dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte

REKLAMA

74 dni temu
Gdy przyszedłem pierwszy raz do gimnazjum, mając 13 lat, ona pierwsza podała mi rękę. Przedstawiła się. Nazywała się Jule, przeniosła się z Niemiec, więc jej „Czjes” zamiast „Cześć” bardzo mnie śmieszyło.

Byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi. Żadna miłość, ona nie rozumiała tego pojęcia, a ja kierowałem się zasadą „znajdź sobie drugą osobę na całe życie”, a nie „znajdź drugą połówkę”.

W naszej szkole Jule była najbardziej radosną osobą. Zawsze z tym swoim dziwnym uśmiechem na mój widok i nieśmiertelnym „Czjes”!

Zżyliśmy się bardzo, ale nigdy nie doszło między nami do pocałunku. Często uciekaliśmy ze szkoły i włóczyliśmy się, gadając o różnych sprawach. Ona też mnie bardzo lubiła, to właśnie na mój widok czasami się rumieniła.

Pewnego dnia, w kwietniu, gdy mieliśmy 14 lat, zdarzył się koszmar.

Na nic złego się nie zapowiadało. Musiałem zostać po lekcji, by porozmawiać z nauczycielem na temat konkursu z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

REKLAMA

Miałam gorszy dzień. Na brodzie wyskoczył mi pryszcz, podczas prasowania przypaliłam moją ulubioną sukienkę, moje włosy nie chciały się układać w prostownicy...

Stałam przed lustrem i przyglądałam się sobie. Zawołałam mojego chłopaka i kazałam mu stanąć obok mnie.

- Przyjrzyj mi się. Gdybyś mógł zmienić we mnie jedną rzecz, co by to było?

Mój chłopak zmrużył oczy i powiedział po chwili:

- Szczerze? Jedyne, co bym w Tobie zmienił, to nazwisko. Na moje.
pozostało 1000 znaków

REKLAMA

Pewnego dnia, wracając z pracy, przechodziłam obok publicznego gimnazjum. Zauważyłam młodą kobietę, która wysiadając z samochodu emanowała taką złością, że aż zrobiłam krok w tył, by nie wejść jej w drogę, podczas gdy ona zmierzała dziarskim krokiem w stronę szkolnego boiska.

Okazało się, że kilku chłopaków znęcało się nad kolegą z klasy. Przepychali go, zabrali mu plecak, wyzywali. Mieli z tego niezły ubaw i o dziwo nikt nie reagował.

Kobietka była naprawdę drobnej budowy, ale do końca życia nie zapomnę jak wparowała w sam środek zamętu, zdzieliła w twarz jednego z dręczycieli, a pozostałych za uszy szarpnęła na bok.

- Tak cię wychowałam?! Wychowałam cię na okrutnego tchórza, znęcającego się nad innymi?! Taki się ważny czujesz?!"

Otóż dzieciak, który przyjął siarczysty policzek, był jej synem. Stanął jak oparzony i momentalnie spuścił głowę. Nawet jego koledzy byli w takim szoku, że stali równie potulnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
84 dni temu
Powiedziałem koleżance, że rysuje sobie brwi zdecydowanie za wysoko.

Była bardzo zdziwiona.
pozostało 1000 znaków
77 dni temu
Nigdy nie zapomnę projektu, który z okazji święta zmarłych miałam przygotować do szkoły. Każdy uczeń musiał zbadać historię swojej rodziny i namalować na kartonie kolorowe drzewo genealogiczne.

Jestem adoptowana. Moi rodzice adopcyjni nigdy nie ukrywali tego przede mną. Uznali, że będzie lepiej, jeśli od najmłodszych lat będą mówili mi tylko prawdę. Moi biologiczni rodzice zginęli w wypadku, gdy miałam dwa latka, toteż w ogóle ich nie pamiętam. Uznałam, że wymigam się chorobą i nie oddam projektu, by nie rozgrzebywać starych ran, a przede wszystkim nie robić przykrości rodzicom adopcyjnym. Widziałam, że mama bardzo to wszystko przeżywa.

Tamtego dnia obudziłam się rano po nocy spędzonej przy otwartym oknie. Miałam chyba gorączkę, cel osiągnięty. Uradowana zeszłam do kuchni, by poszukać jakichś lekarstw i wtedy ją zobaczyłam. Moja mama siedziała przy stole i kończyła sporządzać dla mnie drzewo genealogiczne. Było piękne,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
152 dni temu
Pracuję od niedawna w magazynie dużej hurtowni. Pracowników jest tam bardzo dużo i połowy nawet nie kojarzę z widzenia, tym bardziej, że niedawno zacząłem. Wśród nas pracuje Chińczyk, Feng.

Fenga znają wszyscy - w końcu to jedyny Chińczyk w firmie. Jest o tyle ciekawie, że Feng nie rozumie ani słowa po polsku. Jedyne, co potrafi powiedzieć, to "spierdalaj" - durni pracownicy nauczyli go tego wmawiając mu, że to serdeczne pozdrowienie.

Co rano w pracy słyszę ten festiwal debilizmu, kiedy każdy kłania mu się, a on, uśmiechnięty od ucha do ucha, mówi każdemu "śpier-dalaj!" i macha zadowolony ręką. Olałem temat, ale Feng również do mnie pomachał i "przywitał się" w ten sam sposób. Wszyscy cały dzień podśmiewali się z niego, wołali za nim durne hasła, "chcesz psa na obiad?", a Feng tylko uśmiechał się myśląc, że pewnie mówią do niego coś miłego. Było mi go żal.
Okazało się, że tego dnia będziemy pracowali razem - mieliśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

REKLAMA

reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

REKLAMA

najlepsze w poczekalni
44 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
63 dni temu
Znacie to że można wstać "lewą nogą"? Ja właśnie tak miałem, już od pobudki miałem pecha.

Wstając z... czytaj dalej
63 dni temu
Moja dziewczyna zawsze ciągnie mnie ze sobą na zakupy. Nie lubię tego i wręcz wychodzę z siebie kiedy ona... czytaj dalej
36 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
48 dni temu
Chciałem odświeżyć sobie starsze wersje "American pie". Postanowiłem obejrzeć je z dziewczyną, a że jej rodzice... czytaj dalej

REKLAMA