dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
168 dni temu
Od zawsze bardziej kierował mną rozum, niż serce. Walczyłem z każdym przejawem jakichkolwiek uczuć. Jedyne, co mnie interesowało to suche fakty, bez jakiegokolwiek emocjonalnego zabarwienia.

Jako dziecko, prawie w ogóle nie płakałem, nie śmiałem się i zostało mi tak do teraz.

Naturalnie myślałem więc, że zostanę policjantem, klawiszem, wojskowym albo jakimś informatykiem, w których to zawodach uczucia są najmniej potrzebne.

Na studiach próbowałem jakoś sobie dorobić, bo znudziło mi się jedzenie zupek chińskich.

Znalazłem pracę w... kwiaciarni. Taka znieczulica jak ja musiała układać miłosne bukieciki na walentynki, doradzać facetom, jakie kwiaty są symbolem pożądania, a jakie dać kobiecie w przypadku "focha", wysłuchiwać historii starych dziadków o ich przedwojennych zawodach miłosnych.

I wiecie co?

Tak mi się spodobało, że nie wyobrażam sobie pracy gdzie indziej. Niedługo otwieram własną kwiaciarnię, kwiaty już raczej ze mną zostaną. Polecam wszystkim.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
126 dni temu
Patrzyłam, jak dzieci na placu zabaw, na którym bawił się również mój synek, próbują wdrapać się na najwyższą drabinkę.

Dzieci krzyczały między sobą: "Nie uda ci się, nie ma szans!", "Jesteś na to za słaby, daj sobie spokój!" i faktycznie - żadne z nich nie mogło się wdrapać. Zrobił to tylko mój synek, Adaś.

Wszystko dlatego, że Adaś jest głuchoniemy. Nie wiedział, że "się nie da", więc to zrobił.

Pamiętajcie. Ograniczenia są tylko w waszych głowach.
pozostało 1000 znaków
45 dni temu
Jestem pracownicą cukierni. Przyszła do mnie 60-letnia pani i poprosiła o dwa ciastka, zaczęłam je wyciągać zza szkła i układać na talerzykach i jedno niefortunnie spadło mi na podłogę.

Podniosłam je i szykowałam się, żeby wyciągnąć zamiast tego nowe, a pani szybko krzyknęła: "Nie, nie, nie trzeba! Pani da tamto, spokojnie, to dla męża".

Podziękowała, zapłaciła i poniosła do stolika.

pozostało 1000 znaków
405 dni temu
Spróbuję krótko i zwięźle, choć nie wiem, czy tak się da.

Od ponad trzech lat choruję na bulimię. Jak się zaczęło? Rodzina. Krzyki, kłótnie, wyżywanie się, agresja. Do dziś pamiętam, jakby to było wczoraj.

Choć wszystko to się skończyło - teraz nawet na minimalne podniesienie głosu reaguję strachem. Gdy byłam dzieckiem, ojciec wyżywał się na mnie. Byłam tą najgorszą. Standard.

Były dni, kiedy nie mogłam przejść spokojnie - od razu w moją stronę leciały słowa krytyki i złości - jak wyglądam, chodzę, moje włosy, ubiór, zachowanie - wszystko, dosłownie wszystko mu nie pasowało.

W pewnym momencie matka położyła temu kres - łaskawie zauważyła, po tylu latach, że jej dzieci cierpią. Szykany ze strony ojca ucichły.

Ale wtedy coś we mnie zaczęło się psuć. Nikt mi już nie wmawiał jaka jestem okropna, obrzydliwa, głupia - zaczęłam to robić sama. Dorastałam, zaczęłam nienawidzić siebie, swojego ciała - to takie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
15 dni temu
Za 48 godzin wychodzę za mąż i pomimo że kocham mojego wybranka to mam ochotę spieprzyć sprzed ołtarza jak najdalej.

Jakieś rady, jak rozpoznać że to ten jedyny a nie błąd życiowy?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
228 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
157 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
177 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
177 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
171 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej