dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Pewnego dnia robiłam zakupy w zwykłym, małym sklepie spożywczym. Przede mną w kolejce stał starszy pan i robił niewielkie zakupy.

-12.70 - powiedziała ekspedientka.

Staruszek zaczął liczyć pieniądze. Liczy,liczy i ze zmartwioną miną patrzy na zakupy. W końcu powiedział:

- To jednak bez mleka poproszę.

Ekspedientka ze zdziwioną miną pyta:

- A ile panu brakuje?
-50 gr - odpowiada, szukając po kieszeniach z nadzieją, że coś znajdzie.

Bez zastanowienia otworzyłam portfel i położyłam brakujące 50 groszy na ladzie. Pan był bardzo zaskoczony moją reakcją. Spojrzał na mnie i ze łzami w oczach powiedział:

- Od dawna mnie takie szczęście nie spotkało. Dziękuję Ci z całego serca.

Uśmiechnęłam się i powiedziałam, że przecież to tylko pieniądz. Zrobiło mi się bardzo ciepło na duszy.

Pomagajmy!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
190 dni temu
Moja koleżanka Amerykanka powiedziała mi, że skoro Trump wygrał wybory, to ona wyprowadza się ze swojego kraju.

Powiedziała: "Żegnaj Ameryko, witaj Kalifornio". Rozumiecie?
pozostało 1000 znaków
Byłam z nim dość długo, raz było dobrze, raz źle, jak to w związkach bywa. Kłóciliśmy się, godziliśmy - i tak w kółko, bo on nie wiedział co to szczerość i brak kłamstw w związku, jak i dotrzymywanie obietnic. W końcu pokazał kim jest naprawdę, a kim nie jest.

Ostatnio pojechałam do niego, aby z nim porozmawiać. Niby było okej między nami, ale na drugi dzień coś mu się nagle odwidziało i zaczął mnie obrażać gdy byłam u niego w domu. Wyszłam na przystanek i czekałam na autobus, żeby wrócić do domu, kiedy jego matka wparowała i zwyzywała mnie publicznie od dziwek i szmat. Używała wiele innych gorszych epitetów.

Na koniec dodała, że ON ZE MNĄ ZRYWA.

On się na to zgodził. Typowy maminsynek i człowiek, który tak naprawdę kobiet nie szanuje, choć tak słucha się mamy. Zaznaczam, że to on biegał za mną gdy było źle, raz miał wywalone we mnie całkowicie po czym nagle obiecywał, że się zmieni i przepraszał.

Jego matka... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
409 dni temu
Gdy byłam mała, zamarzył mi się... kurczak. Taki żywy. A że mieszkam w mieście, to sprawa była nieco utrudniona. Postanowiłam zatem, że wezmę jajko, będę je ogrzewać i postawię rodziców przed faktem dokonanym, gdy ptaszek się wykluje (wiedziałam, że w innym wypadku nici z kurczaka).

Wzięłam zatem pierwsze jajo z brzegu. Ogrzewałam je trzymając w rękawie lub kładąc na kaloryferze. Pełna konspiracja. Nie wiem, ile to trwało (coś około tygodnia), ale w końcu zaczęłam się niecierpliwić, a że pojęcie o działaniu jajka miałam znikome, to postanowiłam się w końcu przyznać rodzicom do mojego ewentualnego dziecka i spytać się, kiedy mogę się spodziewać wyklucia.

Okazało się, że przez jakiś czas troskliwie opiekowałam się jajkiem ugotowanym na twardo.
pozostało 1000 znaków
Nigdy w życiu nie wchodźcie w galerię na telefonie rodziców. Nigdy. Niech wasza ciekawość zostanie uśpiona na wieki i niech Was Bóg broni przed otwarciem tego złowrogiego folderu.

Tacie "zepsuł się telefon", więc podrzucił mi go, żebym pogrzebał i sprawdził, co tam nie gra. Oczywiście wystarczyło tylko przeinstalować softa, ale diabeł mnie podkusił i kliknąłem w ikonkę galerii. Niby chciałem sprawdzić, czy nic ważnego mu nie przepadnie, czy nie zgrywać obrazów na kartę, ale tak, to była durna ciekawość.

Jeśli myślicie, że po zobaczeniu nagiej matki w jednoznacznej sytuacji to wcale nie największy horror w życiu, to Was uświadomię - największy. Chyba wydłubię sobie oczy.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem osobą niepełnosprawną, od kilku lat jeżdżę na wózku inwalidzkim. Stało się to na skutek nieszczęśliwego wypadku. Należę do optymistów, co pomogło mi szybko poradzić sobie z problemami, które spotkały mnie w życiu. Nie użalam się nad sobą, po prostu dziękuję losowi za to co mam.

Nauczyłam się żyć na wózku i jestem szczęśliwą kobietą. Jeszcze do niedawna mieszkałam z rodzicami, którzy często pomagali mi w codziennych sprawach. Jedyne, czego potrzebowałam do szczęścia to pies - jestem ogromną miłośniczką zwierząt. Niestety moi rodzice są już w podeszłym wieku i nie chcieli zdecydować się na pupila. Wiedzieli, że to masa obowiązków. A ja, z wiadomych przyczyn, nie jestem zdolna do wychodzenia z nim na dwór. Więc temat ucichł a ja, jak zwykle, przyzwyczaiłam się do tego jak jest.

Rok temu poznałam mojego chłopaka Marka. On też jeździ na wózku. To niewiarygodne, że odnaleźliśmy się nawzajem i możemy być razem. Układa... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
171 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
100 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
163 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
120 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
126 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej