dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Ponad roku temu na jednym z portali randkowych poznałem kobietę. Nie było w tym nic dziwnego, a znajoma z internetu pochodziła z innego miasta. Przez jakiś czas rozmowa z nią była formą zabicia nudy codziennego życia.

Mając w głowie, że to laska z internetu, nigdy nie myślałem o niej w kategoriach "czegoś więcej". Przecież mieszkała daleko ode mnie, a związki na odległość dla mnie nie istnieją. Po kilku miesiącach codziennego pisania, chcąc nie chcąc, ta kobieta stała się nieodłącznym elementem mojego codziennego życia. Nie mając nic stracenia, zaaranżowałem spotkanie.

Spotkaliśmy się w mieście, w którym studiowała. Spotkanie, chociaż krótkie, dało mi bodziec do tego, aby spróbować powalczyć o jej względy. Od tego czasu nasze rozmowy ewoluowały na godzinne pogawędki telefoniczne. Wszystko wskazywało na to, że ona też jest zainteresowana dalszą znajomością, już na innym poziomie.

Po raz kolejny pojechałem do niej. Tym razem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
405 dni temu
Mieszkam z mamą, tatą i dwójką starszych braci. Pewnego dnia korzystając z łazienki zauważyłam mokre plamki na desce i płytkach na ścianie obok sedesu. Wkurzyłam się tym faktem, bo jak już stoczyłam z braćmi bój żeby nauczyć ich opuszczania deski po załatwieniu swojej potrzeby, to pojawiła się kolejna rzecz z serii trudnych do ogarnięcia….

Nie wiedziałam, który z braci pozwala sobie na tę zbrodnię, więc wpadłam na pomysł pobawienia się w detektywa i sprawdzania w miarę możliwości stanu łazienki po wyjściu każdego z nich. Dni mijały a mi "wara latała ze złości", bo plamy nie znikały, a wręcz się mnożyły, nie miałam już cierpliwości do wycierania ich i co najgorsze - nie mogłam złapać sprawcy na gorącym uczynku.

W końcu się udało! Chciałam spokojnie wytłumaczyć mu, że tak nie można, aleee nie udało mi się to…Dostałam szału. Cała czerwona ze złości, wymachując rękami, wrzeszczałam do brata: „Jak już bierzesz tego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
367 dni temu
Przesiaduję w różnych dziwnych miejscach w internecie i natknąłem się na wpis z mojego miasta, gdzie dodano nagranie z ukrytej kamery, jak jakaś para kopuluje zadowolona w centrum miasta. Wokół chodzą ludzie, a oni sobie spółkują, nie robią sobie nic z przechodniów. Na filmie wydać było trochę grubszą kobietę i wielkiego, potężnego Murzyna. Baba miała bardzo charakterystyczną czerwoną sukienkę w paski i blond włosy i kiedy na nią patrzyłem, poczułem się jakoś nieswojo.

Wyłączyłem ten filmik, bo do pokoju weszła moja matka zapytać, czy chcę pierogi.

Miała na sobie czerwoną sukienkę w paski. I jest blondynką.

I nie, mój ojciec nie jest Murzynem.
pozostało 1000 znaków
Nazywałam go wujkiem, był przyjacielem rodziny. Przychodził do nas często, tata wpadł przez niego w alkoholizm. "Wujek" zawsze przynosił butelkę wódki i siedzieli z tatą do rana, rozpijając się i gadając o pracy, sporcie i innych głupotach. Zauważyłam, że zwykle przychodził do nas wtedy, gdy mama szła do fabryki na nocną zmianę.

Któregoś razu popili z tatą tak mocno, że skończyli nad ranem. Obudziłam się, czując smród alkoholu. "Wujek" leżał obok mnie na łóżku i dotykał po całym ciele. Przeraziłam się, myślałam, że to tylko zły koszmar. Chciałam krzyczeć, ale on zakrył mi dłonią twarz i kazał, bym się zamknęła. Zrobił to, ze mną, 14-latką.

Po wszystkim wyszedł, kiwając się na wszystkie strony, a ja zapłakana i obolała pobiegłam po tatę. Spał jak zabity, był nieprzytomny od alkoholu. "Wujek" upił go, by zrobić to, co od dawna planował.

I wtedy wszystko zaczęło się układać w jedną całość. Jego dziwne... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
349 dni temu
Pracuję na kasie w małym osiedlowym sklepiku. Codziennie przychodzi do nas facet, który kupuje papierosy i się do mnie uśmiecha, komplementuje mój wygląd i takie tam.

Ostatnio spytałam go, czy mogę być winna grosika. Odpowiedział mi: "To, że mi się podobasz, nie oznacza, że będę twoim sponsorem". Wziął papierosy i wyszedł.

Zajebiście.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
291 dni temu
Cała akcja rozegrała się w jednym z supermarketów z pewnym owadem w nazwie. Ogarnijcie - stałem w kolejce a kilka osób przede mną jakiś facet chciał kupić olbrzymią ilość puszek psiego żarcia. Wziął całe kartony i chciał utorować sobie drogę po jeszcze, ale kasjerka zdecydowanie mu odmówiła, bo w sklepie nie prowadzi się hurtowej sprzedaży i powiedziała, że nie ma opcji, żeby zabrał cały nakład z magazynu.

Facet się zdenerwował i wyciągnął telefon pokazując, że on ma w domu 20 psów, że prowadzi hodowlę i chce kupić żarcia na zapas, naprawdę się zagotował. Kasjerka była nieugięta, więc zabrał tylko tyle, co przyniósł do kasy i wkurwiony wyszedł ze sklepu.

A teraz najlepsze. Za nim stał jakiś inny typ i kiedy kasjerka powiedziała mu "dzień dobry", ten wyjął rozpiął rozporek i pokazał kasjerce swojego naganiacza. Przysięgam. Niemal wyłożył go na ladę. Poruszenie, krzyk, jakaś staruszka zaczęła go wyzywać.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
162 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
182 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
182 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
176 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
188 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej