Witaj na forum wyznajemy.pl

Witaj na forum Wyznajemy. Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą. Witamy!

Czy źle robię ?

RedRose12 Wróżbita Maciej
Postów na forum: 2
Kciuki w górę: 0
Kciuki w dół: 2
0 2
Dodano: 12.01.2017 10:42
Nigdy nie myślałm że dodam tu moje wyznanie , ale wpadłam w taki dołek że w sumie co mi szkodzi ?

Jestem w maturalnej klasie, co znaczy że stres związany z maturą daje o sobie znać .Jednak nie matura jest moim problemem. Otóż nie dość że z powodu głupich wydarzeń zostało mi zabronione chodzenie na moje ukochane zajęcia częściej niż 1 w tygodniu to jeszcze po raz kolejny czuję się jak suka...

Nie należe do najbrzytrzych ale i nie jestem najładniejsza. Już 3 razy w swoim życiu miałm sytuację gdy musiałam wrzucić kogoś do frendzone (choć nigdy jawnie nikomu nie dałm kosza .Zwwsze kończyło się ba tym że chłopacy sami widzieli że nic z tego nie będzie bo zwyczajnie nie mamy z sobą sam na sam o czym pogadać) . Kiedy zaczełam chodzić na moje zajęcia durzo rozmawiałam z poznanym tam kolegą (dajmy na to że nazywa się xyz) Fajnie mi się z nim gadało wręcz to była pierwsza randka na której nie prowadziłam monologu.Myślałam koże coś będzie ...Jednak gdy poszłam z nim na jego studniówkę nie było za fajnie.(Głównie dlatego że gdy mnie objoł miałam tylko w głowie jedno duże NIEEEEE...)Kwestia estetyczna też trochę w to maczała palce ale cóż starałam nie być taka płytka i dałam szanse. Nie flirtowałam z nim jednak tylkonpoprostu rozmawiałam .Po jego studniówce trochę ochłodziłam nasze stosunki.On wyjechał na studia nadal miałam z nim kontakt choć ograniczony.(On do mnie nie pisał a ja mniałam dużo spraw na głowie i też nie pisałam ) Teraz nadszedł czas mojej studniówki i zważywszy , że nie miałam nikoho innego to zaprosiłam jego by poszedł ze mną bo mama mnie chce z kimś wysfatać (wolałam iść z kimś kogo znam ).Kilka dni temu wyznał mi swoja miłość..(wiedziałam że mu się podobam ..-poprostu to zauważyłam ale kochać to chyba za mocne słowo jak dla mnie ) Teraz za 2 dni mamy iść razem na studniówkę na której będę musiał dać mu kosza.


Z tąd moje pytanie , czy źle robię czekając na mojego wymarzonego ?Nie uważam siebie za płytkąosobę bo każdemu z kim poszłam na randkę mimo mojej niechęci dałam szanse .Jednak źle się czuję bo odrzucam kolejnego faceta który jest naprawdę spoko.Tylko że nie są w moim typie. Osobiście spotkałam kilku mężczyz. w moim typie ale albo mieli dziewczynę albo byli za starzy. Mam straszne wyrzuty sumienia bo jest naprawdę fajnym facetem i wręcz powinnam się w nim zakochać ...Tyle że nie potrafię.Czuje się źle odrzucając go ale trzymam się własnych zasad i nie zmuszę się do związku z którego wiem że nic nie będzie (nie wiem z kąd to wiem poprostu tak mam ) Wiem że prawdziwa miłość istnieje bo widziałam kilka przypadków gdy ktoś mi bliski ją znajdywał.Dlatego nie wiem już czy dobrze robię wciąż szukając tego mojego wyśnionego wybranka..xd Chyba już skończę mój wywód bo hormony zanadto mi uderzą do głowy..
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Konto usunięte
0 0
Dodano: 12.01.2017 10:56
O, KOBIETO, CHWAŁA CI ZA TO! Nie powinnaś się do niczego zmuszać. Ja też jestem zdania, że trzeba czuć to coś i nie ma przeproś. To ma mieć sens. Nie powinno się brać tego, co nam dają, jeśli tego nie chcemy. Miałem w swoim życiu kilka takich sytuacji, ostatnim razem prawie uległem, otoczenie naciskało, tamta naciskała, ale nie, kurwa. B)
RedRose12 Wróżbita Maciej
Postów na forum: 2
Kciuki w górę: 0
Kciuki w dół: 2
0 0
Dodano: 12.01.2017 10:58
Dobrze wiedzieć że ktoś mnie rozumie ;)
Tylko zalogowani użytkownicy moga wypowiadać się na forum. Zaloguj się aby odpowiedzieć.

Statystyki forum

Użytkownicy obecni na forum w ciągu ostatnich 15 minut: 3

Wszystkich aktywnych użytkowników forum: 73 297