dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
245 dni temu
Mój brat kupił nowy samochód i pochwalił się tym całej rodzinie i znajomym. Zebrali się wszyscy i powiedział, że nas przewiezie i żebyśmy szykowali się na przejażdżkę. Policzyłam szybko, że jest nas trochę za dużo i spytałam, jak się pomieścimy.

Brat powiedział: "No jak to jak? Ty pojedziesz w bagażniku".

I pojechałam. Było zajebiście.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 26 lat i jestem w 8 miesiącu ciąży. Jestem mężatką od roku. Zawsze z mężem chcieliśmy mieć w domu zwierzątko. Ja uwielbiam psy, mój mąż Grzesiek też, ale ze względu na pracę i przez to, że nie było by komu wprowadzać psa na swoje potrzeby, wybraliśmy kota. Małego, chyba 2-miesięcznego, nazwaliśmy go zwyczajnie Mruczek.

Początkowo wszystko było ok. To ja się nim zajęłam, jeździłam z nim do weterynarza, nauczyłam go załatwiać się do kuwety, chociaż z tym było mega ciężko. Przez pierwszy miesiąc robił wszędzie gdzie popadnie. Dywany, łóżka, fotele, koce, pościel - czyściłam i prałam codziennie. W pewnym momencie nie miałam już czystej pościeli do założenia. Ulubionym zajęciem Mruczka było narobienie na pościel założoną 2 minuty wcześniej. Wiadomo, kot jest jeszcze mały i musi się nauczyć. Nie denerwowałam się i w końcu jakoś go nauczyłam.

A więc gdzie jest problem? Grzesiek wychowywał się z kotami w domu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Opowiem wam o chłopaku, z którym byłam ponad 2 lata, a który nie mógł nigdy zapomnieć o swojej byłej. Zanim podjęłam decyzję o byciu razem z nim, minęło sporo czasu. Ona zdradzała go i wybrała alkohol, narkotyki, koleżanki i imprezki. Chciała się wyszumieć, poszaleć... w końcu miała wtedy 17 lat i uważała, że to nie pora na poważny związek.

Po roku ubolewania nad swoim losem po byłej oraz na zapewnieniach, że "przeszło mu już definitywnie", postanowiłam dać mu szansę. Wszystko rozwijało się jak należy. Miłość kwitła. Żyliśmy w tej błogości aż 2 lata, do feralnego ślubu koleżanki na którym to pojawiła się również jego była z jakimś gogusiem. Jak tylko nas zobaczyła razem - wstąpiła w nią zazdrość. Chodziła za nim, gdy tylko mnie przy nim nie było i próbowała nawiązać kontakt, ale po nieudolnych próbach tylko się upiła i rozpłakała oraz szybciej opuściła wesele.

Najwidoczniej po 2 latach dawania dupy po kątach... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Pamiętam jak dziś najciekawszy wieczór wigilijny w moim życiu. To było 2 lata temu, kiedy jeszcze byłam z moim byłym chłopakiem. Muszę przyznać, że był to jeden z najbardziej ekstremalnych związków w moim życiu.

Rafał zawsze należał do zwariowanych kolesi. Ujmował mnie swoim poczuciem humoru i inteligencją. Zgrywał debila, ale nie miał makaronu w głowie. Seks z nim był najlepszą rzeczą, jaka mnie spotkała... 2 lata temu przeżywaliśmy nasze wspólne, a zarazem ostatnie Święta Bożego Narodzenia. Miał poznać moich rodziców i wbić się w rodzinny klimat. Sami nie wiedzieliśmy co z nami będzie, bo nasz związek był jak karuzela. Ale pragnęliśmy tych wspólnych świąt, chemia między nami była nie do opisania. Od zawsze jednak czułam, że to bardziej zabawa niż planowanie ślubu i dzieci. Nie sądziłam, że spędzę z nim całe życie. I się nie myliłam.

Kiedy przyszedł do naszego domu w wieczór wigilijny, wyglądał naprawdę zabójczo.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Umówiłam sie z pewnym mężczyzną na randkę. Wydawało mi się, że jest ogarnięty, ale niestety.

Spotkaliśmy się w bardzo tłocznym miejscu. Zaproponował byśmy poszli do bardzo eleganckiego lokalu. Gdy dotarliśmy na miejsce poprosił mnie, żebym poszukała sotlika, a on zamówi coś do picia.

Stolików nie było, więc stosunkowo szbko wróciłam do niego. Trochę było dziwne, że wziął same kieliszki do wina, ale pomyślałam, że resztę doniosą. Stwierdziliśmy, że wyjdziemy na zewnątrz i może tam będzie gdzie usiąść.

On poszedł do jak najdalszego kąta i z gaci wyciągnął butelkę najtańszego gazowanego jabola, coś w stylu szampana. Ja w szoku, a on rozpracowuje tę butelkę. Zrobiło mi się głupio i chciałam odejść, ale on wziął pod pachę tego jabola, zabrał kieliszki i stwierdził, że idzie ze mną. Delikatnie mu powiedziałam, że muszę wracać.

Najśmieszniejsze jest to, że wszystko działo się niedaleko mojego miejsca pracy i trochę ludzi mnie znało. Chyba skończę z randkami na dłuższy czas.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
243 dni temu
Zainspirowałem się ostatnim wpisem o starszym panu, który rezygnował z mleka, bo zabrakło mu pieniędzy.

Otóż kiedyś na parkingu pewien Pan w wieku ok 30 lat poprosił mnie o pieniądze na jedzenie. Oschle odpowiedziałem, że nie mam. Ale że moje czekanie się przedłużało, spoglądałem na niego i zrobiło mi się go szkoda, bo w ciągu 10 minut zaczepił jeszcze tylko jedną osobę. Poczułem się wyróżniony? Podszedłem i dałem mu 10 zł, po czym myślałem, że pójdzie od razu po jedzenie, ale on stał dalej i czekał na kolejnego jelenia.

Po tamtej sytuacji, w pracy podeszła do mnie starsza Pani, na oko 55-60 lat. Spytała czy poszedłbym kupić jej chleb. Z powodu dobrego dnia (przy okazji serca) bez zastanowienia powiedziałem żeby chwilę zaczekała i poszedłem do sklepu. Kupiłem chleb, masło, szynkę, ser i kilka owoców. Babeczka mi się prawie rozpłakała jak spojrzała do reklamówki i życzyła zdrowia. Nie zarabiam kokosów, nie wydałem też... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
258 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
187 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
206 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
207 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
213 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej