dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
35 dni temu
Jechałam dzisiaj z synem autobusem. Na jednym z przystanków wsiadły dwie dziewczyny, na oko jakieś 15 lat. Jedna z nich miała dość widoczną nadwagę, ale w Anglii to akurat żadna sensacja. Usiadły za mną. Synek akurat jadł bułkę słodką. Jedna z dziewczyn nie omieszkała skomentować tego.

- Zobacz jak ten młody wpierdala tę bułkę. Nie dość, że jest ujebany, to jeszcze matka go spasie jak świnię. Ale co się dziwić jak matka też do najchudszych nie należy.

- Ej, cicho! To może być Polka!

- Na pewno nie, Polki tak nie karmią dzieci.

Trochę było mi przykro, ale wzięłam chusteczki, wytarłam małemu rączki i buzię, odwróciłam się do nich i po prostu powiedziałam:

- Jeśli Polki tak nie karmią dzieci to czym Ciebie matka karmiła, że wyglądasz jak wyglądasz i jeszcze brak Ci kultury osobistej gówniaro!?

Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale dziewczyny puściły buraka i już nic więcej nie powiedziały. Jedna z nich wyszeptała cichutkie: "PRZEPRASZAMY".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
23 dni temu
Mój dziadek to śmieszek stulecia. Poważnie. Tak, wiem, "wyjdź za tego wariata" - jakbym był staruszką, to pewnie bym to zrobił, bo Henio jest zajebisty, a babci się, niestety, zmarło.

Dziadek lubi robić różne jaja i ostatnio popisał się numerem stulecia.

Założył czarne okulary w celu udawania niewidomego i uwiązał na sznurku małego prosiaka, bo niedawno urodziły mu się maluchy. Szedł z tym prosiakiem na sznurku wzbudzając powszechne zainteresowanie, a później ostentacyjnie wszedł z tym prosiakiem do marketu.

Skonsternowany ochroniarz powiedział mu natychmiast, że ma wyjść, że nie wolno tu wchodzić ze zwierzętami. Dziadek burknął, że to pies-przewodnik i ma prawo, a ochroniarz: "Panie, jaki przewodnik, przecież to świnia!".

Dziadek mistrzowsko udał zaskoczenie i krzyknął oburzony: "Cooo? Dali mi świnię?!?!".

Nie wiem, jak on to wykombinował, ale mam zamiar na starość być dokładnie taki sam.
pozostało 1000 znaków
17 dni temu
Jakąś godzinę temu jechałam z mamą przez miasto. Na światłach jakaś typowa Karyna w czarnym BMW wyjechała na czerwonym. Moja rodzicielka odruchowo zatrąbiła, bo miałybyśmy rozwaloną maskę.
Młoda dziewczyna uchyliła szybę i przegryzając gumę zaczęła krzyczeć:

- O ja pie*dolę, haha, Ty masz raka, haha niedoje*ana jakaś, haha!

Moja mama wysiadła z samochodu na środku skrzyżowania, podeszła do jej auta i po prostu kopnęła w przednie światło jej auta z taką siłą, że się rozwaliło. Wsiadła do samochodu i pojechałyśmy nie zwracając uwagi na wiązankę Karyny.

Tak, moja rodzicielka wygrała z chorobą, co widać bo straciła włosy i nosi chustę. Jestem z niej dumna.
pozostało 1000 znaków
7 dni temu
Odkąd znam mojego męża, to co rano robi sobie dokładnie taką samą kanapkę. Kroi bułkę wpół, smaruje z obu stron masłem i daje do środka plaster sera i plaster wędliny.

Któregoś razu spytałam go, czemu ciągle tak robi i czy mu się nie nudzi jeść w kółko takie same kanapki?

On na to: "A to można robić inne?". Przysięgam, że aż mnie zatkało. Mówię mu, czy on sobie robi jaja, czy jak? Od tego czasu Patryk co rano podnieca się, ile teraz możliwości stoi przed nim otworem i jakie fantazyjne opcje mu przychodzą do głowy.

Dzisiaj rano wstał i z wypiekami na twarzy powiedział: "A dzisiaj zrobię z kiełbasą i ogórkiem!". I cieszył się jak dziecko.

Z kim ja żyję.
pozostało 1000 znaków
9 dni temu
Byłam z synkiem w schronisku dla zwierząt, bo Adaś od zawsze marzył o psie, ja zresztą też. Przechadzaliśmy się między boksami, zewsząd szczekały na nas zestresowane zwierzaki, ciężko było tak po prostu wybrać jednego.

W pewnej chwili Adaś wypatrzył małą, czarną suczkę - miała wystające dolne ząbki i wyglądała bardzo żałośnie. Pogłaskał ją przez kraty, a suczka od razu zaczęła machać ogonem. Powiedział, że to właśnie ją chce zabrać do domu. Spojrzałam na tę małą, pokraczną istotkę i zapytałam Adasia, czy aby na pewno chce takiego pieska, bo obawiałam się, że, jak to dziecko, może "znudzić się" jej wyglądem.

Adaś drapał ją przez kraty, suczka z wywalonymi ząbkami merdała wesoło ogonem, a synek powiedział: "Nie, mamo, bierzemy ją. Ona wcale nie jest inna ani gorsza, jest po prostu wyjątkowa".

I tak Gaja trafiła pod nasz dach. Od roku są nierozłączni. Gaja go kocha, a Adaś? To, że ma zespół Downa nie znaczy, że jest gorszy. Jest po prostu wyjątkowy.

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
6 dni temu
Byłam wczoraj na zakupach w galerii. Poszłam tam razem z tatą. Pochodzę z ubogiej rodziny, ale mój tata trafił ostatnio 5 w totka i chciał mi kupić wszystko, co tylko mi się podobało. Zrobiłam wtedy swoje pierwsze duże zakupy. Miałam kilka worków z różnych sklepów.

Jak wyszliśmy z jednego podziękowałam tacie za zakupy i ucałowałam go w policzek. Po chwili usiedliśmy na ławeczce, aby odpocząć. Do mojego taty podszedł facet i zapytał czy jest zadowolony z mojej usługi i czy teraz on może mnie zabrać na zakupy i małe "co nieco" do łazienki.

Tata bardzo się zdenerwował i przywalił gościowi w zęby, tak, że ten spadł na podłogę.

Nigdy nie widziałam, żeby tata się na kogoś zdenerwował, a co dopiero coś takiego. Powiedział mi tylko, że wcześniej tak dostał tylko mój były chłopak. Faktycznie nie widziałam byłego od prawie roku, odkąd poszłam na studia.

Nie wiedziałam, że mój tata jest dla mnie zrobić tak wiele. Bardzo go kocham.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
147 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
76 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
96 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
102 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
96 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej