dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
524 dni temu
Ostatnio szłam z chłopakiem przez miasto. Nagle zatrzymał się i powiedział, że znalazł portfel.

Gdy usiedliśmy w spokojnym miejscu, zaczęliśmy go przeszukiwać. Dowód, prawo jazdy, karta zbliżeniowa. Było czuć jakieś drobne. Chłopak zapytał, czy się tym zajmę, bo sam jest z innego miasta. Gdy wróciłam do domu, dodałam post u siebie, na grupach miastowych i powysyłałam wiadomości do stron miasta, z którego jest mężczyzna, który zgubił portfel.

Ludzie pod tym postem pisali, że jestem wzorem do naśladowania. Było mi głupio, bo traktowali mnie jak bohaterkę, a to nic specjalnego. Dostałam odpowiedź od jednej miastowej strony, czemu tak mi zależy na odnalezieniu właściciela.

Jak to czemu? W końcu to nie jest moja własność i są tu ważne dokumenty. Przeraża mnie fakt, że uczciwość jest traktowana jako rzadkość, i że można postąpić inaczej. Właściciel znalazł się po paru godzinach, ucieszony razem z żoną. Byli zaskoczeni, ale szczęśliwi i to się liczy.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kilka lat temu ćpałem, dużo imprezowałem. Każdego dnia staczałem się coraz bardziej. Skrzywdziłem wiele osób, w tym kobietę, która mi pomagała, a raczej próbowała pomóc mi wyjść z tego gówna.

Nie traktowałem jej dobrze. Pod wpływem dragów i alkoholu byłem porywczy. Naskakiwałem na nią dosłownie o nic. Z moich ust wylewał się potok wyzwisk w jej kierunku. Tylko nie myślcie, że ją biłem; nigdy nie podniósłbym ręki na kobietę.

Ona mnie kochała. Choć było jej na pewno cholernie ciężko, zawsze próbowała mnie uspokoić. Nie doceniałem tego. Oczywiście kochałem ją, ale nie potrafiłem tego okazać. Pewnego dnia, nie wytrzymała. Miała dość. Odeszła.

Na początku byłem wściekły za to, że mnie zostawiła. Wmawiałem sobie, że nigdy mnie nie kochała. Z biegiem czasu zrozumiałem, że nie chcę takiego życia.

Skończyłem z narkotykami, alkohol piję sporadycznie. Niestety opamiętanie przyszło zbyt późno - przez swoją głupotę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
463 dni temu
Wraz z moją koleżanką jesteśmy w pracy za granicą.

Trafiłyśmy do pokoju z trzema wrednymi, podstarzałymi babkami. Na siłę uprzykszały nam życie, oskarżając nas o kradzież czekolady, kawy i wiele innych.

Wyprowadzając się postanowiłyśmy się im odwdzięczyć za tak mile spędzony czas. Jedna z nas wzięła ich szczoteczki do zębów i dokładnie wyczyściła sobie tylną dziurkę.

Mamy nadzieję, że czekolada, którą niby zajebałyśmy zwróci się wam podwójnie!
pozostało 1000 znaków
442 dni temu
Poszedłem z moją córką do hipermarketu na zakupy, na które wysłała mnie żona. Nie lubię tego robić, bo jestem chaotyczny i roztrzepany, ale poprosiła, bo nie miała nijak czasu, więc zgodziłem się i skrupulatnie uzupełniałem koszyk produktami z listy.

Zajęło mi to ponad 2 godziny, byłem wykończony. Wsiadłem do auta, wróciłem, wszedłem do mieszkania, chciałem już wypakowywać zakupy, a moja żona zaczęła na mnie wrzeszczeć jak opętana. Wykrzyczała: "Nie zapomniałeś przypadkiem o czymś?!". Pamiętałem, że dość dokładnie studiowałem listę i starałem się nic nie pominąć, więc byłem zdziwiony, że się tak wydziera. Rozejrzałem się i nagle... o kurwa.

CÓRKI zapomniałem!

Tak, parę minut później odbierałem zapłakaną sześciolatkę z punktu obsługi klienta w Auchan. Jestem niereformowalny.
pozostało 1000 znaków
Wielokrotnie widziałem tu wyznania opisujące zdrady i ostrą krytykę w stronę autorów tych wyznań. Ja się z tą krytyką nie zgadzam.

Sam od prawie sześciu lat mam żonę. Mamy czteroletnią córkę, a za około 3 miesiące urodzi nam się synek. Żyje mi się z nią dobrze, jesteśmy ze sobą dekadę (przed małżeństwem byliśmy razem cztery lata). Ale to nie zmienia faktu, że regularnie ją zdradzam.

Ona o tym nie wie i się nie dowie, więc w żaden sposób nie cierpi. Życie mam jedno i nie mam zamiaru ze sobą walczyć. Od czasu do czasu mam ochotę przespać się z dziewczyną młodszą, starszą, grubszą, chudszą itd. Nie widzę powodu, aby skazywać się do końca życia na seks z jedną kobietą, zwłaszcza że mnie stać na to (koszty wyjazdów itd.), a przy tym mojej rodzinie niczego nie brakuje.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
417 dni temu
Dzisiaj rano trochę zaspałam, przerażona wyleciałam do kuchni, bo dzieciaki będą przecież głodne, a tam... czekało na mnie śniadanie.

Kanapki z serem i krzywo wyciętymi "uśmieszkami" z papryki, jajka na twardo z wbitą marchewką jako "mysie uszki", kakao w wielkim kubku - trochę porozlewane, ale to nic.

Maja i Antek w ubrudzonych piżamkach powiedzieli zadowoleni: "To dla ciebie, mamo! Nareszcie udało nam się wstać przed tobą!".

Kocham was, moje skarby.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Byłem w związku od 2 klasy gimnazjum. Naprawdę, poznaliśmy się tak dawno, że mam wrażenie, że jestem z nią... czytaj dalej
dziś
Wywaliłem z domu pasożyta, który od dawna mnie zdradzał. Ta parszywa wywłoka, która mieszkała u mnie za darmo i w... czytaj dalej
dziś
Moja dziewczyna drugi dzień zaśmiewa się, że to, co usłyszała, to był "najśmieszniejszy odgłos, jaki w życiu... czytaj dalej
0 dni temu
W przedszkolu spytano mojego synka, kim chciałby zostać w przyszłości. Nie zgadniecie, co powiedział... czytaj dalej
0 dni temu
Mój syn przyprowadził do domu swoją dziewczynę. Byłam podenerwowana, bo to jego pierwsza "poważna" miłość,... czytaj dalej