dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
145 dni temu
Gdy przyszedłem pierwszy raz do gimnazjum, mając 13 lat, ona pierwsza podała mi rękę. Przedstawiła się. Nazywała się Jule, przeniosła się z Niemiec, więc jej „Czjes” zamiast „Cześć” bardzo mnie śmieszyło.

Byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi. Żadna miłość, ona nie rozumiała tego pojęcia, a ja kierowałem się zasadą „znajdź sobie drugą osobę na całe życie”, a nie „znajdź drugą połówkę”.

W naszej szkole Jule była najbardziej radosną osobą. Zawsze z tym swoim dziwnym uśmiechem na mój widok i nieśmiertelnym „Czjes”!

Zżyliśmy się bardzo, ale nigdy nie doszło między nami do pocałunku. Często uciekaliśmy ze szkoły i włóczyliśmy się, gadając o różnych sprawach. Ona też mnie bardzo lubiła, to właśnie na mój widok czasami się rumieniła.

Pewnego dnia, w kwietniu, gdy mieliśmy 14 lat, zdarzył się koszmar.

Na nic złego się nie zapowiadało. Musiałem zostać po lekcji, by porozmawiać z nauczycielem na temat konkursu z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Miałam gorszy dzień. Na brodzie wyskoczył mi pryszcz, podczas prasowania przypaliłam moją ulubioną sukienkę, moje włosy nie chciały się układać w prostownicy...

Stałam przed lustrem i przyglądałam się sobie. Zawołałam mojego chłopaka i kazałam mu stanąć obok mnie.

- Przyjrzyj mi się. Gdybyś mógł zmienić we mnie jedną rzecz, co by to było?

Mój chłopak zmrużył oczy i powiedział po chwili:

- Szczerze? Jedyne, co bym w Tobie zmienił, to nazwisko. Na moje.
pozostało 1000 znaków
223 dni temu
Pracuję od niedawna w magazynie dużej hurtowni. Pracowników jest tam bardzo dużo i połowy nawet nie kojarzę z widzenia, tym bardziej, że niedawno zacząłem. Wśród nas pracuje Chińczyk, Feng.

Fenga znają wszyscy - w końcu to jedyny Chińczyk w firmie. Jest o tyle ciekawie, że Feng nie rozumie ani słowa po polsku. Jedyne, co potrafi powiedzieć, to "spierdalaj" - durni pracownicy nauczyli go tego wmawiając mu, że to serdeczne pozdrowienie.

Co rano w pracy słyszę ten festiwal debilizmu, kiedy każdy kłania mu się, a on, uśmiechnięty od ucha do ucha, mówi każdemu "śpier-dalaj!" i macha zadowolony ręką. Olałem temat, ale Feng również do mnie pomachał i "przywitał się" w ten sam sposób. Wszyscy cały dzień podśmiewali się z niego, wołali za nim durne hasła, "chcesz psa na obiad?", a Feng tylko uśmiechał się myśląc, że pewnie mówią do niego coś miłego. Było mi go żal.
Okazało się, że tego dnia będziemy pracowali razem - mieliśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
157 dni temu
Pewnego dnia, wracając z pracy, przechodziłam obok publicznego gimnazjum. Zauważyłam młodą kobietę, która wysiadając z samochodu emanowała taką złością, że aż zrobiłam krok w tył, by nie wejść jej w drogę, podczas gdy ona zmierzała dziarskim krokiem w stronę szkolnego boiska.

Okazało się, że kilku chłopaków znęcało się nad kolegą z klasy. Przepychali go, zabrali mu plecak, wyzywali. Mieli z tego niezły ubaw i o dziwo nikt nie reagował.

Kobietka była naprawdę drobnej budowy, ale do końca życia nie zapomnę jak wparowała w sam środek zamętu, zdzieliła w twarz jednego z dręczycieli, a pozostałych za uszy szarpnęła na bok.

- Tak cię wychowałam?! Wychowałam cię na okrutnego tchórza, znęcającego się nad innymi?! Taki się ważny czujesz?!"

Otóż dzieciak, który przyjął siarczysty policzek, był jej synem. Stanął jak oparzony i momentalnie spuścił głowę. Nawet jego koledzy byli w takim szoku, że stali równie potulnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Pewnego dnia, gdy wyszłam na miasto, zauważyłam siedzącego na ławce bezdomnego mężczyznę. Był bardzo smutny, chciałam mu trochę poprawić humor, więc poszłam do pobliskiego sklepu, kupiłam mleczną czekoladę, napój i hot-doga. Podeszłam do niego, uśmiechnęłam się i wręczyłam mu wcześniej kupione rzeczy i powiedziałam:

- Proszę to, dla pana.

Uśmiechnął się i odpowiedział:

- Nie mogę tego przyjąć.

- Dlaczego? Niech pan to weźmie - odpowiedziałam.

- Naprawdę nie mogę... sam powinienem zarabiać na swoje utrzymanie. Jestem dorosły i jestem nikim.

- Niech pan tak nie mówi - oburzyłam się. - Proszę, niech pan sobie zje. Na pewno jest pan głodny.

- Może i jestem, ale dopóki nie zarobię na jedzenie, nie będę mógł zjeść.

- To dlaczego pan nie idzie do pracy?

- No właśnie - spuścił głowę i przez chwilę nic nie mówił. - Kto by chciał takiego śmiecia jak ja za pracownika? Nikt. Tyle razy już próbowałem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Po rozwodzie rodziców zbyt dobrze odczułem na sobie powiedzenie „Są równi i równiejsi”. Miałem 7 lat, a siostra 10, kiedy nasi rodzice postanowili się rozwieść. Siostra zamieszkała z mamą, a ja z tatą.

Było ciężko, rachunki samodzielnego wychowania przerastały mojego tatę, przez co musiał pracować nawet 16 godzin na dobę. Wtedy tego nie rozumiałem i byłem zły na tatę, że woli spędzać czas w pracy niż ze mną, ale teraz do mnie dotarło, że harował jak wół za 8 zł/h, byśmy chociaż raz w miesiącu zrobili sobie "męski" wypad we dwoje na bilard lub pizzę. Pomimo dużych problemów finansowych, zawsze trzymaliśmy się razem, wspólnie naprawialiśmy samochody, mieliśmy bardzo dobry kontakt. Mimo tego, że wracał późno w nocy i pewnie jedyne o czym marzył to o pójściu spać, bo o świcie już trzeba pędzić do pracy, to zawsze miał siłę by się ze mną pobawić, czy wspólnie obejrzeć moją ulubioną bajkę.

Sytuacja wyglądała zupełnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
115 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
107 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
64 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
44 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
70 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej