dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
201 dni temu
Gdy przyszedłem pierwszy raz do gimnazjum, mając 13 lat, ona pierwsza podała mi rękę. Przedstawiła się. Nazywała się Jule, przeniosła się z Niemiec, więc jej „Czjes” zamiast „Cześć” bardzo mnie śmieszyło.

Byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi. Żadna miłość, ona nie rozumiała tego pojęcia, a ja kierowałem się zasadą „znajdź sobie drugą osobę na całe życie”, a nie „znajdź drugą połówkę”.

W naszej szkole Jule była najbardziej radosną osobą. Zawsze z tym swoim dziwnym uśmiechem na mój widok i nieśmiertelnym „Czjes”!

Zżyliśmy się bardzo, ale nigdy nie doszło między nami do pocałunku. Często uciekaliśmy ze szkoły i włóczyliśmy się, gadając o różnych sprawach. Ona też mnie bardzo lubiła, to właśnie na mój widok czasami się rumieniła.

Pewnego dnia, w kwietniu, gdy mieliśmy 14 lat, zdarzył się koszmar.

Na nic złego się nie zapowiadało. Musiałem zostać po lekcji, by porozmawiać z nauczycielem na temat konkursu z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
279 dni temu
Pracuję od niedawna w magazynie dużej hurtowni. Pracowników jest tam bardzo dużo i połowy nawet nie kojarzę z widzenia, tym bardziej, że niedawno zacząłem. Wśród nas pracuje Chińczyk, Feng.

Fenga znają wszyscy - w końcu to jedyny Chińczyk w firmie. Jest o tyle ciekawie, że Feng nie rozumie ani słowa po polsku. Jedyne, co potrafi powiedzieć, to "spierdalaj" - durni pracownicy nauczyli go tego wmawiając mu, że to serdeczne pozdrowienie.

Co rano w pracy słyszę ten festiwal debilizmu, kiedy każdy kłania mu się, a on, uśmiechnięty od ucha do ucha, mówi każdemu "śpier-dalaj!" i macha zadowolony ręką. Olałem temat, ale Feng również do mnie pomachał i "przywitał się" w ten sam sposób. Wszyscy cały dzień podśmiewali się z niego, wołali za nim durne hasła, "chcesz psa na obiad?", a Feng tylko uśmiechał się myśląc, że pewnie mówią do niego coś miłego. Było mi go żal.
Okazało się, że tego dnia będziemy pracowali razem - mieliśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Miałam gorszy dzień. Na brodzie wyskoczył mi pryszcz, podczas prasowania przypaliłam moją ulubioną sukienkę, moje włosy nie chciały się układać w prostownicy...

Stałam przed lustrem i przyglądałam się sobie. Zawołałam mojego chłopaka i kazałam mu stanąć obok mnie.

- Przyjrzyj mi się. Gdybyś mógł zmienić we mnie jedną rzecz, co by to było?

Mój chłopak zmrużył oczy i powiedział po chwili:

- Szczerze? Jedyne, co bym w Tobie zmienił, to nazwisko. Na moje.
pozostało 1000 znaków
213 dni temu
Pewnego dnia, wracając z pracy, przechodziłam obok publicznego gimnazjum. Zauważyłam młodą kobietę, która wysiadając z samochodu emanowała taką złością, że aż zrobiłam krok w tył, by nie wejść jej w drogę, podczas gdy ona zmierzała dziarskim krokiem w stronę szkolnego boiska.

Okazało się, że kilku chłopaków znęcało się nad kolegą z klasy. Przepychali go, zabrali mu plecak, wyzywali. Mieli z tego niezły ubaw i o dziwo nikt nie reagował.

Kobietka była naprawdę drobnej budowy, ale do końca życia nie zapomnę jak wparowała w sam środek zamętu, zdzieliła w twarz jednego z dręczycieli, a pozostałych za uszy szarpnęła na bok.

- Tak cię wychowałam?! Wychowałam cię na okrutnego tchórza, znęcającego się nad innymi?! Taki się ważny czujesz?!"

Otóż dzieciak, który przyjął siarczysty policzek, był jej synem. Stanął jak oparzony i momentalnie spuścił głowę. Nawet jego koledzy byli w takim szoku, że stali równie potulnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
202 dni temu
Pracowałam kiedyś w barze mlecznym. Często odwiedzało nas pewne starsze małżeństwo. Kobieta zamawiała dla męża warzywa i lekkie potrawy. Mówiła, że "Stasiu ma podwyższony cholesterol i musi lekko jeść". Staruszek kiwał głową, ale gdy tylko przychodził bez żony, zamawiał pierogi lub sztukę mięsa. "Moja Haneczka mnie ciągle pilnuje, dba o mnie, ale przecież nic się nie stanie, jak sobie czasem skubnę coś tłustego", żartował.

Nadszedł czas, że pan Stanisław zaczął przychodzić sam. Przesiadywał u nas całymi godzinami i zamawiał tylko warzywa. Pewnego dnia podeszłam do niego i żartobliwie spytałam go, czy życzy sobie coś innego, skoro "żona nie patrzy".

Pan Stanisław uśmiechnął się i spojrzał na mnie przez zaszklone oczy. "Haneczki nie ma już z nami, ale zawsze mówiła, że gdy ją pierwszy Pan Bóg weźmie do siebie, to będzie mnie pilnowała z góry, żebym se tylko czego nie zrobił. Muszę więc jeść te cholerne warzywa, bo mi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pewnego dnia, gdy wyszłam na miasto, zauważyłam siedzącego na ławce bezdomnego mężczyznę. Był bardzo smutny, chciałam mu trochę poprawić humor, więc poszłam do pobliskiego sklepu, kupiłam mleczną czekoladę, napój i hot-doga. Podeszłam do niego, uśmiechnęłam się i wręczyłam mu wcześniej kupione rzeczy i powiedziałam:

- Proszę to, dla pana.

Uśmiechnął się i odpowiedział:

- Nie mogę tego przyjąć.

- Dlaczego? Niech pan to weźmie - odpowiedziałam.

- Naprawdę nie mogę... sam powinienem zarabiać na swoje utrzymanie. Jestem dorosły i jestem nikim.

- Niech pan tak nie mówi - oburzyłam się. - Proszę, niech pan sobie zje. Na pewno jest pan głodny.

- Może i jestem, ale dopóki nie zarobię na jedzenie, nie będę mógł zjeść.

- To dlaczego pan nie idzie do pracy?

- No właśnie - spuścił głowę i przez chwilę nic nie mówił. - Kto by chciał takiego śmiecia jak ja za pracownika? Nikt. Tyle razy już próbowałem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
171 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
100 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
163 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
120 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
126 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej