dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
533 dni temu
Siedziałem ostatnio sam w domu i uznałem, że to świetny moment żeby zabawić się samemu ze sobą. Było pusto, rodzice mieli przyjść dopiero za kilka godzin, więc wziąłem się do roboty na kanapie w salonie. Włączyłem sobie film porno na telewizorze, podłączyłem sobie słuchawki, żeby odgłosy nie niosły się po okolicy, dałem głośność na maksa i... no, sami wiecie, co było dalej.

Jadę, jadę, już prawie, jeszcze chwilę, już za moment a tu nagle... BANG, BANG, BANG. Odgłos pięści w drzwi.

Zrywam się przerażony z kanapy, zakładam spodnie, a tam komitet powitalny sąsiadek - mam takie cztery wredne babska, które żyją życiem wszystkich, tylko nie swoim. Wyobraźcie sobie, że stanęły mi w drzwiach i zaczynają się na mnie WYDZIERAĆ. "Pójdziesz do piekła, bydlaku", "Wiemy, co robiłeś! To najgorszy grzech", "Jesteś zboczeńcem i podamy cię na kolegium" i cała litania podobnych wyzwisk.

Pogoniłem grzecznie staruszki tam, skąd... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wiecie jak to jest być w toksycznym związku? Jeżeli nie, to wam opowiem. Z góry przepraszam za przekleństwa, ale inaczej się nie da.

Byłam z tym pojebem kilkanaście miesięcy. Na początku, jak to zawsze, miłość, czułości i tak dalej. Z czasem zaczął coraz bardziej mnie dotykać, aż doszło do tego, że po czterech miesiącach zrobił mi pierwszą minetkę. Po tym chciał żebym go dotknęła w kroku, a później wzięła do ust. Z oporami i z obrzydzeniem, zrobiłam to. I tak za każdym razem, gdy tego chciał, czyli jakieś dwa razy w tygodniu, przez kilka kolejnych miesięcy. Za każdym razem czułam się brudna, jak dziwka. Jego zdaniem to było normalne, że dziewczyna robi to chłopakowi. Wiem, że po prostu naoglądał się pornoli i chciał poczuć, „jak to jest”.

Pomagał mi w nauce. W jaki sposób? Gdy coś tłumaczył i nie rozumiałam, to mówił, że nawet największy debil by to zrozumiał.

Pisanie ze znajomymi? Nie ma mowy, tylko do tych dziewczyn,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
379 dni temu
Gdy miałam 14 lat, nie radziłam sobie ze stratą strasznie ważnych dla mnie osób. Tak naprawdę tamten okres był najgorszym czasem w moim życiu. Doszło do tego że zaczęłam wyniszczać swój organizm i samookaleczałam się.

Pewnego razu, kiedy już trochę się unormowało w moim życiu, moja 6-letnia kuzynka zauważyła moje blizny na rękach i spytała, co to jest.

"To tylko skutki tego z czym nie potrafiłam sobie poradzić. Nie martw się."

Powiedziała mi wtedy najmądrzejszą rzecz jaką kiedykolwiek usłyszałam: "Też takie mam, jak mnie puszek podrapie, ale są małe i prawie ich nie widać, a twoje są duże. Nie chcę żeby takie były, nie chce żebyś była smutna tak jak dzisiaj. Jesteś kochana i nie możesz płakać, a jeśli ktoś cię skrzywdził to jest głupi, powiedz kto to a na niego nakrzyczę! Proszę nie płacz, ładni ludzie nie powinni płakać. Jeśli nie umiesz sobie z czymś poradzić to powiedz. Przytulę Cię i będzie lepiej, ale... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
469 dni temu
Kilka dni przed egzaminem dojrzałości przez przypadek dowiedziałam się, że moja mama ma złośliwego raka.

Postanowiła nie mówić mi tego, żebym spokojnie i bez żadnych zmartwień uczyła się, a potem napisała tę maturę najlepiej jak potrafię.

Nawet w takiej sytuacji byłam dla niej ważniejsza, niż śmiertelna choroba.
pozostało 1000 znaków
Kiedy byłam w podstawówce powstała pogłoska, że jestem najbogatsza w klasie. Nie wiem dlaczego, to chyba przez to, że większość koleżanek widziało mój dom, który jest bogato ustrojony. Mama ma takie poczucie stylu i nie robiła tego, żeby pokazać, że ma pieniądze, ale po prostu. Dla przyjemności i dla jej własnego oka.

Cóż, mit bardzo daleki od prawdy. Tata harował za granicą, bliski 50-tki, zaczynał gdy miał 30-parę lat. Wcześniej pływał statkami w różne zakątki świata, w celach handlowych, potem w stoczni. Bardzo się męczył w pracy i co parę miesięcy przyjeżdżał do domu, na tydzień czy dwa, żeby odpocząć choć chwilę.

Dostawałam wiele. Dziecko ma ambicje i chce sztalugę? Dostanie na gwiazdkę. Tablet graficzny? Urodziny. Cokolwiek chciałam, dostawałam - na okazję oczywiście. Zaczęło się sypać na koniec podstawówki.

Diagnoza: wylew.

Niepewność, czy tata przeżyje. Zaburzenia snu bardzo zaawansowane, bliskie poważnej... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
370 dni temu
No elo. Opowiem wam trochę o moim hehe, staruszku, który na ostatnie lata życia znalazł sobie tak zwaną pasję. Do pasji to on, faktycznie, doprowadza, ale mnie i matkę, bo to, co odpierdala, nie mieści się w bani.

Stary zawsze lubił sobie strzelić kieliszeczka albo osiem. Uważałem od dawna, że jest lumpem, a dodatkowo nazywa się Wiesiek, więc już z daleka widać, że to menel. Matka się upierała, że ojciec ma ciężką robotę i dlatego chodzi ciągle napierdolony, ale kiedyś się wkurwiła nie na żarty. Wróciła z roboty i zobaczyła, że zniknęła cała jej kolekcja Tiny i Pani Domu, bo Wiesiek popakował to i wyniósł na makulaturę. Od tego czasu przyznała mi rację, że starego trzeba albo leczyć, albo zadusić we śnie. Już planowałem, jak tu wynieść jego trupa w tapczanie, żeby nikt się nie pokapował, ale na Wieśka zeszła jakaś światłość i oznajmił, że przestaje pić.

W zastępstwie znalazł sobie hobby. Postanowił, kurwa, zostać... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Byłem w związku od 2 klasy gimnazjum. Naprawdę, poznaliśmy się tak dawno, że mam wrażenie, że jestem z nią... czytaj dalej
dziś
Wywaliłem z domu pasożyta, który od dawna mnie zdradzał. Ta parszywa wywłoka, która mieszkała u mnie za darmo i w... czytaj dalej
dziś
Moja dziewczyna drugi dzień zaśmiewa się, że to, co usłyszała, to był "najśmieszniejszy odgłos, jaki w życiu... czytaj dalej
0 dni temu
W przedszkolu spytano mojego synka, kim chciałby zostać w przyszłości. Nie zgadniecie, co powiedział... czytaj dalej
0 dni temu
Mój syn przyprowadził do domu swoją dziewczynę. Byłam podenerwowana, bo to jego pierwsza "poważna" miłość,... czytaj dalej