dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Jestem katoliczką i pochodzę z ateistycznej rodziny, jedynie moja babcia była wierząca i w pewnym sensie zaszczepiła we mnie wiarę w Boga. Rodzice i siostra często rzucali jakieś uwagi, ale nigdy nie próbowali mnie odwieść od moich przekonań, a ja również nigdy nie miałam zamiaru nikogo nawracać na siłę. Każdy ma swoje poglądy.

Jeszcze będąc w liceum poznałam chłopaka. Zawsze byłam dość nieśmiała, chłopcy nigdy się mną nie interesowali, a on, nowy w szkole, po prostu podszedł ot tak, zaczęliśmy gadać, i tak wyszło, że się zakolegowaliśmy, po pewnym czasie zaprzyjaźniliśmy. Po kilku latach, będąc już na studiach, zostaliśmy parą.

Jeszcze za czasów licealnych kilka razy zwierzałam się mu, że chciałabym poczekać z seksem do ślubu i czekam na faceta, któremu nie będzie to przeszkadzało. A on zawsze powtarzał, że to rozumie, że chociaż on jest wierzący-niepraktykujący to uważa, że powinnam pozostać wierna swoim... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wspólna praca, te same studia, podobne zainteresowania - rozmów i okazji do zakochania się było wiele. Tylko jest jeden, kluczowy problem - ON MA ŻONĘ. Czy wiedziałam? Tak. Czy z wyrachowania i z premedytacją weszłam w poukładane życie dwójki, kochających się ludzi? Nie. Zakochałam się w nim.

Zawsze uznawana za społecznika, altruistę, osobę, która swoje potrzeby stawiała na samym końcu, „wybrałam” najgorszą drogę i moment by w końcu pomyśleć o sobie. Czy go uwiodłam? Nie, to ja dałam się uwieść. Zawsze miałam problem z asertywnością. Przecież to, że od czasu do czasu zjemy razem obiad, napiszemy kilkanaście wiadomości dziennie, to nic takiego. Wydawało mi się, że mam to wszystko pod kontrolą. Przecież nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego innej kobiecie. Tak, wiem, trzeba było to zdusić w zarodku. Wtedy też to wiedziałam, ale nie dałam rady.

Powiesz: "przecież to z góry było skazane na porażkę!". Wiem, a ja i tak dalej w to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Historia dla wszystkich, którzy kojarzą ich tylko z łażenia po domach. Nigdy o nich za dużo nie wiedziałam. Mowa o Świadkach Jehowy. W szkole wiecznie słyszałam tylko szydery z rówieśników, ogólnie z tych ludzi.. do czasu. Pewnego dnia na fejsie zaczepił mnie jakiś facet. Miałam wtedy 16 lat. On miał założone konto jako Janusz mający 29 lat. Zaczęliśmy ze sobą pisać, oczywiście różnica wieku w rozmowie nie była zauważalna.

Po kilku dniach rozmowy zaproponował spotkanie. Byłam nim tak zauroczona, że czułam zdolność niemalże do wszystkiego. Spotkanie miało odbyć się u niego w domu, ale że nie byłam do końca przekonana do tego miejsca, wolałam najpierw się z nim przejść. Opowiadał, że nie jest z mojej miejscowości, że mieszka 300km dalej i że to jest mieszkanie jego brata a on jest singlem. No facet-marzenie.

Poszliśmy do niego, zrobił pyszną kolację - i to jest chyba tylko to, co miło wspominam. Zauważyłam u niego w domu na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
12 dni temu
Miałam w weekend najlepszą randkę w moim życiu.

Facet zaprosił mnie na oglądanie filmów i kolację. Film, faktycznie, leciał - włączył byle co w telewizji i oglądaliśmy to w milczeniu, aż nagle zapikała mikrofalówka oznajmiając, że kolacja gotowa.

"Kolacja". Zrobił dwie mrożone zapiekanki, położył je sobie obie na talerz i wpychał gołymi rękami do buzi, jedną za drugą. Z pełną gębą popatrzył na mnie, na telewizor i mówi: "Oglądaj, teraz będzie najlepszy fragment".

I przeciągle się spierdział, a potem zapytał, czy chcę kawałek zapiekanki, "bo już nie może".

A co tam u was, inne stare panny?
pozostało 1000 znaków
Męża poznałam na studiach, zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia. Gdy zaczęliśmy się spotykać, dość szybko przeszliśmy do konkretów i razem przeżyliśmy swój pierwszy raz.

W łóżku zawsze było nam ze sobą dobrze, jednak on zawsze chciał urozmaiceń. Zaczynaliśmy niewinnie, od erotycznych zdjęć, seksu na balkonie, lodów na 10 piętrze w przypadkowym bloku podczas spaceru. Dla mnie, grzecznej dziewczynki, która zawsze kończyła rok szkolny ze średnią przynajmniej 5.0, były to bardzo ostre przygody. Jednak najlepsze zaczęło się dopiero w okresie narzeczeństwa.

Mój luby wyjechał wtedy na dwa lata do szkoły do innego miasta. Tęsknotę wypełnialiśmy seks telefonami i zboczonymi mmsami, ale ciągle było nam mało. I tak założyliśmy konto na największym seks portalu. Zaczęliśmy dodawać wspólne zdjęcia z różnych przygód, a popularność naszego profilu ciągle rosła. Kręciło nas to, że inni oglądają nasze zdjęcia jak się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
wczoraj
Mój dziadek wiele lat temu zasymulował swoją śmierć, żeby rodzina mogła otrzymać świadczenie pogrzebowe, bo potrzebny był nowy telewizor.

Teraz dziadek faktycznie już nie żyje, za to rodzina symuluje, że jednak nie umarł, żeby ciągnąć jakiś dodatek socjalny na seniora.

Pozdrawiam z patologicznej rodziny.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Mój kuzyn skończył prawo tylko po to, żeby po fakcie pozwać swoich rodziców o to, że zmusili go do studiowania... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam wczoraj kartkę wciśniętą w doniczkę z kwiatkiem. Wyjęłam ją ostrożnie i przeczytałam:

"Mamo,... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy dzwoni mój budzik, a ja nie wstaję, mój pies wskakuje na łóżko i zaczyna mnie lizać, ciągnąć za kołdrę,... czytaj dalej
dziś
Michałek boi się ryb. To bardzo dziwne, bo kiedy przechodzi w sklepie obok działu rybnego, musi odchylać głowę,... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem z moim partnerem parą praktycznie od gimnazjum, czyli znamy się ponad 10 lat. Nudzi nam się w związku, to... czytaj dalej