dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
225 dni temu
Dowiedziałam się, że posiadam "dzienniczek menstruacyjny". Problem w tym, że to nie ja go założyłam i prowadzę.

Mój facet ma kalendarzyk, w którym zaznacza, kiedy mam dni płodne, kiedy zbliża mi się okres i tak dalej.

Dorwałam to i pytam go, co to ma znaczyć, bo nie przypominam sobie, żebyśmy planowali dziecko, z resztą dlaczego tak wnika w moją prywatność? I co oznaczają te dziwne skróty literowe przy dniach, bo nie mogę tego rozszyfrować.

Zachichotał i przyznał się, że to jego "linia potencjalnej obrony" i nazwał to... Księgą Potępionych. Teraz najlepsze.

Zbliżający się okres jest notowany jako DL - albo na żółto, albo na czerwono. Przyznał się, że to skrót od... DZIKA LOCHA. Żółty oznacza "blisko strefy rażenia", a czerwony - "uciekać, nie odzywać się, idzie okres".

Do tej pory mam mieszane uczucia i nie wiem, czy się z tego śmiać, czy zdzielić go w łeb.

Przynajmniej jest skrupulatny.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
109 dni temu
Byłyśmy wczoraj z koleżanką świadkami najdziwniejszej sceny od bardzo dawna.

Wstąpiłyśmy do kawiarni po latte i zobaczyłyśmy go. Młody chłopak siedział przy stole i popijał kawę. Nie miał iPhona, nie miał laptopa, nie robił snapa kubkowi, nie sprawdzał niczego na tablecie. Po prostu pił kawę i obserwował jadące za oknem samochody.

"Normalnie psychopata", powiedziała moja koleżanka. A ja aż zapragnęłam wyłączyć telefon...

Kto tu jest psychopatą? On czy wszyscy ludzie dookoła?
pozostało 1000 znaków
291 dni temu
W tym tygodniu minęła 10. rocznica śmierci mojego taty. Gdy byłam małą dziewczynką, śpiewał mi kołysankę do snu.

Gdy miałam 18 lat, leżał w szpitalu i walczył z rakiem. Role się odwróciły. Teraz to ja śpiewałam mu kołysankę do snu.

Nie słyszałam tej kołysanki, przez wiele lat, aż do wczoraj. Mój mąż zaśpiewał mi ją przed snem, a potem przytulił i pocałował na dobranoc.

Okazało się, że jego mama śpiewała mu taką samą, gdy był mały.
pozostało 1000 znaków
Nie wyobrażacie sobie, jak ciężko mi o tym pisać. Zapewniam, że to autentyczna historia i w zasadzie trochę się obawiam, że zostanę rozpoznana, bo raczej nie przytrafiło się to nikomu innemu...

Byłam z kolegami i koleżankami na basenie miejskim. Nie umiem pływać, ale weszłam na taką głębokość, żeby nic mi się nie stało. Pluskałam się, rzucaliśmy sobie piłkę wodną i ogólnie było śmiesznie. Do czasu.

Wyszłam się poopalać i zaraz miałam zamiar znowu wejść do wody. Przechadzałam się brzegiem basenu i jeden z moich kolegów (nie wiedząc, że nie umiem pływać), pobiegł do mnie i wepchnął mnie do wody. Głębokiej. Może nie mocno, ale na tyle, że dostałam ataku paniki i zaczęłam potwornie machać rękami, podtopiłam się, bo nie czułam dna pod stopami.

Na ratunek wskoczył mi drugi kolega. Wszedł do wody, złapał mnie i podniósł nad poziom, tak, żebym przestała panikować. Powiedział - zobacz, nic ci nie jest, trzymam cię.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
116 dni temu
Znacie to uczucie gdy wygrywacie 20 milionów?

No,ja też nie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
216 dni temu
Pochodzę z małej miejscowości, która liczy jakieś 5 tysięcy mieszkańców. Wychowywałam się w porządnej rodzienie, moja matka jest nauczycielką chemii w pobliskim gimnazjum, a ojciec lekarzem. Mam też starszego o dwa lata brata.

Na ogół byłam grzecznym dzieckiem, później grzeczną nastolatką. Nie chodziłam na imprezy, dużo czasu spędzałam przy książkach.

Zaszłam w ciążę w wieku szesnastu lat z chłopakiem starszym o trzy lata, który pochodził z prawniczej rodziny. Mój chłopak kazał mi usunąć ciążę, mówił, że nie zajmie się dzieckiem, jeżeli je urodzę. Cała miejscowość plotkowała o mnie. Głównie padały teksty w stylu „jak to córka lekarza i nauczycielki mogła się puścić”.

Rodzice także się ode mnie odsunęli. Moja ciąża była dla nich hańbą. W tamtej chwili odechciało mi się żyć. Nie obchodziło mnie zdanie innych osób. Mówili ciągle „usuń”, „dziecko to problem, w tak młodym wieku”. Nie miałam w tamtej chwili nikogo,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
113 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
105 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
62 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
68 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
42 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej