dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Jakiś czas temu wybrałam się do kina. Zamówiłam bilety przez internet, więc pół godziny przed seansem przyszłam je odebrać. Zapłaciłam i poszłam sobie do McDonalda.
Kolejka - kilkanaście osób, starsi ludzie, rodzice z dziećmi. Do wyboru do koloru. Tak więc stoję na końcu, trochę się przesuwam do przodu. Zauważyłam jedną rzecz - przede mną stała rodzina, mama, tata i trójka dzieci. Dzieciaki miały może 7 lat, ale stały cicho, nie wygłupiały się. Po prostu były grzeczne. Cóż - w tych czasach to rzadkość.

Zaraz miałam podejść do kasy - rodzina przede mną zamawiała trzy zestawy Happy Meal i dwa 2forU. Szczegółów nie słyszałam. Ale wtedy TO się stało.

Kasjer nie był zbyt miły, warczał, jakby właśnie miał okres. Usłyszałam cenę do zapłacenia:

- 50 złotych się należy.

Mężczyzna, który kupował, zdawał się być nieco zdezorientowany. Domyśliłam się - pewnie nie miał aż tylu pieniędzy. To by wyjaśniało zachowanie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pracuję w lodziarni. Przychodzi tam wielu cwaniaczków z dwuznacznymi tekstami typu: "za ile zrobisz mi gałę?". No cóż, irytują mnie takie teksty, ale staram się je ignorować.

Ostatnio przychodzi do mnie typowy Alvaro i pyta się: "za ile zrobisz mi gałę tak dużą jak mój bydlak?". Nie rzuciłam mu "spier...aj", bo to byłoby za proste. Grzecznie odpowiedziałam, że pusty wafelek kosztuje 50 groszy.

Odszedł zgaszony, bez słowa. Już chyba nie wróci na lody.
pozostało 1000 znaków
11 dni temu
Byłem sobie w sklepie i nagle podszedł do mnie jakiś gość i mówi, że mu się nudzi i czy chciałbym z nim pójść na piwo. Zdziwiłem się, od razu odparłem, że mam dziewczynę i nie jestem "teges", ale typ mi wytłumaczył, że jemu się po prostu nudzi, a ja mam miłą mordę i pogadałby ze mną przy piwie.

To było 3 lata temu, nadal jesteśmy kumplami. I zajebiście.

Ludzie - odłóżcie telefony i otwórzcie gęby do ludzi. Nie jesteśmy tutaj po nic.
pozostało 1000 znaków
34 dni temu
Dzisiaj mija pół roku, od kiedy odstawiłem alkohol.

180 dni bez kieliszka, 4343 godziny trzeźwego umysłu i świetnego samopoczucia, 260580 minut poczucia dumy.

A największą nagrodą jest uśmiech mojego, nareszcie szczęśliwego, syna.
pozostało 1000 znaków
Jestem mamą 4-letniej dziewczynki, która lubi te popularne pluszaki z Biedronki - Świeżaki. Szczerze powiem, że nie ma na ich punkcie obsesji, ale nie ma ani jednego. Opowiem wam teraz historię, jak wylądowałam w szpitalu z moją córeczką przez typową, głupią Karynę z "horom curkom".

Dzień jak co dzień, poszłam do Biedronki robić zakupy. Akurat tak się złożyło, że tamtego dnia uzbierałam wystarczającą ilość naklejek, by je wymienić na maskotkę, a moja córka wcześniej mi coś wspominała, że fajnie by było, gdybym kupiła jej tego pluszaka. Wzięłam jakiegoś pierwszego lepszego i była to "Truskawka Tosia". I wtedy przychodzi ona - otyła, cała wymalowana tonami makijażu, w miniówce i butami na wysokim obcasie - Karyna z beczącą córką w wózku sklepowym. Najlepsze było to, że kojarzę córkę tej kobiety, ponieważ chodzi razem z moją do przedszkola, ale jej mamę zobaczyłam po raz pierwszy.

Przyczyna płaczu? Nie było TEGO Świeżaka,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
4 dni temu
Mój misiaczek wraca dziś z podróży służbowej. Bardzo za mną tęsknił, o czym przez ostatni tydzień przypominał mi w SMS-ach Opowiadał o tym, jak bardzo brakuje mu naszych wspólnych śniadań, wieczorów przy dobrym thrillerze i zabaw w ogrodzie z naszym psem. Aż pociekła mi łezka.

Prawie.

Misiaczek nie wie jednego. Odkryłam, że pojechał w delegację ze swoją kochanką, z którą puszczał się przez ostatnie pół roku. Urabiał mnie na boku i nawet się z tym specjalnie nie krył, bo wiedział, że jestem głupia i naiwna i łyknę każde jego kłamstwo. Dlatego przygotowałam dla niego niespodziankę.

Jego rzeczy już czekają przy drzwiach zapakowane w worki na śmieci. Od teraz mieszkanie należy do mnie. Zamki zmieniłam, by nie mógł wejść do środka. Widziałam się też z prawnikiem. Mój mężulek wkrótce dostanie wezwanie na rozprawę rozwodową. Oczywiście z orzeczeniem o jego winie.

A pies? Już go nie zobaczy. Bąbel i tak go nie lubił.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
242 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
243 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
249 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
228 dni temu
Jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pizzy. Ostatnio przeczytałam w internecie o dniu... czytaj dalej
38 dni temu
Ostatnio wybrałam się z moim partnerem do McDonalda. W pobliżu nas siedziały trzy dziewczyny w wieku mniej więcej... czytaj dalej