dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
114 dni temu
Kiedy miałam 10 lat, w mojej klasie był taki uciążliwy Wojtuś, który się do mnie zalecał. Miałam go czasami dość, chociaż lubiłam go jako kolegę, ale on ciągle i ciągle za mną chodził. Któregoś dnia kazał mi wskoczyć sobie na barana i tak długo nalegał, aż to zrobiłam. Pobiegał tak ze mną po korytarzu i nie chciał mnie puścić, ale kiedy w końcu zeszłam, powiedział: "Nie odpuszczę ci, jeszcze cię tak poniosę".

I poniósł.

Do ślubu. Przez próg sali weselnej Wojtek przeniósł mnie na barana.

Takie rzeczy się zdarzają albo w filmach, albo u mnie. Życzcie mi wszystkiego dobrego na nowej drodze życia!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pewnego dnia, gdy wyszłam na miasto, zauważyłam siedzącego na ławce bezdomnego mężczyznę. Był bardzo smutny, chciałam mu trochę poprawić humor, więc poszłam do pobliskiego sklepu, kupiłam mleczną czekoladę, napój i hot-doga. Podeszłam do niego, uśmiechnęłam się i wręczyłam mu wcześniej kupione rzeczy i powiedziałam:

- Proszę to, dla pana.

Uśmiechnął się i odpowiedział:

- Nie mogę tego przyjąć.

- Dlaczego? Niech pan to weźmie - odpowiedziałam.

- Naprawdę nie mogę... sam powinienem zarabiać na swoje utrzymanie. Jestem dorosły i jestem nikim.

- Niech pan tak nie mówi - oburzyłam się. - Proszę, niech pan sobie zje. Na pewno jest pan głodny.

- Może i jestem, ale dopóki nie zarobię na jedzenie, nie będę mógł zjeść.

- To dlaczego pan nie idzie do pracy?

- No właśnie - spuścił głowę i przez chwilę nic nie mówił. - Kto by chciał takiego śmiecia jak ja za pracownika? Nikt. Tyle razy już próbowałem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Był 14 stycznia. Poznałem ją w kwiaciarni. Przechodziłem obok chodnikiem i przez okno dostrzegłem ją układającą kwiaty w wazonie. Pomyślałem, co mi szkodzi? Wszedłem do środka. Przedstawiła się jako Ania. Miała śliczne, soczyste rude włosy. Okazało się, że tu pracuje. Doradziła mi, które kwiaty powinienem wybrać dla pięknej kobiety. Wybrała śliczne czerwone róże i owinęła je eleganckim papierem.

- Proszę, to dla ciebie - powiedziałem, a wtedy ona zarumieniła się. I tak się zaczęło.

14 lutego. Stałem przed drzwiami jej mieszkania i drżałem jak galareta. Otworzyła mi pięknie umalowana. Miała na sobie śliczną czarną sukieneczkę. Uśmiechnęła się, gdy wręczyłem jej bukiet czerwonych róż. To był cudowny wieczór.

14 marca. Pojechałem z Anią na krótki urlop w góry. Tego dnia padało. Zostaliśmy w hotelu. Ania źle się czuła, miała gorączkę. Zostawiłem ją na chwilę i pobiegłem do apteki. Wróciłem z bukietem czerwonych... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Po rozwodzie rodziców zbyt dobrze odczułem na sobie powiedzenie „Są równi i równiejsi”. Miałem 7 lat, a siostra 10, kiedy nasi rodzice postanowili się rozwieść. Siostra zamieszkała z mamą, a ja z tatą.

Było ciężko, rachunki samodzielnego wychowania przerastały mojego tatę, przez co musiał pracować nawet 16 godzin na dobę. Wtedy tego nie rozumiałem i byłem zły na tatę, że woli spędzać czas w pracy niż ze mną, ale teraz do mnie dotarło, że harował jak wół za 8 zł/h, byśmy chociaż raz w miesiącu zrobili sobie "męski" wypad we dwoje na bilard lub pizzę. Pomimo dużych problemów finansowych, zawsze trzymaliśmy się razem, wspólnie naprawialiśmy samochody, mieliśmy bardzo dobry kontakt. Mimo tego, że wracał późno w nocy i pewnie jedyne o czym marzył to o pójściu spać, bo o świcie już trzeba pędzić do pracy, to zawsze miał siłę by się ze mną pobawić, czy wspólnie obejrzeć moją ulubioną bajkę.

Sytuacja wyglądała zupełnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mój chłopak to bardzo zabawny facet, dlatego z nim jestem. Jednak ostatnio Wyznajemy stało się jego odskocznią od życia codziennego, nie ma dnia, by podczas naszego spotkania nie wycinał mi jakiegoś numeru z tej strony.

Przytoczę wam parę z nich:

- W tym roku rozpoczęłam studia w Warszawie. Był u mnie w mieście na tydzień. Kiedy nie umyłam garów, jak mnie prosił rano, po powrocie do domu w moich poskładanych ubraniach czekało na mnie pudełeczko z brokatem. Oczywiście ja niczego nieświadoma włożyłam je do szafy. Brokat wypadł, a wszystkie moje ciuchy świeciły się niczym psu jajca na Wielkanoc. Jakby tego było mało, mój chłop wyskoczył z za szafy z tekstem "it's prank bro".

- Podczas kłótni nazywam go "Ancymonem" i używam wielu określeń w nerwach, których może i nie powinnam, ale czasami się nie da, więc kiedyś nagrał naszą kłótnię na telefon i przy obiedzie z moimi rodzicami pokazał im nasze jedno starcie na telewizorze: kłótnię o... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
84 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
103 dni temu
Znacie to że można wstać "lewą nogą"? Ja właśnie tak miałem, już od pobudki miałem pecha.

Wstając z... czytaj dalej
88 dni temu
Chciałem odświeżyć sobie starsze wersje "American pie". Postanowiłem obejrzeć je z dziewczyną, a że jej rodzice... czytaj dalej
62 dni temu
Moja żona niedawno chorowała na raka piersi. To był dla nas bardzo ciężki i stresujący czas. Codziennie... czytaj dalej
95 dni temu
Jestem singlem.

W cyrku pracuje jako człowiek guma.

Mam dużego penisa.

Co łączy te 3 rzeczy? Ano to, że... czytaj dalej