dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
230 dni temu
Gdy przyszedłem pierwszy raz do gimnazjum, mając 13 lat, ona pierwsza podała mi rękę. Przedstawiła się. Nazywała się Jule, przeniosła się z Niemiec, więc jej „Czjes” zamiast „Cześć” bardzo mnie śmieszyło.

Byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi. Żadna miłość, ona nie rozumiała tego pojęcia, a ja kierowałem się zasadą „znajdź sobie drugą osobę na całe życie”, a nie „znajdź drugą połówkę”.

W naszej szkole Jule była najbardziej radosną osobą. Zawsze z tym swoim dziwnym uśmiechem na mój widok i nieśmiertelnym „Czjes”!

Zżyliśmy się bardzo, ale nigdy nie doszło między nami do pocałunku. Często uciekaliśmy ze szkoły i włóczyliśmy się, gadając o różnych sprawach. Ona też mnie bardzo lubiła, to właśnie na mój widok czasami się rumieniła.

Pewnego dnia, w kwietniu, gdy mieliśmy 14 lat, zdarzył się koszmar.

Na nic złego się nie zapowiadało. Musiałem zostać po lekcji, by porozmawiać z nauczycielem na temat konkursu z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
308 dni temu
Pracuję od niedawna w magazynie dużej hurtowni. Pracowników jest tam bardzo dużo i połowy nawet nie kojarzę z widzenia, tym bardziej, że niedawno zacząłem. Wśród nas pracuje Chińczyk, Feng.

Fenga znają wszyscy - w końcu to jedyny Chińczyk w firmie. Jest o tyle ciekawie, że Feng nie rozumie ani słowa po polsku. Jedyne, co potrafi powiedzieć, to "spierdalaj" - durni pracownicy nauczyli go tego wmawiając mu, że to serdeczne pozdrowienie.

Co rano w pracy słyszę ten festiwal debilizmu, kiedy każdy kłania mu się, a on, uśmiechnięty od ucha do ucha, mówi każdemu "śpier-dalaj!" i macha zadowolony ręką. Olałem temat, ale Feng również do mnie pomachał i "przywitał się" w ten sam sposób. Wszyscy cały dzień podśmiewali się z niego, wołali za nim durne hasła, "chcesz psa na obiad?", a Feng tylko uśmiechał się myśląc, że pewnie mówią do niego coś miłego. Było mi go żal.
Okazało się, że tego dnia będziemy pracowali razem - mieliśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Pewnego dnia, gdy wyszłam na miasto, zauważyłam siedzącego na ławce bezdomnego mężczyznę. Był bardzo smutny, chciałam mu trochę poprawić humor, więc poszłam do pobliskiego sklepu, kupiłam mleczną czekoladę, napój i hot-doga. Podeszłam do niego, uśmiechnęłam się i wręczyłam mu wcześniej kupione rzeczy i powiedziałam:

- Proszę to, dla pana.

Uśmiechnął się i odpowiedział:

- Nie mogę tego przyjąć.

- Dlaczego? Niech pan to weźmie - odpowiedziałam.

- Naprawdę nie mogę... sam powinienem zarabiać na swoje utrzymanie. Jestem dorosły i jestem nikim.

- Niech pan tak nie mówi - oburzyłam się. - Proszę, niech pan sobie zje. Na pewno jest pan głodny.

- Może i jestem, ale dopóki nie zarobię na jedzenie, nie będę mógł zjeść.

- To dlaczego pan nie idzie do pracy?

- No właśnie - spuścił głowę i przez chwilę nic nie mówił. - Kto by chciał takiego śmiecia jak ja za pracownika? Nikt. Tyle razy już próbowałem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jakiś czas temu wybrałam się do kina. Zamówiłam bilety przez internet, więc pół godziny przed seansem przyszłam je odebrać. Zapłaciłam i poszłam sobie do McDonalda.
Kolejka - kilkanaście osób, starsi ludzie, rodzice z dziećmi. Do wyboru do koloru. Tak więc stoję na końcu, trochę się przesuwam do przodu. Zauważyłam jedną rzecz - przede mną stała rodzina, mama, tata i trójka dzieci. Dzieciaki miały może 7 lat, ale stały cicho, nie wygłupiały się. Po prostu były grzeczne. Cóż - w tych czasach to rzadkość.

Zaraz miałam podejść do kasy - rodzina przede mną zamawiała trzy zestawy Happy Meal i dwa 2forU. Szczegółów nie słyszałam. Ale wtedy TO się stało.

Kasjer nie był zbyt miły, warczał, jakby właśnie miał okres. Usłyszałam cenę do zapłacenia:

- 50 złotych się należy.

Mężczyzna, który kupował, zdawał się być nieco zdezorientowany. Domyśliłam się - pewnie nie miał aż tylu pieniędzy. To by wyjaśniało zachowanie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Opowiem wam historię, która miała miejsce jakieś kilka godzin temu. Z racji tego, że mam dobre połączenie kolejowe między uczelnią, a domem to jeżdżę codziennie pociągami. Jadę sobie tego ranka i nagle wchodzi typowa, wredna stara Grażyna i krzyczy, że chce się jej palić.

Podchodzi do jakiejś dziewczyny, na oko gdzieś z 18 lat miała. Pyta jej, czy ma zapalniczkę, ale że dziewczyna miała słuchawki, to nie słyszała pytania. Kobiecina wku*wiona postanowiła wyrwać jej słuchawki z uszu i wydrzeć się jeszcze bardziej. Dziewczyna spokojnie jej powiedziała, że nie pali i nie ma zapalniczki, a poza tym w pociągach nie można palić. Ta zaczęła na nią naskakiwać, że kłamie i na pewno pali, że młode dziewczyny to świecą tylko dupskami, nakładają kilo tapety i wyglądają jak dziwki. Śmieszna sytuacja, bo dziewczyna ubrana była normalnie a nie wyzywająco, pomalowana naturalnie i była po prostu ładna, podczas gdy Grażyna miała na brwiach... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
87 dni temu
Czasami rzygam na samą myśl, że znowu muszę wstać i iść do szkoły. Że muszę oglądać te wszystkie głupkowate gęby, tych fałszywych ludzi, którzy tak strasznie mnie denerwują. Mam ochotę po prostu leżeć pod kołdrą i nie wyjść z łóżka do 14-tej, zrobić sobie wagary. I tak codziennie.

Ale potem przypominam sobie, że jednak nauczycielowi to tak nie za bardzo wypada opuszczać...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
129 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
149 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
143 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
149 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
155 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej