dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wracałem po imprezie późnym wieczorem i niedaleko mojej kamienicy z bramy wylazło trzech dresów. Wielkie chłopy, zamarłem z przerażenia, gdy do mnie podeszli. Jeden warknął: "Teee, kujon, dawaj telefon, wyskakuj z hajsu", wiedziałem, że nie mam szans, więc grzecznie oddałem, co tylko miałem w kieszeniach.

A wtedy oni zacmokali, pokręcili głowami i jeden wypalił: "Oj, stary, nic ty nie umiesz".

I zrobili mi szybki kurs samoobrony, oddali rzeczy i kazali na siebie uważać w przyszłości.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
19 dni temu
Około rok temu uratowałam małego, trzytygodniowego szczeniaka przed uśpieniem. Przywiozłam go do domu i zaczęło się... Wszyscy zadawali pytania - po co wzięłaś takie coś? Jest taki brudny, cały zapchlony, śmierdzi, jest brzydki. Jeździłam z małym do weterynarza, wyciągałam pchły, kąpałam, karmiłam. Po dwóch tygodniach wyglądał już naprawdę dobrze, był wesoły, pełny energii, jednak ciągle słyszałam: po co ci ten kundel?

W trzy miesiące piesek umiał już komendy takie jak siad, łapa i leżeć, kąpałam go często, zawsze ładnie pachniał i ładnie wyglądał.

Po roku piesek jest ułożony, idzie na spacerach koło nogi, aportuje, przechodzi przez tory przeszkód bez problemu. Gdy spotykany na spacerze moje koleżanki z rasowymi pieskami, nie mogę znieść widoku, jak męczą się, żeby pies szedł koło nogi i żeby reagował na wołanie.

Bo przecież to są rasowe pieski - nie to, co mój zapchlony kundel ;)
pozostało 1000 znaków
Muszę się podzielić radością z całym światem. Czerwiec był najlepszym miesiącem mojego życia.

Urodził mi się syn, adoptowaliśmy kudłatego psa ze schroniska, a lekarz powiedział magiczne słowo - "jest pan zdrowy, guza nie ma".

Teraz już po prostu musi być dobrze :)
pozostało 1000 znaków
22 dni temu
Byłem dziś świadkiem smutnej sytuacji. Bezpański pies wybiegł na ulicę, po której jeździły samochody. Miałem nadzieję, że chce on tylko przejść na drugą stronę, ale zaczął coś wąchać na środku jezdni. Nadjeżdżały akurat samochody, chciałem wyjść na ulicę i tego psa zabrać, ale jeden kierowca przyspieszył i skręcił tak, żeby tego psa potrącić. Niestety, zrobił to, a ja, miłośnik zwierząt, nie mogłem tego tak zostawić.

Machałem do kierowcy, żeby się zatrzymał. Gdy już stanął na światłach awaryjnych i wysiadł z samochodu, pobiegłem do niego i zacząłem się awanturować, jaką gnidą trzeba być, żeby takie coś zrobić. Przyznał się, że zrobił to specjalnie, po czym dodał chamsko:

"Przecież to tylko pies, co za różnica?"

Przywaliłem mu z całej siły w twarz (warto dodać, że jestem żołnierzem, który regularnie chodzi na siłownię, więc mam trochę siły), po czym dodałem:

"Przecież jesteś tylko świnią,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
To wspaniałe uczucie, gdy jako aspirant sztabowy w policji po 24 latach aresztujesz swoją znienawidzoną nauczycielkę od matematyki z podstawówki. I nie nienawidzę jej za to, że zadawała dużo prac domowych, czy dużo wymagała na egzaminach.

Nienawidzę jej za to, że wybrała mnie na kozła ofiarnego, upokarzała mnie przed całą klasą i naśmiewała się, że byłam biedniejsza od reszty klasy. Dodam, że byłam słabsza z matmy, mało co kumałam. Nauczycielka nie wróżyła mi dobrej przyszłości. Jej mina, gdy wylegitymowałam się z dość wysokim stopniem policyjnym - bezcenna.

P.S - babsztyl został zatrzymany za znęcanie się nad swoimi trzyletnimi wnukami. Mam nadzieję, że zgnijesz w tym pierdlu, głupia babo.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja 84-letnia babcia tak się zawzięła po usłyszeniu wiadomości o tym, że ma nowotwór, że studia, na które zapisała się zaocznie, zamknęła w niecały miesiąc.

Pracę magisterską napisała w 3 tygodnie, siedząc po nocach.
Odejdzie, bo to już niestety wiemy, ale odejdzie jako magister historii.

Jestem z niej potwornie dumna.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Postanowiłem przejść się do sklepu. Ot, codzienny spacerek. Po drodze mijałem na oko pięcioletnią dziewczynkę.... czytaj dalej
0 dni temu
Z moim partnerem byliśmy przez ponad osiem lat. Planowaliśmy wspólną przyszłość, nie było konfliktów, były... czytaj dalej
0 dni temu
Mój facet stwierdził, że nadszedł odpowiedni czas żeby zaszaleć w łóżku. Byłam przekonana, że chce już... czytaj dalej
0 dni temu
Żona się na mnie obraziła, bo według niej za mało pomagam w domowych obowiązkach. Uparłem się, że nie ma... czytaj dalej
0 dni temu
Od zawsze byłam inna, niż reszta mojej rodziny. Zawsze podłoga wydawała mi się bardziej wygodna, niż najdroższe... czytaj dalej