dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
pozostało 1000 znaków
dziś
Byłam na spacerze z moją córeczką i nagle wypadł jej z rączki lizak. Sięgnęła po niego i chciała go z powrotem wetknąć do buzi, ale powiedziałam jej, żeby tego nie robiła, bo jest już brudny. Spytała, dlaczego, więc odpowiedziałam jej, że na ziemi są różne zarazki i lepiej nie jeść takiego lizaka, albo przynajmniej go umyć.

Córka spojrzała na mnie wielkimi oczami i mówi: "Ale ty jesteś mądra, mamusiu, wszystko wiesz! Jak ty to robisz, że tak dużo wiesz i umiesz?".

Postanowiłam zażartować i mówię jej, że każda mama musi przejść taki TEST DLA MAMY. Idzie do specjalnego pokoju i tam rozwiązuje zadania, odpowiada na pytania i jak wszystko zrobi poprawnie, to może zostać mamą.

Córa chwilkę pomyślała i mówi: "Aha, a jak tego testu nie zda, to zostaje tatą, tak?".

Umarłam. Tak, kochanie, wtedy zostaje tatą! Wszystkiego najlepszego wszystkim wspaniałym mamom, które zdały ten trudny test, z okazji ich święta!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Przez 27 lat nienawidziłam święta matki. Dlaczego? Otóż nigdy nie zaznałam matczynej miłości bo nigdy nie poznałam mojej matki. Kobieta, która mnie urodziła, po porodzie zostawiła mnie ojcu i jego matce, czyli mojej babce. Nikt z jej rodziny nigdy nie zainteresował się moim losem, nie szukał mnie. Ja też nigdy nikogo nie poznałam.

Mój ojciec popadł wtedy w alkoholizm, a babka, zmuszona do tego, żeby zająć się moim wychowaniem, czego się zapewne nie spodziewała, stała się z tego powodu okropnym człowiekiem. Zwalił jej się na głowę trzydziestoparoletni syn alkoholik z nowo narodzoną córką, której matka poszła w bajlando. Nie była typową babcią. Dla wszystkich znajomych i rodziny była cudownym aniołem, który zajął się biednym dzieckiem i niewydolnym życiowo synem, wychowując swoją wnuczkę. I na pokaz przed wszystkimi taką udawała. Każdy ją podziwiał i jej współczuł.

Tylko, że ona mnie nie wychowywała. Ona mnie tresowała i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Parę miesięcy temu brałam ślub cywilny. Ceremonia jak ceremonia - przysięga, obrączki i inne pierdoły.

Nie wiem czy to z emocji, ale mężczyzna mojego życia założył obrączkę na swój palec, a potem nie wiedział dlaczego ludzie nie mogą powstrzymać śmiechu.

Tak było.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Gdy miałam sześć lat, zachorowałam na białaczkę. W wyniku chemioterapii straciłam włosy na głowie. Czułam się z tym bardzo źle.

Pamiętam, gdy któregoś dnia mama przytulała mnie i głaskała po łysej głowie. Powiedziałam jej wtedy: "Masz taką piękną fryzurę. Tak bardzo chciałabym mieć taką samą".

Następnego dnia mama przyszła do szpitala... łysa. Pochyliła się nad moim łóżkiem, pocałowała w czoło i szepnęła: "Masz taką piękną fryzurę, córeczko, że zapragnęłam mieć taką samą".

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki, mamusiu.
pozostało 1000 znaków
dziś
Nigdy nie zapomnę tego, co zrobił dla mnie tata.

Nie miałam łatwego dorastania. Byłam cichą, wstydliwą dziewczynką, która wolała trzymać się na uboczu. Z tego powodu grupa osób w szkole obrała mnie sobie za łatwy cel. Znęcano się nade mną, wyśmiewano, obrażano na każdej przerwie i prześladowano po lekcjach. Po wszystkim wracałam do domu, zamykałam się w pokoju i płakałam z twarzą w poduszce.

Po roku znoszenia obelg i braku jakiejkolwiek reakcji ze strony nauczycieli, nie miałam już siły i ze łzami w oczach opowiedziałam wszystko mojemu tacie. Wstydziłam się siebie, tym bardziej, że tata był policjantem. Czułam, że go zawiodłam, że córka policjanta powinna być silniejsza, bardziej zaradna. Tata przytulił mnie i powiedział, żebym się nie martwiła. "Wszystko będzie dobrze, kochanie. Zobaczysz."

Tydzień później w naszej szkole odbył się apel odnośnie bezpieczeństwa na drodze. Mój tata w towarzystwie kilkunastu kolegów i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jeszcze mieszkam z rodzicami, ale zapewne niedługo się to zmieni. Nie żyję w biedzie, a nawet mogę powiedzieć, że moi rodzice są bogaci. Jednakże moja mama to straszna sknera. Na wszystko żydzi. Powiecie może, że to dobrze? Nieprawda.

Pozwala mi się wykąpać raz na tydzień, żeby wody nie marnować. W lato jest chyba najgorzej. Cała spocona, zgrzana i ze swędzącym ciałem, pragnę zimnego prysznica jak niczego innego. Ale dupa, bo mamusia mówi NIE.

Co lepsze, odlicza mi nawet papier toaletowy. Ile mogę zużyć w ciągu tygodnia. Nawet w spokoju uszu nie można wyczyścić, bo jeżeli patyczek nie ocieka żółcią, to znaczy, że uszy są czyściutkie, więc po cholerę marnować drogocenne włókno i plastik?

Nie wiem ile z nią wytrzymam...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
173 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
102 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
165 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
122 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
128 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte