Chodnikiem, tuż obok marketu, szła piękna dziewczyna. Machnęła ręką w moją stronę, krzycząc uśmiechnięta: "no siemanko!". Nie wiedziałem o co jej chodzi, bo z pewnością jej nie znałem, ale odpowiedziałem.

Machała do obcego psa, uwiązanego na smyczy pod sklepem.

Tak poznałem moją obecną dziewczynę. W życiu nie zamienię jej na nikogo innego.
pozostało 1000 znaków
6 dni temu
W ostatnią sobotę wyszłam ostatecznie i oficjalnie z friendzone. Jak się okazuje, to wcale nie jest takie trudne.

Byłam jedną z druhen na ślubie mojego przyjaciela i jego, teraz już, żony. Za tydzień wyprowadzają się razem do Niemiec i więcej go nie zobaczę.

Można? Można.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
7 dni temu
Ostatnio obchodziliśmy z żoną piątą rocznicę ślubu. Z tej okazji zaprosiłem ją na kolację.

Myślałem, że jak zwykle wyjdzie średnio, ze sprzeczką i marudzeniem. Ale, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, spędziliśmy bardzo miły wieczór.
Tylko, że ona się wcale nie odzywała...

Pod koniec wieczoru zapytałem, czy źle się czuje, czy coś się stało. A ona odparła, że "była cicho raz w roku, żeby zrobić mi prawdziwy prezent".

No i się jej udało.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moim mężem od 17 lat. Wiele dróg za nami, łez, złości, miłości, nerwów, kłótni i godzenia się. A... czytaj dalej
dziś
Jadę sobie autobusem z pracy, dzień jak co dzień. Wsiadają chłopcy, lat może mieli po 12-14 maksymalnie.... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak wrócił wczoraj z pracy i pierwsze co zrobił to krzyknął w drzwiach:

- Aresztuję Cię za... czytaj dalej
dziś
Odkąd pamiętam, zawsze podobały mi się starsze kobiety. Ich ubiór, sposób poruszania się. Zawsze chciałem mieć... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 19 lat. Z różnych powodów byłam zmuszona w zeszłym roku pojechać na parę miesięcy do jednego z zachodnich... czytaj dalej