dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
26 dni temu
Tradycją mojego dziadka co każde święta było jęczenie, że to na bank ostatnie, których dożył. Dwa razy do roku ta sama historia, ale mimo tego, że miał ponad 85 lat, to doskonale się trzymał.

Niestety, zmarł w listopadzie zeszłego roku. Babcia powiedziała nam, że zapobiegawczo przyszykował się jednak do Gwiazdki i zrobił nam, wnukom, prezenty.

Każdy z nas dostał wtedy kopertę, w której było pięć dych i kartka z napisem: "MÓWIŁEM!". Odszedł tak, jak żył - mega śmiesznie. Strasznie za nim tęsknię.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
20 dni temu
Zbliżały się 90-te urodziny mojej babci, chcieliśmy wyprawić przyjęcie stulecia, żeby się starowinka rozruszała i zobaczyła znajome gęby. Zaprosiliśmy caaaałą rodzinę, jej kolegów z byłej pracy, którzy jeszcze żyją, wszystkie sąsiadki - no impreza na pół wsi.

Wcześniej jednak spytaliśmy babcię, co by chciała dostać, takiego super-ekstra, to zrobimy zrzutę i z tylu osób wyjdzie całkiem spoko prezent. Babcia powiedziała, że chce... jakieś porządne, grube, wełniane kapcie, bo jej marzną nogi, a całe życie marzyła o takich, tylko szkoda jej było pieniędzy. "A za resztę kupcie sobie smakołyków i się bawcie". Rozumiecie to?

Zebraliśmy zrzutką po rodzinie i znajomych ponad 6 tysięcy złotych. Babcię czekają nie tylko kapcie, ale luksusowy pobyt w uzdrowisku, wizyta w SPA i kilka seansów filmowych w kinie 3D, do którego zawsze chciała iść, ale "nie było okazji" :)

Jej skromność jest legendarna.
pozostało 1000 znaków
22 dni temu
Moja babcia leży w hospicjum, doskonale wiemy, że zostało jej maksymalnie kilka tygodni.

Długo szukaliśmy tatuażysty z naszego miasta, który zgodzi się na to, o co babcia poprosiła mnie i mojego brata. Mieliśmy przyprowadzić jakiegoś "łobuza", który "wymaluje jej obrazek, bo zawsze o tym marzyła, a jak nie teraz, to kiedy?".

Tak. Wczoraj towarzyszyliśmy w hospicjum babci, która dziarała sobie wielkie serce z napisem JÓZEK, bo tak nazywał się dziadek, który już dawno od nas odszedł. Najlepszy był komentarz babuni, która palnęła w trakcie tatuowania: "Dobrze, że nic mnie nie boli, bo przecież jadę na morfinie!".

Nie pogodzę się nigdy z jej odejściem. Nigdy.
pozostało 1000 znaków
3 dni temu
Jakiś czas temu założyłem się z kumplem, że nie włoży do ust całej żarówki. Zakład przegrałem, ale problem pojawił się wtedy, kiedy nie mógł wyciągnąć jej z ust. Rozbić jej nie mogliśmy, bo przecież szkło i próżnia, pokaleczyłoby go to, o ile nie zabiło. Byliśmy po paru piwach, więc zadzwoniłem po sąsiada, aby zawiózł nas do szpitala. Nie mógł wytrzymać ze śmiechu, ale odwiózł nas. Lekarz też pękał ze śmiechu. Rozciął koledze buzię, wyciągnął żarówkę i zaszył twarz z powrotem. Wracaliśmy pieszo.

Po przyjściu do domu dostaliśmy nagłego ataku głupoty i kłóciliśmy się o to, czy moje usta są większe i pojemniejsze. Sprawdziłem - i nie, nie są. Żarówka utkwiła... Nie chciałem dzwonić już po sąsiada, bo tylko śmiałby się jeszcze bardziej. Przeszliśmy kilometr. Ja z żarówką w ustach, tworząc niemałą sensację. Kiedy wszedłem do gabinetu, ten sam lekarz, u którego byliśmy wcześniej zaczął płakać i tarzać... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
15 dni temu
Jechałam wczoraj autobusem i usiadła obok mnie starsza pani. Patrzyła się na mnie bezczelnie, nie oderwała wzroku ani na sekundę. Myślałam, że oszaleję.

W pewnym momencie zaczęła kręcić głową. Spodziewałam się, że zaraz zwróci mi chamską uwagę typu: "taką masz spódnicę, że prawie tyłek Ci widać" albo: "taka młoda dziewczyna a tyle tapety". W końcu wyszeptała:

"Ale masz zaje.bistą ramoneskę, gdzie kupiłaś?".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
27 dni temu
Może to naiwne i śmieszne, ale mam dziś najszczęśliwszy dzień w życiu. Odkąd pamiętam, chciałem mieć psiaka, ale rodzice nie mieli ani warunków, ani pieniędzy. Później szkoła, studia, początki pracy - nie było lekko.

Jestem 34-letnim facetem, który w końcu jest na swoim i nareszcie mogłem z czystym sumieniem przygarnąć puchatą, czarną kulkę ze schroniska. Spojrzeliśmy na siebie i od razu wiedziałem - ja miałem minę: "od zawsze chciałem cię mieć", a ona, bo to suka, wyskoczyła z boksu z miną: "to właśnie na ciebie tyle czekałam".

Mam nową przyjaciółkę - życzcie nam powodzenia! Pozdrowienia od Soni z pomorskiego schroniska!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Kiedy byłam małą dziewczynką, moja mama spytała mnie kim chciałabym zostać w przyszłości. Bez zastanowienia... czytaj dalej
0 dni temu
Moja mama choruje na boleriozę, chorobę przenoszoną przez kleszcze, która niestety na początku była źle leczona.... czytaj dalej
0 dni temu
Krótko mówiąc, jestem czarną owcą w rodzinie. Mam dwadzieścia lat, mieszkam jeszcze z rodzicami, ale za niedługo... czytaj dalej
0 dni temu
Chcę się przyznać do tego, że od kiedy zacząłem czytać Wyznajemy, to trochę umysł zaczął mi... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 14 lat i chodzę do 7 klasy szkoły podstawowej. To, co się dzieje w mojej szkole, to jeden wielki... czytaj dalej