dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
To wydarzyło się, gdy byłem w gimnazjum...
Na potrzeby historii dodam jeszcze, że w związku z wadą postawy mam strasznie odstający tyłek. Tak bardzo odstający, że można by postawić na nim piwo (albo dwa) bez obaw, że się wyleje. Nie mam w związku z tym jakichś kompleksów czy coś, ot po prostu tyłaś specyficzny. Niektórzy mówią, że ładniejszy niż u niejednej panny (choć nie wiem czy to komplement czy obelga, mniejsza z tym).
Dodam jeszcze, że z natury nie jestem bojowym mężczyzną. Unikam wszelkich konfrontacji jak ognia. ALE gdy chodzi o kobiety, moich kumpli i honor rodziny, jestem w stanie ruszyć do boju. Tym razem chodziło o kumpla.

Wplątał się on w jakieś szemrane interesy ze szkolnymi łobuzami. Chciałem jakoś mu pomóc wyjść z opresji: pogadać z tamtymi, jakoś ich okiełznać. Spotkaliśmy się na szkolnym korytarzu - gruncie neutralnym. Próbowałem wytłumaczyć, że mój kumpel to fajny typ i nie należą mu się żadne bęcki.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
378 dni temu
Pracuję jako dostawca pizzy. Wczoraj spełniło się moje marzenie i po raz pierwszy drzwi otworzyła mi naga kobieta.

72-letnia kobieta...
pozostało 1000 znaków
118 dni temu
Ostatnio trochę się przeziębiłam i leżałam w łóżku z gorączką przez kilka dni. Mój mąż w trakcie dnia był w pracy, ale pisał mi sms-y z poleceniami, żebym obrała ziemniaki, poodkurzała w domu albo zrobiła pranie. Wymyślił nawet, że skoro mam wolne to mogłabym zrobić porządek w piwnicy.

Byłam wkurzona, że w ogóle nie przejmuje się moim stanem tylko wydaje polecenia jak w wojsku, kiedy ja ledwo pokonuję drogę z sypialni do łazienki. Gdy mu to powiedziałam, odpowiedział oburzony, że "właśnie bardzo troszczy się o moje zdrowie, bo przecież ruch to zdrowie i w ten sposób szybciej pokonam chorobę".

Przyznam, że jestem pod wrażeniem jego pomysłowości. Już nie mogę się doczekać, kiedy mój mężulek będzie umierać na nieuleczalną chorobę o nazwie "KATAR", a wtedy ja zafunduję mu listę zadań do wykonania w garażu. Na zdrowie.
pozostało 1000 znaków
Chcecie historii wartej anonimowości? To ją dostaniecie.

Zacznę od tego, że teraz jestem już dorosłą kobietą, z planami na przyszłość i gdy wspominam tę historię, którą za chwilę przeczytacie, to nie wiem czy śmiać się, czy płakać.

Kilka lat temu poznałam chłopaka, był z sąsiedniej wsi. Wiecie, pierwsza miłość, takie pierdoły. Nadszedł czas na wizytę w jego domu. Wszystko fajne, wieczór minął miło, pora dać dyla do domu, aby rodzicielka nie wysłała pościgu za moim księciem z bajki.

Gdy już zbierałam się do wyjścia poczułam, że mój pęcherz za wszelką cenę chce się pozbyć tego, co ma w środku. Oznaczało to, że muszę się udać do ubikacji, która była na końcu korytarza, obok salonu w którym urzędował kochany tatulek mojego wybranka. Myślę: „a tam, jakoś przetrzymam do domu, dam radę”.

Mój kochany nie posiadał wtedy prawa jazdy, a tym bardziej samochodu, więc drogę do mojego domu przeszliśmy „z buta”. Gdy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Byłą poznałem w młodzieńczym wieku na jakiejś imprezie. Nie była ani ładna, ani nie miała kobiecych atutów, jednak wtedy byłem typowym naiwnym chłopcem wierzącym w stereotypy i brzydką kobietę kojarzyłem z inteligencją, oddaniem, wiernością. Szukałem kobiety na całe życie, bo nigdy nie byłem facetem pragnącym chwilowych uciech.

Daria była typem "damulki", zadufanej w sobie bez reszty snobki, która z każdym dniem pomiatała mną
i podporządkowała sobie coraz bardziej. Nie mam pojęcia skąd brało się jej wysokie mniemanie o sobie, bo naprawdę była brzydka jak noc październikowa. Tkwiłem przy niej, sam już nie wiem czemu, po czasie dopiero zrozumiałem, że bardziej zależało mi na jej rodzinie do której się przywiązałem niż na niej samej. Daria zawsze lubiła prezenty, drogie wycieczki, więc gdy pojawiły się problemy zawodowe i finansowe - szybko zaczęła pisać i umawiać się z innymi facetami. Oczywiście finałem była jej zdrada i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wczoraj moja córka przyjęła oświadczyny swojego chłopaka. Jest starszy od niej o 3 lata. Zaczęli się spotykać, gdy ona miała 14 lat, a on 17.

Ja i mój mąż nie byliśmy zadowoleni z tej różnicy wieku. Gdy chłopak skończył 18 lat, mój mąż zmusił ich do zerwania. Chłopak znalazł sobie inną dziewczynę, w swoim wieku.

Dziś moja córka ma 24 lata, a jej narzeczony 27. Czekali na siebie przez te wszystkie lata. Nigdy nie widziałam dwóch tak zakochanych osób.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
133 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
153 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
153 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
147 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
150 dni temu
Ten moment, gdy chcesz napisać jakieś fajne wyznanie, ale w twoim życiu nie dzieje się nic ciekawego.... czytaj dalej