dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
13 dni temu
Zadzwoniła do mnie mama dziewczynki, z którą moja Zosia uczy się w klasie. Powiedziała, że dzwoni z takim dziwnym pytaniem... otóż odbierała kilkakrotnie swoją córkę ze szkoły i zauważyła, że moja Zosia je suche bułki.

Zdziwiłam się, bo przecież robię jej kanapki do szkoły, z warzywami, wędliną, serem. Ta kobieta jednak mówiła, że Zosia z ponurą miną skubie suche kajzerki i chciała zapytać, czy może nie potrzebujemy jakiejś pomocy. Zrobiło mi się strasznie głupio, nie jesteśmy jakąś biedną rodziną, naprawdę dbam o córeczkę. Podziękowałam jej grzecznie za zainteresowanie i wzięłam córkę na przepytywanie.

Okazało się, że ona regularnie, od kilku tygodni, wyciąga co rano wędlinę i ser ze wszystkich swoich kanapek i karmi psiaka, który pałęta się obok szkoły. A później faktycznie wcina te suche bułki, bo "gdyby wyrzuciła, albo przyniosła do domu, to zrobiłaby mi przykrość, że starałam się z kanapkami, a ona je... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
7 dni temu
Gdy chodziłam do gimnazjum, w mojej klasie był pewien chłopiec. Przeciętny, ale wyróżniało go to, że zawsze po szkole pędził na autobus. Biegł każdego dnia. Ludzie się z niego wyśmiewali, mieli za dziwaka, ale on to olewał.

Pewnego dnia zapytałam o co chodzi z tym bieganiem do busa. Odpowiedział, że śpieszy się do domu, żeby jego siostra nie popełniła samobójstwa.

Któregoś dnia nie przyszedł do szkoły. Wrócił po dwóch dniach, ubrany na czarno. Tego dnia po szkole już nie biegł na autobus.

Tym chłopcem jest mój mąż. Najwspanialszy człowiek na świecie.
pozostało 1000 znaków
Pewnie za to wyznanie czeka mnie fala hejtu, ale męczy mnie to i muszę to z siebie wyrzucić.

Od kwietnia ubiegłego roku spotykam się z cudowną dziewczyną, którą poznałem w necie. Jestem w niej zakochany po dziś dzień i wiem, że chcę by była kiedyś moją żoną. Jest śliczną, mądrą i dobrą 25-letnią kobietą. Jedynym mankamentem jest jej 6-letni syn, który mnie nienawidzi. Z wzajemnością.

To nie tak, że nie lubię dzieci. Wręcz przeciwnie, sam pochodzę z wielodzietnej rodziny i nie przeszkadzało mi nigdy to, że Ania ma dziecko. Gdy Ania zostawia nas sam na sam nawet na chwilę, to przechodzę katusze. Gnojak pluje na mnie, kopie mnie i wulgarnie obraża. Robi to bezpodstawnie, bo zawsze traktowałem go dobrze, jak syna. To jest spust szatana z anielską twarzą. Do tej pory jego zachowanie nie było dla mnie uciążliwe, bo widywałem się z Anią głównie sam na sam. Teraz niestety Ania zaczęła zwiększać częstotliwość naszych spotkań we... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
19 dni temu
Mój syn dostał uwagę za "niewłaściwe zachowanie na lekcji". Okazało się, że ksiądz spytał dzieci na religii, co trzeba zrobić, żeby dostać się do nieba. Mój młody odpowiedział, że "trzeba umrzeć".

No ja tam się z nim zgadzam.
pozostało 1000 znaków
4 dni temu
Dzisiaj widziałem dwóch pijanych mężczyzn leżących na ulicy. Nie mogli wstać, samochody przejeżdżały obok, wymijając ich. Ludzie zatrzymywali się i patrzyli na teatrzyk, a gimby nagrywały.

Postanowiłem, że im pomogę. Złapałem jednego, pomogłem mu wstać i podprowadziłem na ławkę. Tak samo zrobiłem z drugim. Ludzie patrzyli na mnie z pogardą, jak na jakiegoś idiotę.

Po wszystkim usłyszałem od jednego z mężczyzn: "bardzo dziękuję i przepraszam". I tak, pomimo chuchu alkoholowego, zrobiło mi się cieplej na sercu. Bo warto pomagać.

Każdemu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dokładnie cztery lata temu, gdy siedziałem na dworcu czekając na pociąg by dotrzeć do domu na święta, jakaś dziewczyna podrzuciła mi karteczkę z numerem telefonu i zawstydzona uciekła. Była naprawdę śliczna i aż się zdziwiłem, że dała numer komuś takiemu jak ja. Siedząc w pociągu postanowiłem do niej napisać.

Od tamtej chwili minęło dokładnie 4 lata, 5 miesięcy i 8 dni.

Nie, nie mam z nią dzieci, nie planuję ślubu, nie zwiedzamy razem świata, ale...

W końcu mi odpisała.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Może powiecie, że zrobienie w jednym miesiącu prawa jazdy, a także patentu sternika jachtowego i skok na bungee to... czytaj dalej
0 dni temu
Nieraz czytałam o granicach “frywolności” miedzy partnerami w związku i szczerze - nie wierzę w żadne z nich.... czytaj dalej
0 dni temu
Byłam z moim byłym chłopakiem prawie 2 lata, z przerwami. Obiecywał mi wierność po grób. Pewnego dnia przychodzę... czytaj dalej
0 dni temu
Parę tygodni temu, stojąc na peronie i czekając na pociąg, podsłuchałam pewną rozmowę między dwiema... czytaj dalej
0 dni temu
Znacie takie przysłowie "śmierć i sranie gdzie zastanie"?
Dobre kilka lat temu, jeszcze jako nastolatka, ucząc... czytaj dalej