dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
27 dni temu
Mój partner zabrał mnie na romantyczną kolację, a wcześniej na piękny, wiosenny spacer. Jesteśmy parą długo i tak naprawdę liczę na oświadczyny już, huhuhu, z pół roku.

Kiedy szliśmy w stronę domu, już po kolacji, Artur nagle zatrzymał się i uklęknął przede mną. Poczułam uderzenie gorąca i myślę sobie, że nareszcie, w końcu się zebrał, oświadczy mi się!

Już zaczęły płynąć mi łzy, a ten spojrzał na mnie jak na nienormalną.

Zmieszana pytam go, czy ma zamiar dać mi pierścionek, na co on odpowiada: "Cooo? Dwa złote na chodniku leżało, patrz!" - i wstał z kolan z tą dwójką, uśmiechnięty jak dziecko.

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
319 dni temu
W ciągu tych trzech lat nie zawsze było pięknie i kolorowo. Gdyby ktoś popatrzył na nas z boku, powiedziałby, że jest to wręcz chory i toksyczny związek. Ale ktoś, kto nigdy nie kochał, nie zrozumie. Dla osoby, która kochasz jesteś w stanie zrobić wszystko, czy Ci się to podoba czy nie. Wyjechałeś i wiecznie słuchałam, co ja to nie robię, z kim to ja się nie spotykam, że pewnie dupą świecę na lewo i prawo. I kto tak mówi? Osoba, która Cię kocha? Miarka się przebrała. To koniec. Po jakimś czasie kogoś poznałam, ale to nie było to. On nie był Tobą, on nie wiedział co lubię, nie wiedział, że lubię tulipany zamiast róż, że nie umiem gotować, że wolę oglądać horrory niż romanse. Nie wiedział nic. Ty zawsze wiedziałeś wszystko. Tęsknię za Tobą tak bardzo, że gdybym tylko wiedziała, gdzie jesteś, już bym tam była..

"Są ludzie, którym pozwolimy wracać zawsze, choćby nie wiadomo, jak nas zawiedli i jak bardzo pozwolili nam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
302 dni temu
Nigdy nie byłem specjalnie wdzięczny czy dobry. Grałem i nadal gram nie fair. Ale życie było dla mnie dosyć łaskawe. Udało mi się zajść daleko, a może w zasadzie powinienem powiedzieć „nam”. Bo nie osiagnął bym tego wszystkiego bez mojej żony. Ale nie o tym chcę napisać.

Kilkanaście lat temu staliśmy na granicy bankructwa, nie było może aż nazbyt tragicznie, ale wizja przyszłości mnie wtedy przerażała. Musieliśmy obniżyć standard życia. Pamiętam, że jakiś czas później wyjąłem butelkę mojego ulubionego wina, była ostatnia w barku, otworzyłem ją i zacząłem płakać, że to może być ostatnia w moim życiu.

Wtedy na jednym przyjęciu pojawił się on, młody, przystojny i co najważniejsze - bogaty. A ja miałem córkę. Młodą, piękną.

Gdy tylko zobaczyłem, jak się do niej zwraca, wiedziałem co zrobię. Miała wtedy niespełna 20 lat, 21 gdy prowadziłem ją do ołtarza. Jeszcze w dniu ślubu płakała, tak samo wylewnie, jak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
201 dni temu
Hej, jestem gimnazjalistą i niedawno skończyłem 14 lat. Ludzie tu piszą z różnymi problemami a mój na pewno części wyda się śmieszny. Może kogoś rozbawię, i dobrze, ale ja się naprawdę z tego muszę wyżalić. Nie jestem specjalnie zainteresowany dziewczynami więc nie będzie tu o związkach. Będzie o jedzeniu.

Jem tylko ostre potrawy. Nie jestem w stanie zjeść niczego, co jest słodkie, kwaśne albo słone. Jeżeli już to sypię 10 kilo pieprzu albo dorzucam suszone chilli z szafki kuchennej. Najgorzej jest kiedy idę do jakiejś cioci albo do mojej ukochanej babci. Babcia się namęczy i narobi jedzenia a ja "wybrzydzam", bo zjadam tylko to, co jest pikantne. Wstydzę się o tym powiedzieć, bo wydaje się to idiotyczne i ludzie mają gorsze problemy, np. ze zdrowiem. Ciężko mi o tym mówić, ale rozwala mi to życie.

Nie wiem, dlaczego taki jestem. Nie smakuje mi nic innego i to nie, że "nie smakuje", a po prostu chce mi się rzygać i mam mdłości jak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
166 dni temu
Dziś mija tydzień, odkąd miłość mojego życia, kobieta, którą kocham od piaskownicy, spojrzała mi w oczy, skinęła głową i na oczach rodziny i przyjaciół powiedziała: "biorę sobie ciebie za męża".

Następnie przeniosła wzrok z powrotem na swojego ukochanego, przysunęła się do niego i czule go pocałowała. A ja dodałem tylko: "od teraz jesteście mężem i żoną".

Jestem urzędnikiem stanu cywilnego. I życiowym friendzonem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Rok temu mój ukochany chłopak oświadczył mi się w restauracji, w której spotkaliśmy się po raz pierwszy. Byłam zachwycona i oczywiście zgodziłam się.

Niedługi czas po tym, zaczęłam cierpieć na mocne bóle głowy. Te migreny ciągnęły się tygodniami, istny koszmar. Należę do osób, które omijają gabinety lekarskie szerokim łukiem, więc nie pomyślałam nawet o wizycie u lekarza. Ale moja mama przekonała mnie, żebym poszła sprawdzić od czego te bóle. Więc poszłam.

Diagnoza zwaliła mnie z nóg: okazało się, że mam guza w mózgu. Taka młoda dziewczyna i taka poważna choroba? Nie mogłam w to uwierzyć. Jednego dnia całe moje życie wywróciło się do góry nogami. Planowałam powoli ciążę, przyjęłam oświadczyny i co teraz? Musiałam pozmieniać wszystkie swoje plany.

Zerwałam kontakt ze swoim narzeczonym. Powiedziałam mu, że znalazłam sobie innego faceta. Nie chciałam, żeby był obciążony moją chorobą. Nie mogłam skazać go na życie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
147 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
76 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
96 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
102 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
96 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej