dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
456 dni temu
Pracuję od niedawna w magazynie dużej hurtowni. Pracowników jest tam bardzo dużo i połowy nawet nie kojarzę z widzenia, tym bardziej, że niedawno zacząłem. Wśród nas pracuje Chińczyk, Feng.

Fenga znają wszyscy - w końcu to jedyny Chińczyk w firmie. Jest o tyle ciekawie, że Feng nie rozumie ani słowa po polsku. Jedyne, co potrafi powiedzieć, to "spierdalaj" - durni pracownicy nauczyli go tego wmawiając mu, że to serdeczne pozdrowienie.

Co rano w pracy słyszę ten festiwal debilizmu, kiedy każdy kłania mu się, a on, uśmiechnięty od ucha do ucha, mówi każdemu "śpier-dalaj!" i macha zadowolony ręką. Olałem temat, ale Feng również do mnie pomachał i "przywitał się" w ten sam sposób. Wszyscy cały dzień podśmiewali się z niego, wołali za nim durne hasła, "chcesz psa na obiad?", a Feng tylko uśmiechał się myśląc, że pewnie mówią do niego coś miłego. Było mi go żal.
Okazało się, że tego dnia będziemy pracowali razem - mieliśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Spotkaliśmy się w gimnazjum, byliśmy w jednej klasie. Miała nadwagę, sporą. Nigdy nie widziałem jej bez podkrążonych i czerwonych oczu czy zbyt dużej bluzy, pod którą się chowała. Stroniła od innych, była cicha, zamyślona, bez wyrazu. Nie śmiała się, nie odzywała, z miesiąca na miesiąc jej oceny się pogarszały. To wszystko sprawiało, że okazała się być idealnym obiektem do drwin.

Gdzieś tam w głębi siebie zastanawiałem się, czy może czasem nie przesadzamy, ale zawsze to bagatelizowałem, bo każda "akcja" dostarczała nam mnóstwo radości. Nie robiliśmy jej krzywdy fizycznie, nie byliśmy aż takimi skurwysynami, wbrew pozorom każdemu chodziło tylko o to, żeby się pośmiać. Ona nigdy nie zareagowała, nawet nie zwracała na nas uwagi, nie spojrzała, nie machnęła ręką. Po prostu siedziała i patrzyła - czy to w ścianę czy w ławkę. Byliśmy na tyle bezczelni, żeby siedząc zaraz za nią wyzywać ją i śmiać się w najlepsze, a... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jadę sobie autobusem z pracy, dzień jak co dzień. Wsiadają chłopcy, lat może mieli po 12-14 maksymalnie. Wchodząc rozmawiali o chipsach o smaku "palonego żyda", smak nazwali "swastycznym".

Zignorowałam.

Jadę więc z nimi kolejne przystanki. Zaczęły się tematy o aborcji. Naprawdę potrafili się świetnie wypowiadać:

- Aborcja powinna być legalna, bo jak tak sobie pomyślę, że mógłbym się teraz nie uczyć, to chciałbym, żeby moja mama mnie usunęła.
- Noo, a oni z tego wielkie halo robią, bo ktoś kogoś zabije, przecież to dziecko i tak tego nie czuje, hehe.

W tym momencie wyłonił się jakiś byczek z tyłu autobusu - typowy łysy dres - i młodemu przeciągnął łapą po głowie. Kiedy dzieciak wyszedł z szoku, zapytał się łysego o co mu chodzi, na co dresik odpowiada:

- Dziecko nie czuje aborcji, to Ty też nie powinieneś czuć jak Ci ktoś przypie.rdoli.

Wyjątkowo mohery się nawet nie odezwały, ani kierowca nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Moja babcia zmarła dzień przed Dniem Wszystkich Świętych, była wtedy za granicą i cała rodzina czekała na sprowadzenie zwłok do Polski. Byliśmy załamani.

Tak właśnie zmarła, że wczoraj prawie wszyscy dostali zawału, kiedy wlazła do domu z wielką walizką. Okazało się, że USA spaczyło babci łeb i uznała, że zrobi nam "halloweenowy dowcip". Kazała się cieszyć, że nie ciągnęła tego dłużej, bo ma w planach wyjazd do sanatorium i "wtedy dopiero byśmy się zesrali, jakby zmartwychwstała po miesiącu w Ciechocinku".

pozostało 1000 znaków
28 dni temu
Mam 20 lat. Dwa lata temu, podczas pierwszej wizyty u ginekologa dowiedziałam się, że mam torbiel na lewym jajniku. Szybko okazała się być rakiem złośliwym. Wycieli mi jeden jajnik, a rok temu dowiedziałam się, że na drugim jajniku są dwie torbiele złośliwe.

4 miesiące temu... wygrałam. Dziś dowiedziałam się, że jestem w 6 tygodniu ciąży, choc lekarze dawali mi bardzo małe szanse! Trzymajcie za mnie kciuki, jestem najszczęśliwsza na świecie!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 16 lat. Jestem dzieckiem z gwałtu. Mimo to, moja 17 letnia wtedy matka postanowiła mnie urodzić. Mój ojciec to bezrobotny alkoholik. Nie płaci alimentów. Moją matkę rodzice wyrzucili z domu. Jest bez wykształcenia, skończyła tylko gimnazjum. Pracuje jako sprzątaczka w biedrze. Mieszkamy w jednopokojowej kawalerce. Ubieram się głównie na szmatach. Chodzę do szkoły, w której mam przyjaciół. PRZYJACIÓŁ, a nie jakichś kretynów. Pomagają mi.

Kiedy chodzę głodna, dają mi kanapki, które zostawiam dla mamy. Tu wszyscy o mnie myślą. Bogate koleżanki oddają mi swoje ciuchy, w których nie chodzą. Wszyscy wiedzą, że mam ciężko, że jestem z gwałtu i wszystko inne. Mimo to - są ze mną. Wiem, że zawsze tak będzie. Uczę się znakomicie, w tym roku liczę na wysoką średnią i stypendium ministra. Moim marzeniem jest zrobienie prawa jazdy, ale nie wiem, na ile to realne. W wolne weekendy dorabiam jako opiekunka do dzieci. Mam jak mam, nie narzekam. Wręcz... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Mój kuzyn skończył prawo tylko po to, żeby po fakcie pozwać swoich rodziców o to, że zmusili go do studiowania... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam wczoraj kartkę wciśniętą w doniczkę z kwiatkiem. Wyjęłam ją ostrożnie i przeczytałam:

"Mamo,... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy dzwoni mój budzik, a ja nie wstaję, mój pies wskakuje na łóżko i zaczyna mnie lizać, ciągnąć za kołdrę,... czytaj dalej
dziś
Michałek boi się ryb. To bardzo dziwne, bo kiedy przechodzi w sklepie obok działu rybnego, musi odchylać głowę,... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem z moim partnerem parą praktycznie od gimnazjum, czyli znamy się ponad 10 lat. Nudzi nam się w związku, to... czytaj dalej