dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte

reklama

Mój luby jest strasznym śpiochem. Wstawanie przed 12 to dla niego niemalże samobójstwo, ale niestety ma na godzinę 9 do pracy.
Pewnego cudownego ranka wstał jak zwykle strasznie zaspany i zaczął swoją poranną toaletę. Gdy już skończył, wyszedł ze swoim ekwipunkiem (portfel + śniadanko) do auta, by jechać do pracy. Jakież wielkie było jego zdziwienie, gdy zamiast portfela pod pachą ujrzał rolkę papieru toaletowego.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

Historię tę znam z opowieści mamy. Działo się to, gdy miałam 3-4 lata. Byłam grzeczną dziewczynką, gdy mama dała mi zabawki i prosiła, bym przez chwilę pobawiła się sama, słuchałam się. Mama wychowywała mnie sama.

Któregoś dnia po nieprzespanej nocy z powodu choroby poprosiła mnie, bym pobawiła się sama, a ona zamknie na chwilę oczy, bo bardzo jej się kleją. Posłusznie zrobiłam to co mi kazała.
Bardzo zmartwiłam się tym, że kleją jej się oczy, pomyślałam, że to coś niebezpiecznego. Poszłam więc do łazienki po mokrą gąbkę. Mama obudziła się:
- Córcia, co robisz?
- Myję ci oczy, żeby ci się nie kleiły.

Mama śmiała się do momentu, w którym uświadomiła sobie, że nie sięgam jeszcze do umywalki w łazience ani zlewu w kuchni. Poprosiła, abym pokazała jej gdzie zamoczyłam gąbkę. Wszystko byłoby w porządku, gdybym nie umyła jej oczu wodą z sedesu.
Więcej już przy mnie nie zasnęła :)
pozostało 1000 znaków

reklama

283 dni temu
Był to grudzień 2010.

Pierwszy raz w życiu pojechałam na harcerskie zimowisko, stres przed wyjazdem wręcz mnie pożerał, ponieważ wiedziałam, że będę tam jedną z najmłodszych osób. Wyjazd okazał się wcale nie być katastrofą, całe dni spędzaliśmy na stoku, gdzie byłam w swoim narciarskim żywiole, wracaliśmy pod wieczór i nawet nie miałam siły ani czasu zatęsknić za rodzicami.

Mówiłam, że wyjazd wcale nie okazał się być katastrofą? Faktycznie tak było.... DO CZASU.

Spaliśmy w salach po ok 15 osób na łózkach, czułam się nieswojo w nowym miejscu, więc codziennie w nocy budziłam się parę razy. Pewnej feralnej nocy obudziłam się jak zwykle, ale tym razem coś mi nie pasowało. Wszędzie zalatuje moczem, jest mi mokro, niewygodnie... mój mały dzięwięcioletni mózg przeanalizował dane i wystawił wniosek: ZSIKAŁAM SIĘ DO ŁÓŻKA.

Byłam pełna paniki, bo wiedziałam, że jak prawda wyjdzie na jaw, to nie będę miała życia. Po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
283 dni temu
Mam bardzo wrażliwą młodszą siostrę; typowa przyszła artystka - zamiast jak reszta gówniarzy siedzieć przed komputerem, ona rysuje. A jak już siądzie, to po to, by pisać opowiadanie. Jest zdolna, ale tworzy swoje rysunki w takim tempie, że większość po prostu wyrzucamy, a zostawiamy tylko te wyjątkowo dobre, co sprawia jej małą przykrość. Dodatkowo jej wrażliwość drażni wszystkich wokół, bo rodzice opiekują się obecnie siostrą nr 2, której brakuje kilku miesięcy do skończenia trzech lat (w gwoli ścisłości, siostra nr 1 nie ma żadnych wyrzutów o mniejsze zainteresowanie ze strony rodziców, sama chętnie im pomaga).

W tym momencie siostra ma 12 lat i od ponad miesiąca jest w pierwszym w swoim życiu quasi "związku".
Jak ludzie o tym słyszą, zaraz są uwagi, że to nieładnie, bo to przecież dzieci, po co tak na siłę udawać dorosłych, lepiej żeby wzięli się za naukę.
A prawda wygląda tak, że ten "chłopak" jest największym wsparciem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
283 dni temu
Parę lat temu złamałem rękę. Najpierw stwierdzono złamanie w wyrostku łokciowym. Za jakiś czas inny lekarz dołożył do tego jeszcze pęknięty kłykieć. Ponosiłem więc sobie trochę czasu gips.

Kiedy po pewnym czasie jechałem na jego zdjęcie, zostało wykonane kolejne prześwietlenie. Doktorka spoglądając na nie stwierdziła "że przecież tutaj nie ma żadnego złamania". Wytłumaczyłem więc, że było ono trochę ponad miesiąc temu, a dzisiaj liczę na zdjęcie gipsu.

Zaczęliśmy się śmiać z całej sytuacji. Normalnie tak się śmiałem, że jakimś sposobem złamałem palca uderzając o stół...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
283 dni temu
Historia o tym jak dostałam metkę wyrachowanej s*ki bez uczuć.

Na początku liceum, poznałam przypadkowo Tomka. Chodził do równoległej klasy i zobaczył mnie na korytarzu, gdy wypadły mi książki. Pomógł mi, przedstawił się i jeszcze tego samego dnia napisał do mnie na fejsie. Tak zaczęła się nasza znajomość, która później przerodziła się w coś więcej.

Tomek był idealny, Dobrze wychowany, bardzo zabawny, mądry, troskliwy a do tego z pasją - kochał koszykówkę nad życie, mówił, że jest to jego dziewczyna nr 2. Spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę, nawet w dni szkolne - razem wtuleni uczyliśmy się na sprawdziany.

Starałam się chodzić na wszystkie jego mecze i kibicować mu z całego serca.Wiedziałam, że to dla niego ważne, imponował mi tym, tak samo moim rodzicom i znajomym. Nawet nauczyciele uważali, że do siebie pasujemy i zawsze serdecznie się do nas uśmiechali.

Pewnego dnia którego prawdopodobnie nigdy nie zapomnę,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

reklama

najlepsze w poczekalni
45 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
64 dni temu
Znacie to że można wstać "lewą nogą"? Ja właśnie tak miałem, już od pobudki miałem pecha.

Wstając z... czytaj dalej
64 dni temu
Moja dziewczyna zawsze ciągnie mnie ze sobą na zakupy. Nie lubię tego i wręcz wychodzę z siebie kiedy ona... czytaj dalej
37 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
49 dni temu
Chciałem odświeżyć sobie starsze wersje "American pie". Postanowiłem obejrzeć je z dziewczyną, a że jej rodzice... czytaj dalej

reklama