dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Mój luby jest strasznym śpiochem. Wstawanie przed 12 to dla niego niemalże samobójstwo, ale niestety ma na godzinę 9 do pracy.
Pewnego cudownego ranka wstał jak zwykle strasznie zaspany i zaczął swoją poranną toaletę. Gdy już skończył, wyszedł ze swoim ekwipunkiem (portfel + śniadanko) do auta, by jechać do pracy. Jakież wielkie było jego zdziwienie, gdy zamiast portfela pod pachą ujrzał rolkę papieru toaletowego.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Historię tę znam z opowieści mamy. Działo się to, gdy miałam 3-4 lata. Byłam grzeczną dziewczynką, gdy mama dała mi zabawki i prosiła, bym przez chwilę pobawiła się sama, słuchałam się. Mama wychowywała mnie sama.

Któregoś dnia po nieprzespanej nocy z powodu choroby poprosiła mnie, bym pobawiła się sama, a ona zamknie na chwilę oczy, bo bardzo jej się kleją. Posłusznie zrobiłam to co mi kazała.
Bardzo zmartwiłam się tym, że kleją jej się oczy, pomyślałam, że to coś niebezpiecznego. Poszłam więc do łazienki po mokrą gąbkę. Mama obudziła się:
- Córcia, co robisz?
- Myję ci oczy, żeby ci się nie kleiły.

Mama śmiała się do momentu, w którym uświadomiła sobie, że nie sięgam jeszcze do umywalki w łazience ani zlewu w kuchni. Poprosiła, abym pokazała jej gdzie zamoczyłam gąbkę. Wszystko byłoby w porządku, gdybym nie umyła jej oczu wodą z sedesu.
Więcej już przy mnie nie zasnęła :)
pozostało 1000 znaków
442 dni temu
Był to grudzień 2010.

Pierwszy raz w życiu pojechałam na harcerskie zimowisko, stres przed wyjazdem wręcz mnie pożerał, ponieważ wiedziałam, że będę tam jedną z najmłodszych osób. Wyjazd okazał się wcale nie być katastrofą, całe dni spędzaliśmy na stoku, gdzie byłam w swoim narciarskim żywiole, wracaliśmy pod wieczór i nawet nie miałam siły ani czasu zatęsknić za rodzicami.

Mówiłam, że wyjazd wcale nie okazał się być katastrofą? Faktycznie tak było.... DO CZASU.

Spaliśmy w salach po ok 15 osób na łózkach, czułam się nieswojo w nowym miejscu, więc codziennie w nocy budziłam się parę razy. Pewnej feralnej nocy obudziłam się jak zwykle, ale tym razem coś mi nie pasowało. Wszędzie zalatuje moczem, jest mi mokro, niewygodnie... mój mały dzięwięcioletni mózg przeanalizował dane i wystawił wniosek: ZSIKAŁAM SIĘ DO ŁÓŻKA.

Byłam pełna paniki, bo wiedziałam, że jak prawda wyjdzie na jaw, to nie będę miała życia. Po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
442 dni temu
Mam bardzo wrażliwą młodszą siostrę; typowa przyszła artystka - zamiast jak reszta gówniarzy siedzieć przed komputerem, ona rysuje. A jak już siądzie, to po to, by pisać opowiadanie. Jest zdolna, ale tworzy swoje rysunki w takim tempie, że większość po prostu wyrzucamy, a zostawiamy tylko te wyjątkowo dobre, co sprawia jej małą przykrość. Dodatkowo jej wrażliwość drażni wszystkich wokół, bo rodzice opiekują się obecnie siostrą nr 2, której brakuje kilku miesięcy do skończenia trzech lat (w gwoli ścisłości, siostra nr 1 nie ma żadnych wyrzutów o mniejsze zainteresowanie ze strony rodziców, sama chętnie im pomaga).

W tym momencie siostra ma 12 lat i od ponad miesiąca jest w pierwszym w swoim życiu quasi "związku".
Jak ludzie o tym słyszą, zaraz są uwagi, że to nieładnie, bo to przecież dzieci, po co tak na siłę udawać dorosłych, lepiej żeby wzięli się za naukę.
A prawda wygląda tak, że ten "chłopak" jest największym wsparciem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
442 dni temu
Parę lat temu złamałem rękę. Najpierw stwierdzono złamanie w wyrostku łokciowym. Za jakiś czas inny lekarz dołożył do tego jeszcze pęknięty kłykieć. Ponosiłem więc sobie trochę czasu gips.

Kiedy po pewnym czasie jechałem na jego zdjęcie, zostało wykonane kolejne prześwietlenie. Doktorka spoglądając na nie stwierdziła "że przecież tutaj nie ma żadnego złamania". Wytłumaczyłem więc, że było ono trochę ponad miesiąc temu, a dzisiaj liczę na zdjęcie gipsu.

Zaczęliśmy się śmiać z całej sytuacji. Normalnie tak się śmiałem, że jakimś sposobem złamałem palca uderzając o stół...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
104 dni temu
Na początek kilka faktów, które mogą się przydać:
Mam wadę serca
Mieszkam na niespecjalnym osiedlu (wszędzie pijący i dilerzy)
Niedaleko mojego domu są dwa cmentarze - zwykły i wojskowy - przedzielone tylko cienkim murem.

Przechodząc do historii. Kilka dni temu wracałam późnym wieczorem do domu. Żeby sobie skrócić drogę, postanowiłam pójść przez skrót, który prowadzi przez obydwa cmentarze. Przejście to jest mało znane ze względu na to, iż trzeba wiedzieć gdzie i za którym grobem jest dziura w murze.
Będąc na zwykłym cmentarzu zobaczyłam spodnie i męską koszulę leżące na ziemi. Moje serce dało się we znaki, więc prawie zawał na miejscu. Zaczęłam biec. Wbiegłam na wojskowy i lecę aleją, która jest po obu stronach gęsto zarośnięta drzewami. W końcu wybiegam przez bramę, a tam przerażeni panowie (akurat coś robili przy drodze) patrzą na mnie z nie mniejszym zawałem. Dopiero w domu uświadomiłam sobie jak to wyglądało. Młoda,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
133 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
153 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
153 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
147 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
150 dni temu
Ten moment, gdy chcesz napisać jakieś fajne wyznanie, ale w twoim życiu nie dzieje się nic ciekawego.... czytaj dalej