dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
147 dni temu
Mam 17 lat, uprawiam dużo sportu i jestem w tym bardzo dobry. Niedawno zaczęła podobać mi się pewna dziewczyna. Wszystko zapowiadało się obiecująco, więc umówiłem się z nią. Ale muszę to odwołać, ponieważ nie mam czasu na związki. Albo inaczej - ja nie potrafię!

Jestem w stanie oddać się sportowi ale nie wyobrażam sobie bycia w związku. Boję się, że będę miał za mało czasu na wszystko - nauka, sport, gitara i jeszcze dziewczyna. A niestety nie trafiam na dziewczyny, które uprawiają jakiś sport. Nie myślę nawet, żeby zrezygnować z treningu podczas choroby i rzadko się zdarza żebym nie poszedł. To nie wchodzi w grę. Trenerzy mówią, że mam talent, dlatego coraz bardziej się przykładam do treningów, czytam książki o dietach i różnych technikach. Kocham takie życie i nie potrafię inaczej.

Najgorsze jest to, że czasem sądzę inaczej, a potem muszę właśnie to odkręcać i rezygnować ze spotkań. Ja już nie wiem czego chcę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
84 dni temu
W podstawówce i w gimnazjum byłam wyśmiewana z powodu tego, że byłam grubsza od pozostałych. Było mi z tego powodu trochę przykro. Najbardziej jednak cierpiałam, gdy wyzywała mnie pewna dziewczyna, która była bardzo szczupła. Praktycznie każdego dnia słyszałam z jej ust wyzwiska na temat mojego ciała. Wiele nocy przepłakałam z jej powodu. Wiedziałam jednak, że użalanie się nad sobą nic mi nie da i trzeba zacząć działać.

Po kilku latach, gdzieś na mieście przypadkiem się spotkałyśmy. Na początku nie poznałam jej. Była okropnie gruba, miała chyba z 50 kg nadwagi. Powiedziała mi ciche: "cześć" i odeszła. Miała ten sam głos, co wcześniej. Role się odwróciły, teraz ja jestem szczupła, a ona gruba.

Pamiętajcie, że nie warto się nad sobą użalać, wszystko się może zmienić. A Wasi prześladowcy z zazdrością będą patrzeć na was i wasze sukcesy.
pozostało 1000 znaków
402 dni temu
Odkąd spotykam się z moją dziewczyną, przytyłem jakieś 10 kg. Nic na to nie poradzę, że lubię jeść, a ona genialnie gotuje. W efekcie coraz trudniej mi zmieścić się w spodnie, a na nowe, że tak powiem, brakuje mi pieniędzy.

Któregoś razu dostaliśmy zaproszenie od jej rodziców. Chcieli poznać wybranka swojej jedynej córeczki.

Nie czułem się dobrze tamtego dnia. Byłem wzdęty i każdy krok w ciasnych spodniach był dla mnie męczarnią. "Nie przejmuj się, rozepniesz guzik, gdy już siądziemy przy stole", uspokajała mnie moja dziewczyna, ale ja czułem, że za chwilę wybuchnę. Też macie czasem takie uczucie?

Gdy wreszcie poznałem się z jej rodzicami, zasiedliśmy do wspólnego obiadu. Jakież było moje zdziwienie, gdy przede mną na stole pojawił się talerz pięknie pachnącej zupy. FASOLOWEJ!

"Ulubiona zupka Tadzia. Mam nadzieję, że wy też lubicie", mówiła moja przyszła teściowa. Szkoda tylko, że Tadzio był chudy jak szkapa i pewnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
337 dni temu
Przez dwa lata pracowałem w delegacji. Z moją narzeczoną widywałem się tylko w weekendy. Ostatnio popsuł mi się laptop, więc musiałem skorzystać z jej komputera. W zakładkach miała stronę z prognozą pogody... w moim mieście, gdzie pracowałem.

Gdy spytałem ją, dlaczego, odpowiedziała: - Tak bardzo tęsknię, że chociaż chciałam wiedzieć, jaka jest u Ciebie pogoda, czy taka sama jak u mnie.

Tamtego dnia wiedziałem, że nie zamierzam już jej zostawiać.
pozostało 1000 znaków
Jestem właścicielką niewielkiej kwiaciarni. Od miesiąca, codziennie przychodzi do mnie starszy mężczyzna, na oko, grubo po sześćdziesiątce. Każdego dnia kupuje jedną czerwoną różę. Kiedyś nie wytrzymałam i zapytałam go komu daje te kwiaty. Odparł, że zanosi je żonie.

Pomyślałam sobie wtedy jak to cudownie, że są jeszcze na świecie ludzie, którzy tak bardzo się kochają i szanują po latach związku. Wczoraj starszy pan znowu przyszedł po różę, a ja jak zwykle wybrałam dla niego najładniejszą. Żeby podtrzymać rozmowę o pogodzie, uśmiechnęłam się i powiedziałam: „Pańska żona musi być wspaniałą kobietą, że tak Pan ją rozpieszcza”.

Mężczyzna posmutniał i odpowiedział: „Gdy Maria żyła była cudowną kobietą, ale wtedy tego nie doceniałem – zbyt rzadko dawałem jej kwiaty – teraz chcę to nadrobić”. Nawet sobie nie wyobrażacie jak głupio się wtedy poczułam.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
250 dni temu
Uczestniczyłem wczoraj w niegroźnym wypadku samochodowym, który zdarzył się z mojej winy.

Kierowcą drugiego auta była moja teściowa.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
159 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
179 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
179 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
173 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
185 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej